W 2020 r. w czasie kryzysu wywołanego COVID-19 na okres trzech lat zawieszono obowiązywanie tzw. hamulca długu (Schuldenbremse)
i umożliwiono zwiększanie zadłużenia na poczet walki z gospodarczymi
skutkami pandemii. W budżecie na 2021 r. zapisano uprawnienia do
zaciągnięcia długu w wysokości 240 mld euro.
Na koniec roku okazało się, że 60 mld euro z tej puli nie zostało wydatkowane.
Formalnie niewykorzystane kredyty powinny były zostać umorzone. W lutym
2022 r. nowa koalicja rządząca SPD–Zieloni–FDP przegłosowała w
Bundestagu nowelizację budżetu za 2021 r., w której środki te,
zaksięgowane jako zadłużenie z 2021 r., przesunęła do KTF (podnosząc
jego budżet z 42,6 do 102,6 mld euro) – jako zasoby do przeznaczenia w
kolejnych latach na cele zwiÄ…zane przede wszystkim z transformacjÄ…
energetycznÄ…. UstawÄ™ tÄ™ deputowani opozycyjnej frakcji CDU/CSU
zaskarżyli do Trybunału Konstytucyjnego. Ich zdaniem wspomniane linie
kredytowe można było wykorzystać jedynie w związku z pandemią, bo z tego
powodu zawieszono hamulec długu, a działania koalicji stanowiły jego
nielegalne obejście.
W uzasadnieniu orzeczenia sędziowie FTK
wskazali trzy powody swojej decyzji. Po pierwsze, brak przekonujÄ…cego
uzasadnienia, jak nowe przeznaczenie środków odpowiada pierwotnemu
celowi. Po drugie, rozbieżność czasową między zaciągnięciem związanego z
sytuacją nadzwyczajną długu a okresem faktycznego wydatkowania. Po
trzecie, wsteczną moc decyzji – nowelizację budżetu za 2021 r. przyjęto w
lutym 2022 r., czyli już po zamknięciu roku budżetowego. W rezultacie
trybunał nakazał umorzenie przesuniętych z funduszu pandemicznego
uprawnień do zaciągnięcia nowego zadłużenia i tym samym zmniejszenie
zasobów KTF o 60 mld euro. Tego samego dnia rząd RFN wykonał zalecenie
trybunału, wstrzymał – z pewnymi wyjątkami – wydawanie środków z KTF i
zapowiedział opracowanie w najbliższym czasie nowego rozplanowania
wydatków.
KTF to specjalny fundusz celowy służący do finansowania
nakładów związanych z szeroko pojętą transformacją energetyczną, w tym
m.in.: dopłat do termomodernizacji budynków i wymiany źródeł ciepła,
rozwoju elektromobilności, dekarbonizacji przemysłu, rozbudowy sieci
kolejowej, subwencji do odnawialnych źródeł energii (EEG-Umlage),
stymulowania inwestycji w technologie wodorowe czy nawet budowy fabryk
półprzewodników w Magdeburgu (Intel) i Dreźnie (TSMC). Główne źródła
przychodów KTF stanowią środki ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 w ramach systemów EU-ETS oraz krajowego mechanizmu dla sektorów transportu i użytkowania budynków.
Komentarz Ośrodka Studiów Wschodnich
Znaczące uszczuplenie budżetu KTF stwarza dla Berlina poważny problem z
perspektywy dalszego finansowania transformacji energetycznej. Fundusz
ten – w dużej mierze właśnie dzięki manewrowi z wykorzystaniem
zadłużenia pandemicznego – stał się dla koalicji rządzącej bardzo ważnym
instrumentem finansowym do realizacji przedsięwzięć związanych z
wdrażaniem
Energiewende w różnych sektorach gospodarki. Tylko
na lata 2024–2027 zaplanowano w nim wydatki na łączną kwotę 212 mld
euro. Uszczuplenie budżetu KTF o blisko 30% boleśnie uderza w
dotychczasowy model jego funkcjonowania i wymusza na koalicjantach nie
tylko reformę samego funduszu (nieuchronne wydają się znaczne cięcia
wydatków i/lub przeniesienie ich części do regularnego budżetu państwa),
lecz także znalezienie nowego długofalowego sposobu finansowania
nakładów związanych z transformacją.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ma również wymiar makroekonomiczny.
