Dane ENTSO-E co do wytworzenia w Polsce energii elektrycznej z gazu ziemnego we wrześniu 2025 r. 1 340 509 MWh.
W sierpniu było to 1332 921 MWh wobec lipca 1 534 481 MWh. W czerwcu
było najmniej w tym roku, bo 1 114225 MWh (wtedy było najmniejsze od
początku roku) wobec 1 632 452 MWh kwietnia i marca 1 583 215 MWh.
To z września było mniejsze niż to z rekordowego stycznia przypomnę 1 649 732 MWh.
1 września 2025 roku GAZ-SYSTEM inicjuje dialog z uczestnikami
rynku gazu w celu weryfikacji ich zainteresowania zwiększeniem lub
pozyskaniem nowych mocy regazyfikacyjnych w Terminalu FSRU, który
pozwoli na dostawę do 6,1 mld m3 gazu ziemnego z
regazyfikacji LNG. Inwestycja ta stanowi istotny wkład w bezpieczeństwo
energetyczne Polski. Wszystkie niezbędne prace budowlane już się
rozpoczęły, a oddanie do użytku Terminalu FSRU planowane jest na 2028
rok (tajemnicą Poliszynela – może się jednak myli – jest kilkumiesięczne
opóźnienie w stosunku do przyjętego harmonogramu).
W czerwcu 2025 roku Komisja Europejska opublikowała wniosek legislacyjny
dotyczący rozporządzenia mającego na celu wdrożenie mechanizmów
ułatwiających całkowite zaprzestanie importu gazu ziemnego z Federacji
Rosyjskiej. W związku z tym i 19-stym pakietem sankcji coraz więcej
europejskich przedsiębiorców wyraża zainteresowanie uzyskaniem dostępu
do dostaw LNG dostarczanych z terytorium Polski.
Analiza większego zapotrzebowania rynku na dodatkowe moce
regazyfikacyjne w Terminalu FSRU w Gdańsku, pozwoli pokazać, czy mają
one być osiągnięte poprzez montaż dodatkowych urządzeń przy nabrzeżu
oraz poprzez zacumowanie drugiego FSRU (FSRU 2) w Gdańsku, zdolnego do
rozładunku, magazynowania LNG w trakcie procesu regazyfikacji.
W ramach niewiążącego "Zaproszenia do wyrażenia zainteresowania zwiększeniem mocy regazyfikacyjnych w Terminalu FSRU"
uczestnicy rynku będą mieli możliwość wyrażenia zainteresowania
rezerwacją usług regazyfikacji udostępnionych po oddaniu FSRU 2 do
eksploatacji oraz wskazania uwarunkowań prorynkowych, które pomogą
określić warunki uruchomienia wiążącej procedury „Open Season”:
→ przewidywany najpóźniejszy możliwy termin rozpoczęcia świadczenia usług regazyfikacji na pokładzie FSRU 2;
→ deklarowany poziom zdolności regazyfikacyjnych na każdy rok świadczenia usług;
→ okres obowiązywania umowy o świadczenie usług regazyfikacji;
→ akceptowalny model świadczenia usług na FSRU 2;
→ informację, czy uczestnicy planują wykorzystać dodatkową przepustowość
Terminalu udostępnioną po oddaniu FSRU 2 do zaspokojenia popytu
krajowego lub tranzytu, a w przypadku wykorzystania połączeń
międzysystemowych – w jakich kierunkach (Litwa, Ukraina, Słowacja,
Czechy, Dania, Niemcy, inne).
FSRU1, budowany obecnie w stoczni Hyundai Heavy Industries w Korei
Południowej, będzie zacumowany do nabrzeża w południowej części Zatoki
Gdańskiej, na terenie Portu Gdańsk (w sąsiedztwie Baltic Hub i toru
podejściowego).
Infrastruktura ta będzie drugim obiektem w Polsce (po Terminalu LNG w
Świnoujściu) zdolnym do odbioru skroplonego gazu ziemnego dostarczanego
drogą morską.
