Jak wskazała ministra klimatu i środowiska Paulina Hennnig-Kloska,
nowe przepisy mają m.in. odstraszać podmioty, które prowadzą działania
spekulacyjne.
„To jest taka forma działania spekulacyjnego –
blokujemy przyłącza, a potem je odsprzedajemy docelowemu
inwestorowi. Jeśli tego typu proces przebiega sprawnie i szybko, to nie
wpływa on na realizację założonych przez nas celów (m.in. w zakresie
przyłączania źródeł OZE – red.), ale jeśli taki właściciel przyłącza ma
problem ze znalezieniem nabywcy docelowego, to tak naprawdę nasze
nadzieje są płonne. Dlatego też w tej chwili pracujemy nad ustawą, która
miałaby po pierwsze zmienić zasady przyznawania tego typu koncesji tak,
by odstraszać tego typu inwestorów, którzy nie są inwestorami, tylko
'fejkowo’ chcą blokować sobie przyłącza” – wskazała w rozmowie z Polską
Agencją Prasową Hennig-Kloska.
Drugim celem projektowanych
przepisów jest większa transparentność w gospodarowaniu wolnymi mocami w
sieciach, a trzecim – wprowadzenie systemu aukcyjnego na te moce, który
zostaną uwolnione w systemie w drugiej fazie – wskazała ministra.
Rząd może zająć się projektem w drugiej połowie roku, tuż po wakacjach – odpowiedziała pytana o tę datę szefowa MKiŚ.
Zgodnie
z propozycjami operatorzy będą m. in. musieli publikować informacje na
temat przepustowości sieci dostępnej dla nowych przyłączeń w celu
ułatwienia inwestorom podejmowania decyzji. Planowane są też
uproszczenia procedury przyłączania do sieci.
cire.pl