Inauguracji Geotermii Toruń towarzyszyła
konferencja naukowa pod hasłem „Bezpieczeństwo Energetyczne Polski”. W
jej trakcie szefowa Kancelarii Prezydenta RP, Grażyna Ignaczak-Bandych,
odczytała przesłanie głowy państwa. Andrzej Duda napisał w nim, że
projekt geotermalny umacnia polską suwerenność.
– Jest znakomitą odpowiedzią na wyzwania naszych
niespokojnych czasów, stanowiąc wspaniałe przesłanie dumnego patriotyzmu
oraz polskiej wiedzy, przedsiębiorczości i zaradności – zaznaczył prezydent Andrzej Duda.
Postawa dumnego patriotyzmu nie pozwala jednak Rodzinie Radia Maryja
zatrzymać się w połowie drogi. Dyrektor katolickiej rozgłośni, o. dr
Tadeusz Rydzyk CSsR, zapowiedział, że budowa geotermii to początek.
– Będziemy to kontynuować, bo z tego można jeszcze bardzo wiele osiągnąć zarówno dla miasta, jak i regionu – wskazał o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR.
Z doświadczenia geotermii toruńskiej już czerpią kolejne tego typu
inwestycje, jakie powstają w Polsce. W kolejnych latach może być ich
więcej, bo potencjał w kraju i jego bogactwo jest tutaj ogromne.
– W Polsce potencjał geotermalny to jest 60 proc. naszego kraju. Wykorzystanie to jest tylko 30 procent – powiedziała minister klimatu i środowiska, Anna Moskwa.
Szefowa resortu klimatu zaznaczyła, że rozbudowa potencjału
geotermalnego mogłaby odbywać się w Polsce przy udziale samorządów.
Tutaj jednak wiele z nich nie wie, co zrobić, by taką inwestycję
przeprowadzić. Geotermia Toruń jest gotowa się dzielić wiedzą.
– To wielkie zadanie dla geotermii, dla całego
zespołu. Służymy pomocą, żeby zorganizować spotkania z samorządami, żeby
opowiedzieć, że to wcale nie jest trudne i się opłaca – oświadczyła minister Anna Moskwa.
W przypadku Torunia trudności było sporo. Przez lata wynikały one z
decyzji politycznych podejmowanych przez koalicję PO-PSL. Inwestycja
była blokowana. Dlatego także o barierach, na jakie napotkała Rodzina
Radia Maryja, jest gotowa mówić dyrektor finansowa Fundacji „Lux
Veritatis”, Lidia Kochanowicz-Mańk.
– Moglibyśmy pokazać drogę samorządom i
wszystkim, którzy by tego chcieli; pokazać przeszkody, bariery i
niebezpieczeństwa, które na nich czyhają – mówiła Lidia Kochanowicz-Mańk.
A przecież geotermia opłaca się wszystkim, także Polskiej Grupie
Energetycznej, która umożliwiła przyłączenie ciepłowni do sieci Torunia.
– Zyskaliśmy solidnego partnera biznesowego, partnera przewidywalnego i lojalnego – wskazywał prezes PGE, Wojciech Dąbrowski.
Partnera, którego udział w ogrzaniu miasta wynosi 8 procent. Jego
potencjał – jak poinformował prezydent Torunia, Michał Zaleski – jest
jednak znacznie większy. A wzrost udziału ciepła geotermalnego w sieci
pozwoli ograniczyć koszty i cenę dla odbiorców indywidualnych.
– Dzisiaj faktem niezaprzeczalnym jest to, że
znaczną część Torunia, zachodnią stronę naszego miasta, ogrzewa ciepło
geotermalne – powiedział prezydent Michał Zaleski.
Za sprawą geotermii w Toruniu i okolicach wyemitowanych zostanie od
13 do 16 tys. mniej ton dwutlenku węgla. Źródło geotermalne ma ogromne
atuty w porównaniu z innymi odnawialnymi źródłami energii, na co
wskazywał dr inż. Piotr Długosz, autor koncepcji układu geotermalnego w
Toruniu.
– W odróżnieniu od energii wiatrowej i
fotowoltaicznej jest dostępne cały czas, czyli 24 godziny na dobę,
siedem dni w tygodniu. Cały czas mamy dostępność energii – wyjaśnił dr inż. Piotr Długosz.
Sięgamy po to, co nasze. Wykorzystujemy zasoby energii, które
posiadamy – tak o inwestycji geotermalnej w Toruniu mówił prezes Orlenu,
Daniel Obajtek.
– Lokalne inwestycje są bardzo istotne, bo one wpinają się w bezpieczeństwo naszego państwa – podkreślił Daniel Obajtek.
Projekty geotermalne nie są tanie. Wymagają dużych nakładów, ale mają
też niskie koszty po uruchomieniu. Geotermia pracuje w oparciu o
paliwo, za które się nie płaci. Toruńska ciepłownia będzie dostarczała
ciepło zarówno do obiektów własnych, jak i do sieci. W przypadku sieci
trzeba będzie to ciepło dogrzać, ale to nie wina geotermii, tylko
ograniczone możliwości sieci. W przypadku obiektów własnych i budynków
bezpośrednio przyłączonych do geotermii realnie spada koszt ciepła.
– Ono jest ponad 100 proc. tańsze niż to, które podamy do miasta – podała dyrektor Lidia Kochanowicz-Mańk.
Właścicielem sieci miejskiej w Toruniu jest Polska Grupa
Energetyczna, ale wykupiła infrastrukturę od francuskiego EDF-u.
Odzyskała to, co polskie. A w myśl zasady „tyle wolności, ile własności”
po stronie PGE jest gotowość, by iść dalej drogą przejmowania
inwestycji, które decydują o suwerenności kraju. W tej sprawie niebawem
prezes Wojciech Dąbrowski ma ogłosić duży zakup.
– Powiem na razie, uchylając rąbka tajemnicy, że chodzi o firmę ważną dla naszego bezpieczeństwa – przekazał minister aktywów państwowych, Jacek Sasin.
Wicepremier przypomniał o potrzebie budowania polskiego miksu
energetycznego w oparciu o stabilne źródła. Takim jest dziś węgiel, a w
przyszłości energetyka jądrowa.
W organizację konferencji naukowej w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej pt. „Bezpieczeństwo Energetyczne Polski” włączyły się PGE Polska Grupa Energetyczna i KGHM Polska Miedź S.A.
radiomaryja.pl