Transformacja energetyczna Europy może być tańsza? (20 Mar 2025)

Z najnowszego raportu E.ON „The Energy Playbook” wynika, że elektryfikacja, inwestycje w sieci oraz elastyczność systemu są kluczowe, by znacząco obniżyć koszty transformacji.

Raport opracowany przez E.ON prezentuje główne czynniki warunkujące dynamiczne zmiany na europejskim rynku energii elektrycznej. Aby wypełnić unijne zobowiązania klimatyczno-energetyczne w perspektywie do 2030 i 2050 r., trzeba znaleźć równowagę między rekordowymi inwestycjami w transformację energetyczną a przystępnymi cenami energii dla odbiorców końcowych.

W „The Energy Playbook” wskazano, że elektryfikacja sektorów takich jak transport, przemysł i ciepłownictwo to zazwyczaj najtańsza metoda ograniczenia emisji CO₂. Natomiast podatki i opłaty obejmujące energię elektryczną są obecnie średnio trzykrotnie wyższe niż w przypadku paliw kopalnych. Obniżenie ich do minimalnego poziomu unijnego mogłoby odblokować pełen potencjał elektryfikacji, czyniąc ją bardziej konkurencyjną i przystępną cenowo dla odbiorców końcowych.

Z kluczowych wniosków z raportu wynika, że dzięki elektryfikacji i poprawie efektywności energetycznej wydatki na energię dla gospodarstw domowych w Unii Europejskiej mogą spaść o blisko 40% – z prawie 780 mld euro w 2023 r. do 434 mld euro w 2050 r.

Tymczasem według prognoz elektryfikacja ciepłownictwa i transportu zwiększy zapotrzebowanie na energię elektryczną w Unii Europejskiej aż o 30% do 2035 r. Wiąże się to z ogromnymi nakładami inwestycyjnymi na budowę nowych mocy wytwórczych. 

Podobnie jest w przypadku procesu dekarbonizacji polskiej gospodarki. Analitycy CAKE/KOBiZE szacują, że krajowe zapotrzebowanie na energię elektryczną będzie drastycznie wzrastać. W 2023 r. wynosiło ono ok. 173 TWh, a do 2050 może sięgnąć nawet 425–445 TWh[3].

Aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na energię elektryczną w Europie, niezbędna jest silna rozbudowa i modernizacja sieci – zarówno przesyłowych, jak i dystrybucyjnych. Istotne jest również ich lepsze dostosowanie do rozwoju odnawialnych źródeł energii. Ponadto wyniki raportu wskazują, że skuteczna cyfryzacja i zwiększanie elastyczności systemu elektroenergetycznego pozwolą uniknąć budowy około 240 GW rezerwowej mocy wytwórczej. Może to przynieść oszczędności rzędu nawet 8 mld euro rocznie.

„Polska, podobnie jak inne kraje UE, musi dostosować swoją infrastrukturę sieciową do konieczności efektywnego zarządzania rosnącą produkcją energii z OZE oraz do zapotrzebowania na coraz większy wolumen mocy. Obecnie sieci nie nadążają za tym wzrostem, co prowadzi do sytuacji, w których nadmiar energii nie może być efektywnie wykorzystany przez konsumentów” – mówi Andrzej Modzelewski, prezes E.ON Polska.

Stoen Operator, należący do Grupy E.ON w Polsce, wraz z innymi krajowymi dystrybutorami energii zobowiązał się – we współpracy z Urzędem Regulacji Energetyki – do zainwestowania do 2030 łącznie aż 130 mld zł w rozwój infrastruktury sieciowej. Unijne inwestycje w tym obszarze mają z kolei wynosić około 80 mld rocznie, czyli ponad dwukrotnie więcej niż w latach 2015–2019.

Raport E.ON zwraca szczególną uwagę na fakt, że transformacja energetyczna musi być społecznie akceptowalna. Oznacza to, że koszty przejścia na czystą energię nie mogą być zbyt wysokie. W innym wypadku spotka się to z brakiem zaufania i oporem społeczeństwa wobec zmian.

W Polsce wysokie ceny energii stanowią szczególne wyzwanie dla przedstawicieli branży produkcyjnej. Z tego względu większość firm z sektora MŚP nie planuje żadnych inwestycji (66%) w najbliższym czasie. Jedynie co czwarte przedsiębiorstwo poniesie wydatki na firmową flotę, a co piąte zainwestuje w poprawę efektywności energetycznej. 

Jednocześnie jeśli OZE przyczyniłyby się do oszczędności energii w firmie, przynosząc wymierną korzyść, to aż 44% przedsiębiorców deklaruje, że przeznaczyłoby swoje środki na tego rodzaju rozwiązania energetyczne.

cire.pl