Wielu Polaków martwi się o to, czy będzie miało czym palić zimą w piecach.
Jednym z takich ludzi jest pan Artur, który wraz z wieloma innymi
osobami ustawił się w gigantycznej kolejce po węgiel z lubelskiej
kopalni Bogdanka. Kopalnia, aby usprawnić sprzedaż i skrócić kolejki,
wprowadziła dwuzmianowy system pracy. Uruchomiono także punkt dla
drobnych odbiorców węgla kupujących do sześciu ton surowca.
– Wprowadziliśmy dwuetapową drogę formalną, żeby
wyeliminować z kolejki te osoby, które przyjeżdżały po to, żeby zajmować
miejsce i później je sprzedawać lub też w nieuczciwy sposób później
handlować tym węglem – wskazała Dorota Choma, rzecznik prasowa Bogdanki.
Zainteresowanie węglem w Bogdance czy w Polskiej Grupie Górniczej
jest tak duże, ponieważ jest on nawet dwukrotnie tańszy niż w skupach.
Rząd przestrzega przed paniką i zapewnia, że węgla na zimę nie
zabraknie. Surowiec w dużych ilościach już trafia do Polski z zagranicy.
– Duża ilość węgla, który trafia na rynek,
spowoduje, że cena będzie bardziej akceptowalna i przy dodatku trzech
tysięcy złotych dużo łatwej będzie można pokryć te koszty – zwróciła uwagę minister klimatu i środowiska, Anna Moskwa.
Wspomniane trzy tysiące złotych to dodatek węglowy. Wnioski o jego
przyznanie można już składać w gminach. W piątek Sejm zajmie się także
wsparciem dla tych, którzy ogrzewają swoje domy innymi paliwami. W tle
trwającego kryzysu surowcowego wywołanego wojną na Ukrainie trwa
dyskusja nad zasadnością unijnej polityki klimatycznej. Jej założenia
oznaczają dla Polski odejście od węgla w gospodarce i zamykanie kopalń.
Za tą polityką stoi ogromne lobby – przyznał ekspert ds. energetyki,
Kazimierz Grajcarek.
– Biznes angielski, niemiecki, francuski
zainwestował ogromne pieniądze w górnictwo w Australii, w Republice
Południowej Afryki, w Stanach Zjednoczonych, w Kanadzie i w Ameryce
Południowej. Oni tam zainwestowali, żeby sprowadzać. Dzisiaj się to
sprawdza – zaznaczył.
Świat wcale nie odchodzi od węgla. Jego zużycie przez ostatnie lata w
Europie nie zmalało, a przemysł wydobywczy na świecie jest kontynuowany
i rozwijany. Węgla mamy pod dostatkiem także w Polsce.
– Zbadanego węgla w Polsce (mówię tu o węglu
kamiennym i brunatnym, bo to są węgle energetyczne) mamy na 600 lat.
Jesteśmy w stanie zabezpieczyć potrzeby energetycznego całego kraju i
połowy Europy. Przy tych kopalniach, które są (choć niektóre trzeba
będzie zmodernizować), możemy wydobywać około 120 mln ton – zaznaczył Kazimierz Grajcarek.
Podkreślił, że węgiel to nasze narodowe bezpieczeństwo. To ważne
zwłaszcza w obliczu wojny na Ukrainie i realnej groźby kryzysu
energetycznego w Europie.
radiomaryja.pl