Zielona transformacja Norwegii (26 Feb 2024)

Jeśli Norwegia chce nadal być znaczącym graczem w Europie i mieć gospodarkę napędzaną przez eksport, to będzie musiała zbudować nowe, ekologiczne gałęzie przemysłu, aby do 2050 r. zrekompensować zmniejszony eksport ropy naftowej i gazu, a z tym nierozerwalnie wiąże się energetyka. Tak twierdzą autorzy raportu opublikowanego w styczniu 2024 r. przez Boston Consulting Group (BCG)

W ramach pracy zleconej przez NHO (Norweską Konfederację Przedsiębiorstw), BCG oceniło postępy i pozycję Norwegii w porównaniu z innymi krajami w zakresie zielonej transformacji oraz zaproponowało konkretne działania, które zarówno rząd, jak i korporacje mogą wykorzystać do jej przyspieszenia.

Zwrócono uwagę, że kraj ograniczył swoje emisje o mniej niż 5 proc. w ciągu ostatnich 30 lat, dlatego do osiągnięcia celów klimatycznych potrzebne są znacznie większe redukcje. Analiza BCG wskazała też na spadek konkurencyjności Norwegii w zakresie zielonej transformacji od czasu ostatniego pomiaru w 2021 r., głównie ze względu na szybszą poprawę w innych krajach.

W konsekwencji Norwegia spadÅ‚a obecnie z czwartego miejsca w rankingu z 2021 r., na miejsce siódme. Jednak trzeba zaznaczyć, na co zwraca uwagÄ™ MiÄ™dzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE), kraj zaktualizowaÅ‚ swoje i tak już ambitne cele w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych, planujÄ…c do 2050 r. redukcjÄ™ emisji o 90-95 proc. (z wyłączeniem pochÅ‚aniaczy CO2) w stosunku do poziomu z 1990 r. 

Jak twierdzi MAE, Norwegia może być dobrze przygotowana, by stać się światowym liderem w zakresie nowych technologii służących dekarbonizacji sektorów, które trudno jest zredukować, takich jak pojazdy elektryczne, wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla oraz wodór – jeżeli wprowadzona zostanie tu odpowiednia polityka i zachęty. W ramach Porozumienia o Europejskim Obszarze Gospodarczym kraj uczestniczy w wewnętrznym rynku energii Unii Europejskiej (UE) i w związku z tym ściśle współpracuje z UE, w kwestiach związanych z energią i klimatem.


Głównie hydroelektrownie

W grudniu 2023 r. udział energetyki wodnej w produkcji energii elektrycznej wynosił 87,8 proc.

Energetyka wiatrowa odpowiadała za 10,6 proc. a cieplna za 1,6 proc.

Całkowita produkcja energii elektrycznej w grudniu 2023 r. (zgodnie z danymi norweskiego urzędu statystycznego) wyniosła 13965 GWh.

Jak podaje Statista, w marcu 2023 r., w Norwegii działało 838 małych elektrowni wodnych o mocy od jednego do 10 MW. Były też użytkowane 582 mniejsze elektrownie wodne, o mocy poniżej jednego MW. Dużych elektrowni o mocy ponad 100 MW było 84.

Warto tu wspomnieć o Ulla-Førre, kompleksie elektrowni wodnych w południowej Norwegii. Znajduje się on granicy gmin Suldal i Hjelmeland (w okręgu Rogaland) oraz Bykle (w okręgu Agder). Ma moc zainstalowaną na poziomie około 2100 MW, a średnia roczna produkcja wynosi 4,45 TWh. Kompleks obejmuje sztuczne jezioro Blåsjø, które jest utworzone przez tamy na wysokości około 1000 metrów nad poziomem morza. Elektrownie wodne w tym kompleksie to: Saurdal, Kvilldal, Hylen i Stølsdal. Energetyka wodna w Norwegii nadal jest rozwijana. W styczniu 2024 r. Statkraft informował o największym od dziesięcioleci programie inwestycyjnym w energetyce wodnej i wiatrowej w Norwegii.

Jeśli chodzi o elektrownie wodne, to od 1,8 do 3 mld euro zostanie przeznaczone na ich modernizację i transformację. Natomiast od 1,2 do 2 mld euro na renowację zapór i modernizację starszych elektrowni. Zaplanowano też od 1500 do 2500 MW wzrostu mocy w elektrowniach wodnych (ponad 20 proc. wzrostu mocy zainstalowanej). Statkraft planuje w najbliższych latach gruntowne modernizacje elektrowni wodnych, między innymi zakładów Mauranger, Aura, Alta i Svean w zachodniej, środkowej i północnej części Norwegii.