Przypomnę, że Program FSRU obejmuje nie tylko budowę nabrzeża i ułożenie
gazociągu podmorskiego, ale także rozbudowę krajowego systemu
przesyłowego gazu o blisko 250 km nowych gazociągów na lądzie. Projekt
FSRU Offshore jest realizowany przy wsparciu finansowym Unii
Europejskiej, w ramach instrumentu "Łącząc Europę" (CEF) Komisja
Europejska przyznała dofinansowanie dla projektu LNG Gdańsk na prace
przygotowawcze. Maksymalna kwota dotacji to ok. 19,6 mln euro. W czerwcu
2025 r. GAZ-SYSTEM podpisał umowę kredytową z Bankiem Gospodarstwa
Krajowego na kwotę 2,2 mld zł, która zostanie przeznaczona na budowę
infrastruktury dla gazu ziemnego. Finansowanie pochodzi z Krajowego
Planu Odbudowy (KPO), gdzie Program FSRU został ujęty w rozdziale
dotyczącym REPowerEU – unijnego instrumentu wspierającego odchodzenie
Europy od rosyjskich paliw kopalnych.
10 września atak rosyjskich dronów – szczęśliwie bez materiałów
wybuchowych na Polskę. Przypomnę, że zjednoczona wobec tego ataku Europa
(później ciut NATO z USA) nadal importuje ogromne ilości rosyjskich
surowców, w tym skroplonego gazu ziemnego. W rzeczywistości Europa jest
nadal największym nabywcą rosyjskiego LNG na rynku światowym.
Tak, trzy lata po wybuchu wojny, a Europa nadal kupuje 51% rosyjskiego
LNG! Dobrze, że przynajmniej politycy pracują nad dziewiętnastym (!)
pakietem sankcji.
I zanim zaczniemy wskazywać palcem na zwykle krnąbrnych podejrzanych z
UE, pamiętajmy, że to nie Słowacja czy Węgry są największymi
importerami. Nie, to spada bezpośrednio na barki takich krajów jak
Francja, Hiszpania i Holandia. Pomimo obietnicy całkowitego odcięcia
rosyjskiego LNG od UE do końca 2026 (wcześniej 2027) r., w pierwszych
sześciu miesiącach 2025 r. Europa urosła – tak, urosła – zwiększyła
import rosyjskiego LNG z 3,47 mld euro (4 mld dolarów) do 4,48 mld euro.
A co z dwustronnym handlem bloku z Rosją?
W ubiegłym roku było to 67,5 mld euro. Mieliśmy import z regionu na
poziomie 35,9 mld euro, właściwie zdominowany przez paliwa i surowce
(izobutan i n-butan!), a eksport z UE do Rosji nie był tak daleko w tyle
z 31,5 mld euro w 2024 r.
Podwójne standardy, hipokryzja, rzeczywistość gospodarcza, retoryka
wojenna? No właśnie, tym bardziej, że we wrześniu w czasie wizyty Putina
w Chinach Gazprom poinformował, że podpisał z CNPC wiążącą umowę o
budowie długo oczekiwanego gazociągu Siła Syberii 2 do Chin przez
Mongolię i zamierza rozszerzyć dostawy innymi trasami, co Kreml uznał za
swoje duże zwycięstwo polityczne. Znamy problemy z „Siłą Syberii 1” i
jak zwykle tego co brakuje w chińsko- rosyjskiej umowie i tym razem jest
formuła cenowa po jakiej rosyjski gaz ma być dostarczany do Chin.

Istnieją trzy kluczowe transakcje:
→ zwiększenie dostaw gazociągiem „Siła Syberii” z 38 mld m3/r do 44 mld m3/r;
→ zwiększenie dostaw gazociągiem Daleki Wschód z 10 mld m3/r do 12 mld m3/r (gazociąg ma rozpocząć działalność w 2027 r., a jego rozbudowa do 2030 r.);
→ Protokół ustaleń w sprawie budowy systemu gazociągów Siła Syberii 2. Jest to mega-gazociąg o mocy 50 mld m3 rocznie.
Nadal
nie ma umowy na dostawę gazu dla „Siły Syberii 2”. A bez kontraktu na
dostawy gazu nikt (? – któż dyktatorom zabroni) nie zbuduje gazociągu o
długości 3000 km i przepustowości 50 mld m3 rocznie.
Gazprom nie wydał żadnego oficjalnego komunikatu na swojej stronie
internetowej, poza oświadczeniem wysokiego szczebla w sprawie nowych
strategicznych relacji z CNPC. Pozorna umowa dotycząca „Siły Syberii 2”
to prawdopodobnie najbardziej efektowny rezultat czterodniowej wizyty
Władimira Putina w Chinach. W/w rurociąg będzie miał kluczowe znaczenie
dla pozyskania nowych nabywców w Azji po tym, jak dostawy do Europy –
niegdyś największego odbiorcy Rosji – praktycznie wyschły po inwazji na
Ukrainę w 2022 roku.
