|
O aktualnej sytuacji w polskiej energetyce
na łamach tygodnika "Sieci" mówi wicepremier, minister aktywów
państwowych Jacek Sasin
Problemy surowcowe – z węglem, gazem czy ropą, szybkie tempo
transformacji energetycznej narzucone przez UE, której koszty dotykają
przede wszystkim zwykłych obywateli czy agresja Rosji na Ukrainę i jej
konsekwencje energetyczne – to tematy rozmowy z premierem Sasinem.
Zapytany o to, jak wyglądałyby opłaty za media, gdyby rząd nie podjął
stosownych działań, wyjaśnia: W przypadku
gazu byłyby około trzykrotnie wyższe niż obecnie. W przypadku prądu
kilkadziesiąt procent plus szokowa podwyżka z początkiem nowego roku,
o czym już wspomniałem. Ważna jest też benzyna i olej napędowy – w tym
obszarze także zmniejszyliśmy obciążenia podatkowe i akcyzę
do najniższych możliwych poziomów, co dało znaczące ograniczenie
podwyżek. Są one wciąż bolesne, ale warto pamiętać, że mamy
ogólnoświatowy kryzys energetyczny. Jeśli chodzi o węgiel i pelet, też
będą dopłaty. Rozszerzamy wsparcie rządowe także na ciepłownictwo, tak
by i ludzie korzystający z sieci ciepłowniczej nie zostali zrujnowani.
Działania w tym obszarze są głównym celem rządu. Patrząc z perspektywy
ostatnich lat, można powiedzieć, że ochrona polskich rodzin jest naszym
znakiem rozpoznawczym. Najpierw przypilnowaliśmy, by podział dochodu
narodowego był sprawiedliwy, by rósł poziom życia wszystkich Polaków,
by bezrobocie było jak najniższe. I to się udało. Teraz gdy przyszedł
kryzys, robimy wszystko, by ten dorobek nie został zniweczony, by Polacy
znowu nie osunęli się w biedę.
Ostatnie
miesiące naznaczone są dyskusją wokół węgla. Polski rząd każdego dnia
podejmuje wzmożony wysiłek, który ma na celu zaopatrzenie w węgiel
zarówno odbiorców indywidualnych, jak i ciepłownie, kotłownie osiedlowe,
instytucje publiczne oraz elektrownie. Żadnego
z tych podmiotów nie tracimy z oczu. Dziś także w odniesieniu
do elektrowni możemy powiedzieć, że do wiosny mają zabezpieczone dostawy
węgla. Bardzo proszę jednak, by to moje zastrzeżenie, że jest
to operacja skomplikowana, że podchodzimy z pokorą do każdego punktu,
trzy razy wszystko sprawdzamy, wybrzmiało. Nie ma mowy
o hurraoptymizmie, jest ostrożny optymizm. Ale jedno mogę powiedzieć:
nie ma problemu braku węgla w tzw. dużej energetyce. Ona
ma zabezpieczone paliwo. Ma zapasy, kontrakty, a przygotowania
do kolejnych sezonów zaczyna z dużym wyprzedzeniem. Proszę też pamiętać,
że w dużej energetyce nie ma problemu luki po rosyjskim węglu. Wbrew
wrażeniu, które usiłuje wywołać opozycja, duża energetyka od dawna nie
korzystała z paliwa z Rosji. Od razu dodam też jedną rzecz. Od kilku
tygodni nieustannie czytam materiały, jak to z powodu rzekomych braków
węgla czekają nas wyłączenia prądu czy wręcz balansujemy na granicy
blackoutu. Otóż jest to nieprawda! Przestrzegam, by do tego typu
rewelacji medialnych podchodzić z najwyższą dozą ostrożności. Wiemy
bowiem, że jest to obecnie jeden z głównych wektorów działań rosyjskiej
dezinformacji obliczonych na wywołanie w Polsce niepokoju czy wręcz
paniki. No więc prądu w gniazdkach na pewno nie zabraknie
— zapewnia wicepremier Jacek Sasin.
cire.pl
|