Wiele zależy od tego, czy spodziewane cięcia w KTF skoncentrują się na
planie finansowym na 2024 r. (dotychczasowy zakładał wydanie w przyszłym
roku 57,6 mld euro), czy zostaną rozłożone na kolejne lata. W pierwszym
przypadku oznaczałoby to poważne reperkusje dla zmagającej się z
recesją gospodarki. Wydatki z funduszu należy bowiem traktować – poza
jego celami związanymi z transformacją energetyczną – jako impuls
fiskalny wzmacniający popyt w gospodarce. Chodzi o kwotę równą 1,5% PKB
RFN, bez której wychodzenie z kryzysu z pewnością się wydłuży.
Orzeczenie trybunału zwiastuje kolejny głęboki spór w koalicji
SPD–Zieloni–FDP. Z perspektywy politycznej fundusz KTF służył przede
wszystkim do obsługiwania różnych politycznych inicjatyw partii
Zielonych – pozostali koalicjanci korzystali z niego w o wiele mniejszym
stopniu. Z tego powodu znaczące uszczuplenie jego budżetu stawia
zwłaszcza Zielonych pod polityczną presją obrony istotnych dla nich
projektów. W już rozpoczętych negocjacjach wewnątrz koalicji będą się
oni starali ograniczyć konieczne cięcia do minimum i naciskać na
znalezienie innych sposobów finansowania, np. przez podniesienie
niektórych podatków lub opłat czy likwidację wybranych ulg podatkowych
(np. do aut z napędem dieslowskim), a nawet ponowne zawieszenie hamulca
długu. Pomysły te z pewnością natrafią z kolei na opór liberałów. Co
więcej, tak poważne uszczuplenie zasobów KTF dalece ogranicza rządowi
finansowe możliwości realizacji nowych projektów w drugiej połowie
kadencji, co będzie rodzić w koalicji dodatkowe napięcia.
Spór będzie miał jednak także szerszy wymiar. Rozstrzygnięcie trybunału
burzy kruchą równowagę w koalicji rządzącej. Zasadzała się ona na
przywróceniu hamulca długu dla budżetu federalnego, czego domagała się
FDP, oraz zwiększaniu faktycznych wydatków dzięki funduszom specjalnym,
co z kolei zadowalało SPD i Zielonych. Wyrok oznacza zatem powrót
fundamentalnego sporu o przyszłość hamulca długu. Jego krytycy (Zieloni i
SPD) będą dążyli do reformy, której celem będzie uelastycznienie
regulacji i wprowadzenie trwałych wyjątków, np. dla wydatków na
transformację energetyczną. Z drugiej strony trybunał wzmocnił
zwolenników literalnej interpretacji reguł hamulca i restrykcyjnej
polityki budżetowej (FDP oraz opozycyjne CDU/CSU). Z ich perspektywy
orzeczenie wymusza reformę finansów publicznych, a tym samym otwiera
debatę o roli państwa w takich obszarach jak gospodarka, podatki czy
polityka socjalna.
Wyrok FTK będzie się wiązał z poważnymi reperkusjami na forum Unii
Europejskiej. Obecnie trwają negocjacje o konieczności reformy paktu
stabilności i wzrostu, który zawiera reguły dyscypliny fiskalnej.
Komisja Europejska oraz państwa południa UE domagają się większej
elastyczności w ustalaniu ścieżek redukcji długu oraz wprowadzenia
wyjątków, np. dla wydatków obronnych. Niemcy obstają przy utrzymaniu
restrykcyjnych formuł, stawiając jednocześnie własne przywrócenie
hamulca długu za wzór do naśladowania. Wyrok trybunału osłabia
niemieckie argumenty – pokazuje bowiem, że reklamowany powrót do
restrykcji jest w istocie efektem kreatywnej księgowości, a nie
rzeczywistych oszczędności. Przedstawiciele Berlina będą musieli
zmierzyć się z pytaniem ze strony partnerów, jak w takim razie
zamierzają finansować strategiczne wydatki w trudnych dla Europy
czasach, trzymając się wąskiej wykładni prawnej narzuconej przez sędziów
z Karlsruhe.
Niemcom trudniej będzie też odrzucać argumenty za utworzeniem dużego
europejskiego funduszu na finansowanie ważnych inwestycji, dzięki
któremu możliwe byłoby odciążenie budżetów narodowych.
cire.pl