Dodajmy do tego rozbudowę istniejących rurociągów, również uzgodnioną w
Pekinie, a otrzymamy równowartość ponad 40 milionów ton LNG rocznie,
którego Chiny mogą już nie potrzebować, a to ponad połowę całkowitego
importu tego paliwa do Chin w 2024 roku. Chociaż Gazprom, który będzie
dostarczał gaz rurociągiem „Siły Syberii 2”, nie podał, kiedy połączenie
zostanie uruchomione, BNEF twierdzi, że możliwe jest jego uruchomienie
po 2030 roku.
„Biorąc pod uwagę, że Chiny są największym importerem LNG, wywróciłoby
to rynek LNG do góry nogami” – napisali w notatce analitycy Bernstein, w
tym Neil Beveridge. „Dla projektów LNG, które są wciąż rozważane,
byłoby to dużym minusem”.
Rys. 2. Przepływy, wraz z prognozą, gazu ziemnego do Chin do 2030 r. [mld m
3]
Źródło: Bloomberg; Bernstein

Rys. 3. Perspektywa LNG do Chin vs. Rosja i jej prognozowane dostawy gazu ziemnego wraz z prognozą do 2040 r. [mln t]
Źródło: ICIS; Yuanda Wang CFA
Jest to nowy impuls dla chińsko-rosyjskich stosunków gazowych, ale
bądźmy ostrożni, aby nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków. Mamy ponad
20-letnią historię protokołów ustaleń w sprawie Siły Syberii...
Oczywiście tym razem może być inaczej.
To w tym kontekście popatrzymy na amerykański gaz.
Znowu Poliszynel podpowie o toczących się ustaleniach jak bardziej
efektywnie (POLSKI HUB GAZOWY) przesyłać amerykańskie LNG na Wschód
(także Ukrainę) niewykorzystaną polską infrastrukturą, jak kupione w USA
przez PGNiG (Orlen) lokować na przykład w Azji. Taka elastyczność jest
kluczowa dla polskiego monopolisty, ale to pierwsze symptomy
konieczności kontrolowanego otwarcia polskiego rynku gazu. Będziemy o
tym rozmawiać w czasie warsztatów – szkolenia, które robimy pod
auspicjami ARE 24 października w Warszawie i na które serdecznie
zapraszam. Podczas gdy amerykańscy deweloperzy projektów skraplania są
stosunkowo odporni (bardzo tani gaz ziemny w USA) na ryzyko związane z
ceną LNG na rynku spot, niższe ceny transakcyjne stanowią wyzwanie
handlowe dla odbiorców.
Zacytuję WoodMac: „Co więcej, prognozujemy, że niskie światowe ceny LNG
mogą zbiegać się w czasie z wyższymi cenami w HH, zmniejszając marżę
zysku z amerykańskich ładunków LNG. Najgorszym scenariuszem byłyby
okresy niepełnego wykorzystania LNG w USA. Jednak w przypadku umów
dotyczących LNG zazwyczaj na 15-20 lat, odbiorcy przyjmą długoterminową
perspektywę. Nawet przy zawężeniu marży w ciągu najbliższych kilku lat,
rynek ponownie się zrównoważy, a spready między Henry Hub a TTF/JKM
powinny sprawić, że amerykański LNG będzie zarabiał przez cały okres
obowiązywania kontraktu”.
Chcę podkreślić, że odbiorcy mogą również ograniczyć ryzyko spadku marży
(Poliszynel twierdzi, że Orlen też do tego się przygotowuje) dzięki
niezrównanej opcji handlowej, jaką oferują amerykańskie kontrakty LNG. W
przeciwieństwie do kontraktów typu point-to-point (z tzw. klauzulą
destynacji), które dominują w większości sprzedaży LNG (tak mamy do dziś
z Katarem), struktura FOB „free-on-board” oznacza, że odbiorcy LNG z
USA nie są skazani na jednego nabywcę, ale mogą kierować wolumeny tam,
gdzie mogą zmaksymalizować ogólną wartość portfela. Powiązanie cenowe
Henry Hub otwiera drzwi do arbitrażu zarówno w przypadku cen spot LNG,
jak i opcji indeksowanych ropą naftową do arbitrażu z innymi produktami
ropopochodnymi (ale także na koniec z bioLNG, zielonym: amoniakiem
-czyli azanem oraz wodorem).