Oprócz dużej zdolności wytwórczej elektrowni wodnych kraj ma także dużą pojemność zbiorników do magazynowania energii, szacowaną w 2015 r. na 86 TWh/rok. Duża pojemność magazynowa jest częściowo konieczna ze względu na znaczne wahania sezonowe i roczne w opadach atmosferycznych.


Farmy wiatrowe

Jak można przeczytać w raporcie przygotowanym przez firmę analityczną Mordor Intelligence dotyczącym rynku energii wiatrowej w Norwegii na lata 2024 – 2029, oczekuje się, że norweski rynek energii wiatrowej odnotuje średni roczny wzrost na poziomie ponad 3,15 proc. do 2027 r.

Epidemia COVID-19 negatywnie wpłynęła na rynek energetyki wiatrowej, a zakłócenia w światowym handlu ograniczyły dostawy komponentów dla energetyki wiatrowej do Norwegii, co na przykład opóźniło budowę projektów, takich jak choćby Oyfjellet o mocy 400 MW. Takie czynniki jak wspierająca polityka rządu i wysiłki na rzecz zaspokojenia rosnącego zapotrzebowania na energię z wykorzystaniem źródeł odnawialnych w znacznym stopniu przyczyniają się do wzrostu tego rynku w kraju.

Z drugiej strony, oczekuje się, że trudne warunki klimatyczne i inne konwencjonalne źródła energii, takie jak węgiel i gaz ziemny, ograniczą norweski rynek energii wiatrowej. Analitycy oczekują, że w Norwegii to lądowa energetyka wiatrowa zdominuje rynek.

Jak też stwierdzono, technologia wytwarzania energii elektrycznej z wiatru na lądzie ewoluowała, aby zmaksymalizować ilość wytwarzanej energii, co umożliwia pokrycie farmami wiatrowymi większej liczby miejsc o niższych prędkościach wiatru.

We wspomnianej już informacji Statkraft podał, że w programie inwestycyjnym jest przewidziane ok. 1 mld euro na modernizację istniejących i budowę nowych lądowych farm wiatrowych. To oznacza ponad 2500 GWh produkcji energii wiatrowej (czyli ponad dwukrotnie więcej niż obecnie). Norwegia ma duże zasoby wiatrowe, a energetyka wiatrowa to technologia, która może dostarczyć nową moc w najszybszy i najtańszy sposób, jeszcze przed 2030 r. Statkraft między innymi rozpoczął proces koncesyjny i planistyczny dotyczący budowy elektrowni wiatrowej Moifjellet o mocy 260 MW w Rogaland. Firma przygląda się obecnie czterem możliwym projektom elektrowni wiatrowych w Finnmark, w północnej Norwegii. Oczywiście nie rezygnuje się z rozwoju morskiej energetyki wiatrowej.

Mówi się obecnie o pływającej morskiej energetyce wiatrowej w ramach projektu Hywind Tampen (88 MW). Została ona otwarta w sierpniu 2023 r., a Gullfaks i Snorre są pierwszymi polami naftowymi i gazowymi na świecie, które otrzymują energię z morskiej energii wiatrowej, zmniejszając emisję CO2.

Farma wiatrowa składa się z 11 turbin opartych na koncepcji pływającej farmy Hywind, opracowanej przez firmę Equinor. Projekt charakteryzuje się znaczną poprawą kosztów w porównaniu z pływającą morską farmą wiatrową Hywind Scotland, która była pierwszą na świecie wykorzystującą tę koncepcję. Jednak na przykład, jeśli chodzi o przetargi na morską energię wiatrową, Utsira Nord i Sørlige Nordsjø II, doszło do opóźnień, a Utsira Nord została przełożona.

Pomimo korzystania głównie z energii odnawialnej, przed krajem jest jeszcze wiele do zrobienia w najbliższych latach. Działania, jakie dla rządu Norwegii zaleca BCG, to ustanowienie holistycznego planu i znaczna rozbudowa zarówno lądowej, jak i morskiej infrastruktury wytwarzania energii elektrycznej oraz sieci energetycznych. Natomiast jak podaje IEA, podobnie jak we wszystkich innych krajach, efektywność energetyczna ma też do odegrania ważną rolę. W ostatniej dekadzie wzrost gospodarczy został oddzielony od zużycia energii. Rząd postawił sobie za cel obniżenie ogólnej energochłonności gospodarki o 30 proc. w 2030 r., w porównaniu z 2015 r.

Jednak w latach 2015-2019 energochłonność spadła tylko o 4 proc.

cire.pl