|
Czy jeziora mogą stać się częścią nowoczesnej,
niskoemisyjnej energetyki, np. pomóc w ogrzewaniu i chłodzeniu budynków?
Najnowsze badania pokazują, że w przypadku części polskich jezior
odpowiedź brzmi: tak. Choć pod pewnymi warunkami.
W debacie o energii zwykle mówi się o dużych jej producentach, takich
jak elektrownie, farmy wiatrowe, fotowoltaika czy źródła geotermalne.
Rzadziej zwraca się uwagę na zasoby, które są blisko i od dawna stanowią
część codziennego krajobrazu. Do takich zasobów należą jeziora. Nie
chodzi przy tym o gorącą wodę geotermalną, lecz o możliwość
wykorzystania względnie stałej temperatury wody, zwłaszcza w głębszych
warstwach, do wspomagania ogrzewania i chłodzenia budynków
Taką możliwość opisują autorzy artykułu opublikowanego w czasopiśmie
Resources (doi: 10.3390/resources15020027), którego autorami są badacze z
Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Instytutu Meteorologii i
Gospodarki Wodnej – PIB, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy
oraz Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Autorzy pracy to eksperci w
dziedzinie klimatologii, hydrologii, geografii i praktycznego myślenia o
energetyce.
Wykorzystanie energii jeziora odbywa siÄ™ zwykle za pomocÄ… pompy
ciepła, współpracującej z wymiennikiem zanurzonym w wodzie albo z
układem pobierającym wodę z jeziora. Pompa ciepła działa podobnie
jak lodówka, tylko w odwrotnym kierunku: nie usuwa ciepła z wnętrza
urzÄ…dzenia, lecz pobiera je z otoczenia i przekazuje do instalacji
grzewczej budynku. Krążący w układzie zimny czynnik roboczy ogrzewa się w
kontakcie z chłodną wodą z jeziora, następnie jest sprężany w wyniku
czego jego temperatura rośnie. Dzięki temu może oddać ciepło wodzie
krążącej w systemie ogrzewania. Następnie jest z powrotem rozprężany i w
ten sposób schładzany, aby pobrać kolejną porcję ciepła z wody w
jeziorze. Latem ten sam układ może zostać odwrócony i służyć do
chłodzenia, przekazując nadmiar ciepła z budynku do jeziora. Należy
podkreślić, że woda z jeziora nie jest tu więc paliwem, lecz źródłem
ciepła zimą i możliwym odbiornikiem ciepła latem.
Badacze przeanalizowali dziewięć jezior północnej Polski, korzystając z danych pomiarowych z lat 2007–2024. Były
to jeziora różniące się wielkością, głębokością i położeniem, co
pozwoliło porównać ich możliwości. W każdym z nich najważniejsze było
znalezienie obszarów, które zachowują w ciągu roku najbardziej stabilną
temperaturę. Największy potencjał mają zbiorniki uwarstwione, czyli
takie, w których latem tworzą się wyraźne warstwy o różnej temperaturze.
Przy powierzchni woda jest cieplejsza i silniej reaguje na pogodÄ™.
Głębiej znajduje się strefa przejściowa, a jeszcze niżej warstwa
chłodna, znacznie bardziej stabilna termicznie. To właśnie ona ma
największe znaczenie, jeśli myśli się o wykorzystaniu jeziora jako
źródła energii dla pomp ciepła albo jako naturalnego zasobu chłodu.
Najbardziej stabilnym termicznie obszarem jest zwykle warstwa
położona od około 15 metrów głębokości do dna. Właśnie tam temperatura
zmienia się najmniej. Średnio wynosi około 6,7 st. C, a różnice między
badanymi jeziorami nie są w tym zakresie bardzo duże. Taka temperatura
jest optymalna dla nowoczesnych systemów energetycznych.
Badacze od początku starali się osadzić swoje obliczenia w realiach środowiskowych.
Policzyli, ile energii cieplnej można byłoby teoretycznie pozyskać z
tej głębokiej warstwy wody, zakładając ostrożnie, że nie należy
schładzać jej poniżej 4 st. C. To istotna granica, bo właśnie przy
tej temperaturze woda osiąga największą gęstość. Schodzenie niżej
mogłoby oznaczać większą ingerencję w naturalne warunki funkcjonowania
jeziora. Należy pamiętać, że jezioro nie jest zbiornikiem technicznym,
lecz złożonym ekosystemem. Każde wykorzystanie jego zasobów musi
uwzględniać nie tylko korzyści energetyczne, ale także wpływ na
przyrodÄ™.
Przy obniżeniu temperatury głębokiej warstwy tylko o 1 st. C
oszacowany zasób energii wynosiłby od 254 MWh do ponad 33 tys. MWh,
zależnie od jeziora. Przy zmianie o 1,5 st. C było to od 381 MWh do
ponad 50 tys. MWh. W wariancie maksymalnym, ale nadal bez przekraczania
granicy 4 st. C, wartości rosły od około 635 MWh do ponad 101 tys. MWh.
Największy potencjał pod tym kątem wykazało Jezioro Powidzkie, które
posiada największą objętość chłodnej, głębokiej warstwy wody.
Naukowcy wyraźnie zaznaczają, że piszą o zasobach teoretycznych. Między
oszacowaniem a realnym wdrożeniem stoi jeszcze wiele pytań dotyczących
technologii, kosztów, odległości od odbiorców energii, przepisów oraz
ochrony środowiska. Nie każde jezioro powinno i nie każde może być
wykorzystywane w taki sposób - podkreślają. Potrzebne są osobne analizy
lokalne, obejmujące zarówno kwestie techniczne, jak i przyrodnicze. Mimo
to znaczenie badań jest duże. Po pierwsze, porządkują one dyskusję i
pokazują konkretne wartości energii. Po drugie, odnoszą się bezpośrednio
do polskich warunków. Po trzecie, wskazują, że jeziora mogą być
traktowane jako jeden z elementów lokalnej transformacji energetycznej,
zwłaszcza tam, gdzie znajdują się blisko zabudowy mieszkaniowej,
obiektów publicznych albo infrastruktury turystycznej. Wraz ze wzrostem temperatur i częstszymi falami upałów rośnie znaczenie
nie tylko ogrzewania, ale i chłodzenia budynków. To już nie jest tylko
kwestia komfortu, ale coraz częściej także zdrowia i bezpieczeństwa.
Jeziora mogą więc być rozpatrywane również jako źródło chłodu w okresie
letnim. Taki kierunek myślenia dobrze odpowiada współczesnym potrzebom:
system energetyczny ma dziś nie tylko dostarczać ciepło zimą, ale też
ograniczać skutki przegrzewania się miast latem.
bankier.pl
|