Piszę o tym także dlatego, że w połowie września pojawiła się informacja
o nowych predykacjach przygotowywanych przez MAE (IEA), która
wielokrotnie przewidywała, że globalny wzrost popytu na ropę osiągnie
szczyt przed 2030 rokiem, teraz opracowała raport, w którym przyznaje,
że zarówno popyt na ropę, jak i gaz będzie rósł przez dziesięciolecia.
Agencja wykorzystuje zestaw scenariuszy, w tym kilka głównych założeń,
takich jak to, że wszystkie obecnie dyskutowane polityki związane z
klimatem wejdą w życie w całości. Do 2020 r. MAE zawierała Bieżący
Scenariusz Polityki, który, jak sama nazwa wskazuje, odzwierciedlał
faktycznie wdrażane polityki. Pod naciskiem europejskich rządów i
aktywistów klimatycznych MAE wycofała się z Obecnego Scenariusza
Politycznego i zastąpiła go Scenariuszem Ustalonych Polityk, powszechnie
nazywanym STEPS i regularnie przedstawianym jako domyślny scenariusz
prognoz MAE, mimo że obejmuje on polityki i środki, które nie zostały
jeszcze wdrożone i mogą nigdy nie zostać wdrożone.
Następnie IEA przedstawiła inny scenariusz, który był korzystny dla
technologii przejściowej, ale odległy od faktycznej rzeczywistości.
Scenariusz Ogłoszonych Zobowiązań "zakładał, że wszystkie polityki
energetyczne i klimatyczne, a także aspiracje polityczne, zostaną w
pełni i na czas zrealizowane". To może wyjaśniać, dlaczego
Międzynarodowa Agencja Energetyczna musiała raz po raz rewidować swoje
prognozy popytu na ropę naftową i dlaczego w 2021 r. doznała żenującego
zwrotu, kiedy opublikowała swoją mapę drogową do zerowej emisji netto.
IEA założyła w nim, że po tym roku nie będzie konieczne żadne nowe
poszukiwanie ropy i gazu – tylko po to, by wezwać do dalszych poszukiwań
kilka miesięcy później, gdy podaż ropy zmniejszyła się, a ceny wzrosły.
Implikacje ujawnienia scenariusza są znaczące. To właśnie w oparciu o
scenariusze IEA, inni prognostycy przyjęli narrację, że rezerwy ropy
naftowej i gazu o wartości miliardów, a nawet bilionów mogą zostać
pozostawione bez wydobycia z powodu słabnącego popytu. Teraz ta narracja
może się zmienić. Czekam na publikację w listopadzie WEO 2026!
Także pewnie dlatego w czasie corocznej konferencji GASTECH w Mediolanie
pojawił się bardzo wyraźny konsensus co do tego, że gaz ziemny ma
zasadnicze znaczenie dla zapewnienia stabilności na coraz bardziej
powiązanych rynkach energii. Odpowiedzią branży jest pozornie
niepohamowany nacisk inwestycyjny w całym łańcuchu wartości LNG na całym
świecie, aby zwiększyć podaż i zaspokoić przewidywany wzrost popytu w
ciągu następnej dekady. Amerykańska „moda” na LNG wjechała do Mediolanu z
pewnością siebie, wzmocnioną zarówno ogłoszeniami nowych kontraktów
długoterminowych, jak i kolejnymi ostatecznymi decyzjami inwestycyjnymi
FID dotyczącymi projektów. Chris Wright, amerykański Sekretarz ds.
energii, i Doug Burgum, Sekretarz spraw wewnętrznych, obecni na
konferencji li tylko po to, aby uderzyć w bęben amerykańskiej dominacji
energetycznej, stawiając LNG na pierwszym planie. Szacunki dotyczące
ilości amerykańskiego LNG (dalsze sankcje na Rosję) i tylko w tym roku,
już idą w górę, a w ciągu najbliższych 12-18 miesięcy będzie tego
„commodity” jeszcze więcej. Jednak eksport LNG z USA nie będzie trwał
wiecznie (uzależnienie od jednego kierunku dostaw Europo!), a sama
wielkość zdolności produkcyjnych objętych sankcjami zaczyna budzić
poważne wątpliwości.
Każdy projekt wykorzystujący FID będzie miał sens komercyjny sam w
sobie, ale łącznie taki wzrost wolumenów grozi rynkiem nadpodaży,
szczególnie kiedy Chiny nie chcą, nie muszą kupować amerykańskiego LNG.
Liczni nowi gracze na rynku LNG tworzą większy, bardziej zróżnicowany i
płynny rynek. Szybkie zmiany i rosnąca zmienność nieuchronnie doprowadzą
do zwycięzców i przegranych. Amerykańscy odbiorcy LNG mogą odczuwać ból
związany z przyszłym zawężeniem marży. Jednocześnie większość
amerykańskich deweloperów projektów LNG jest stosunkowo odizolowana,
biorąc pod uwagę ramy komercyjne amerykańskich projektów skraplania LNG w
stylu infrastruktury i opłaty. Największymi wygranymi mogą być
europejscy konsumenci, ponieważ ceny spadają po tym, jak przetrwaliśmy
spadek, brak importu z Rosji, podczas gdy azjatyccy nabywcy z silnym
popytem czerpią korzyści z zawierania długoterminowych kontraktów po
niższych cenach.
"Ogromna pula finansowania zarówno z rynków
dłużnych, jak i equity również wzmacnia zaufanie do amerykańskiego LNG. W
związku z ograniczeniami dotyczącymi odnawialnych źródeł energii przez
OBBBA i jawnym stosowaniem się administracji Trumpa do wsparcia gazu,
kapitał dłużny i kapitałowy ustawia się w kolejce, aby wesprzeć nowe
projekty. To, co nas zaskoczyło w Gastech, to pierwsze oznaki analizy
finansowania nowej podaży – finansowanie dłużne wygląda stosunkowo
bezpiecznie, ale inwestorzy kapitałowi są coraz bardziej wyczuleni na
możliwość obniżenia marż przez wyższe ceny gazu w USA i niższe
międzynarodowe ceny spot”.
W tym kontekście chcę napisać parę słów o projekcie firmy SEMPRA (znamy z
tego, że w czasie konferencji GAZTERM 16 maja 2022 r. zawarła z ORLEN
(dawniej z PGNiG) umowę na dostawy LNG do Polski, rozpoczynające się od
2027 roku. W 2022 roku ORLEN połączył się z PGNiG, które weszło w skład
Grupy ORLEN, i od tamtej pory wszystkie wcześniejsze kontrakty i
obowiązki PGNiG stały się częścią ORLENu), która 23 września ogłasza
strategiczne transakcje przyczyniające się do realizacji celu firmy,
jakim jest zbudowanie wiodącej pozycji w rozwoju amerykańskiego sektora.
Sempra Infrastructure jest współwłaścicielem zakładu Cameron LNG w
Luizjanie, który został otwarty w sierpniu 2020 r., oraz projektu Port
Arthur LNG na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej w Teksasie, który jest w
budowie. Firma dodaje również „komponent eksportowy” do istniejącego
terminalu LNG w pobliżu Ensenady w Meksyku o nazwie Energía Costa Azul,
który ma zostać ukończony wiosną przyszłego roku.
Głównie to umowa sprzedaży 45% udziałów w Sempra Infrastructure Partners
za 10 mld USD, podmiotom powiązanym z Kohlberg Kravis Roberts & Co
(KKR), wiodącą globalną firmą inwestycyjną, z Canada Pension Plan
Investment Board (CPP Investments). Oczekuje się, że transakcja zostanie
sfinalizowana w Q2-Q3 2026, z zastrzeżeniem niezbędnych zgód
regulacyjnych i innych oraz warunków zamknięcia. Po sfinalizowaniu
transakcji, konsorcjum kierowane przez KKR stanie się większościowym
właścicielem Sempra Infrastructure Partners, posiadając 65% udziałów,
podczas gdy Sempra zachowa 25% udziałów wraz z istniejącymi 10%
udziałami Abu Dhabi Investment Authority (ADIA). Zgodnie z warunkami
umowy, Sempra i ADIA będą miały pewne prawa mniejszościowe w Sempra
Infrastructure Partners. Piszę o tym także dlatego, że Poliszynel
potwierdza, że na polskim rynku nie dość, że pojawiły się oferty
QATARGAS to także przedstawiciele szwajcarskiego biura ADNOC nie
próżnują.
Zwyczajowo w trzecim kwartale (25/09/2025) BP opublikowało swój Energy
Outlook 2025, gdzie zapisano, że „[…] firma spodziewa się wzrostu
globalnego popytu na ropę naftową do 2030 roku, pięć lat później niż
prognozowano rok temu, wskazując na spowolnienie wysiłków na rzecz
zwiększenia efektywności energetycznej i zmniejszenia globalnej emisji
ditlenku węgla, modelując dwa scenariusze.
◼︎ "Obecna trajektoria" opiera się na istniejących politykach i zobowiązaniach.
◼︎ "Poniżej 2 stopni", odnoszący się do celu, jakim jest ograniczenie
globalnego ocieplenia do mniej niż 2 stopni Celsjusza zgodnie z celami
porozumienia paryskiego, przewiduje około 90% spadek emisji ditlenku
węgla do 2050 r. w stosunku do poziomu z 2023 r., które są w dużej
mierze wynikiem spalania ropy naftowej, gazu ziemnego i węgla.
Skupmy się na gazie ziemnym w tym LNG.
Przy „Obecnej trajektorii” popyt na gaz ziemny wzrośnie do około 4 800
mld m³ do 2040 r., co oznacza wzrost o około 17% w stosunku do obecnego
poziomu, do czego przyczynią się Chiny, Indie i inne kraje Azji i
Bliskiego Wschodu, a następnie ustabilizuje się na tym poziomie. Import
rosyjskiego gazu rurociągowego do Unii Europejskiej spadł o około 50% do
15 mld m3 i utrzymuje się na tym poziomie przez kolejne
dziesięciolecia. (Brak rurowych dostaw do Chin, do Azji!). Eksport
skroplonego gazu ziemnego, który BP wykorzystuje jako miernik popytu na
to paliwo, wzrośnie do około 900 mld m3 do 2035 r. według obecnej
trajektorii, przy czym ponad 50% tych dostaw będzie pochodzić z USA i
Bliskiego Wschodu. Shell (pokazywałem uprzednio), szacuje popyt na LNG
do 2040 r. na poziomie od 630 mln do 718 mln ton rocznie, czyli około
860 do 980 mld m3.
Perspektywy globalnego handlu LNG
Wzrost w najbliższym czasie (2020): Handel LNG szybko się rozwija do
końca tej dekady, napędzany głównie przez wschodzące gospodarki
azjatyckie, takie jak Chiny, Indie i inne. Kraje te odpowiadają za ponad
połowę wzrostu światowego popytu na gaz ziemny. Rozbieżności po 2030
r.:
Scenariusz Obecnej trajektorii: eksport LNG wzrośnie o ponad 60% do 2035
r., przy czym Stany Zjednoczone i Bliski Wschód staną się dominującymi
centrami dostaw, łącznie odpowiadającymi za ponad 50% światowego
eksportu LNG.
Scenariusz Poniżej 2° (szybsza transformacja energetyczna): Eksport LNG
spadnie do 2050 r. o ~25% poniżej poziomu z 2023 r., przy czym eksport z
USA spadnie gwałtowniej niż eksport z Bliskiego Wschodu […].
Europa:
- Zależność od importu: Europa importowała około 90% gazu w 2024 r., przy czym import rosyjskich rurociągów spadł z ~140 mld m3 w 2021 r. do ~30 mld m3 w 2024 r.
- Przejście
na LNG: Przewiduje się, że do 2035 r. import LNG będzie odpowiadał za
40 % zapotrzebowania UE na gaz w obecnym scenariuszu trajektorii, czyli
dwukrotnie więcej niż przed wojną w Ukrainie w perspektywie
energetycznej do 2025 r.
- Długoterminowy spadek: Popyt na gaz w
UE spada o ~45% po 2035 r. według obecnej trajektorii, co umożliwia
import LNG poniżej poziomu sprzed wojny. W przypadku scenariusza poniżej
2° popyt na gaz w UE spadnie o 80% do 2050 r., co poważnie zmniejszy
zapotrzebowanie na LNGBP-energy-outlook-2025.
Rosja:
- Eksport LNG ograniczony sankcjami w najbliższym czasie.
- Wraz ze zmniejszaniem się wpływu sankcji rosyjski LNG wzrośnie z 45 mld m3 w 2023 r. do około 80 mld m3 do 2050 r. w scenariuszu „Obecnej trajektorii”.
- Dostawy gazu rurociągowego do Chin mogą wzrosnąć pod koniec lat 30. XX wieku dzięki projektowi Power of Siberia 2.[…]
Kluczowe wnioski z BP Outlook 2025
- Stany Zjednoczone i Bliski Wschód dominują w eksporcie LNG do 2035 roku.
- Wschodząca Azja jest głównym motorem popytu, zabezpieczając prawie cały przyszły wzrost LNG.
- Europa odnotowuje szczyt importu LNG w perspektywie średnioterminowej, po czym import spada wraz ze spadkiem popytu na gaz.
- Rosja będzie sprzedawać LNG w umiarkowanym tempie po 2035 r., ale pozostaje ograniczona przez sankcje i ryzyko geopolityczne.
- Perspektywy
długoterminowe zależą w dużej mierze od tempa polityki klimatycznej:
obecna trajektoria = wzrost do połowy stulecia; Poniżej 2° = ostry
skurcz”.
I na zakończenie parę słów o cenach (raport EIA i Bloomberg/Reuters):
- Cena spot Henry Hub: Cena spot Henry Hub spadła o 32 centy z 3,20 USD MMBtu w zeszłą środę do 2,88 USD/MMBtu na koniec września.
- Cena
kontraktów terminowych Henry Hub: Cena kontraktu na NYMEX z
października 2025 r. spadła o 24 centy, z 3.100 USD/MMBtu w zeszłą środę
do 2.858 USD/MMBtu. Cena 12-miesięcznych kontraktów terminowych od
października 2025 r. do września 2026 r. spadła o 16 centów do 3,596
USD/MMBtu.
Międzynarodowe ceny kontraktów terminowych:
Międzynarodowe ceny kontraktów terminowych na gaz ziemny spadły w
ostatnim tygodniu września. Według Bloomberg Finance, L.P., średnie
tygodniowe ceny kontraktów terminowych na skroplony gaz ziemny (LNG) w
Azji Wschodniej spadły o 5 centów do średniej tygodniowej 11,35
USD/MMBtu. Kontrakty terminowe na gaz ziemny z dostawą w Title Transfer
Facility (TTF) w Holandii spadły o 4 centy do średniej tygodniowej 11,14
USD/MMBtu.
W tym samym tygodniu ubiegłego roku (tydzień kończący się 25 września
2024 r.) ceny wynosiły 13,03 USD/MMBtu w Azji Wschodniej i 11,54
USD/MMBtu w TTF. Bloomberg spodziewa się, że TTF będzie notowany w
przedziale 30-35 EUR/MWh w IV kwartale i do końca 2026 r., mierzony
średnimi cenami kwartalnymi. Jednak w ciągu najbliższych pięciu
kwartałów powinniśmy spodziewać się znacznie większych wahań cen i
większa cenowa stabilizacja w 2027 r. Pomimo wyższych cen ropy naftowej i
napięć geopolitycznych, ceny gazu nieznacznie spadły w ubiegłym
tygodniu, a szczyt w pierwszym miesiącu zamknął się na poziomie 32,50
EUR/MWh. Do niższych cen przyczyniły się doniesienia o rosnących
przepływach w Norwegii. Europejskie magazyny gazu są zapełnione w 82
proc., w porównaniu z 94 proc. w tym samym czasie w zeszłym roku.
I na koniec września (30) taka informacja.
Orlen (wcześniej PGNiG) ze swojej puli kontraktowej z rynku
amerykańskiego ulokował dostawę na rynku azjatyckim – dostawa do OSAKA
Gas. „[…] Dostawa 30 września zostanie zrealizowana przez tankowiec LNG
„Ignacy Jan Paderewski”, który dołączył do floty ORLENU. Będzie to 41.
ładunek sprzedany przez londyńskie biuro handlowe ORLENU własnymi
statkami i 15. w tym roku. Zdolność ORLENU do skalowania działalności i
elastycznego reagowania na potrzeby rynku wspiera własny potencjał
logistyczny – sześć zbiornikowców LNG, które od początku 2025 roku
dostarczyły do regionu już około 700 000 ton LNG. Gazowiec Ignacy Jan
Paderewski wszedł do służby w Azji w pierwszej połowie 2025 roku, a już
kilka miesięcy później powrócił do tego regionu z LNG z USA, co jeszcze
bardziej poprawiło efektywność operacji handlowych ORLENU”.
cire.pl