Bezpieczeństwo energetyczne Polski to przodujący temat ostatniego posiedzenia Sejmu. Przy okazji debaty o dodatku węglowym
opozycja zaatakowała rządzących. Poseł Koalicji Obywatelskiej Cezary
Tomczyk przekonywał, że rząd – wprowadzając embargo na rosyjski węgiel –
zwlekał z decyzjami, które zapewniłyby Polsce odpowiednie zasoby
surowca.
– Rząd stracił kontakt z rzeczywistością (…).
Przez trzy miesiące premier Morawiecki w sprawie węgla nie zrobił
absolutnie nic, wiedząc, że zabraknie go w Polsce – mówił Cezary Tomczyk, poseł KO.
Lewica przekonywała, że rząd Prawa i Sprawiedliwości doprowadził do
największego po 1989 roku kryzysu energetycznego. Posłowie Polski 2050
winili rządzących za rosnące ceny surowca.
– Odkąd rząd zabrał się za regulowanie ceny węgla
w Polsce, import węgla do Polski przyhamował, a ceny węgla wzrosły. To
jest bilans dotychczasowej działalności rządu – podkreśliła Paulina Hennig-Kloska, poseł Lewicy.
Wicepremier Jacek Sasin przypomniał, że to politycy opozycji od lat
popierają politykę klimatyczną Unii Europejskiej ukierunkowaną na
odchodzenie od węgla.
– Atakujecie nas przez siedem lat, że rzekomo
zbyt wolno odchodzimy od węgla. Przecież to wy cały czas mówiliście, że
powinniśmy natychmiast odchodzić od węgla, że jak najszybciej trzeba
zamykać kopalnie, że potrzebujemy tylko i wyłącznie odnawialnych źródeł
energii – wskazał minister aktywów państwowych.
Wicepremier wyraził nadzieję, że skoro teraz opozycja stała się
obrońcą węgla, to będzie wspólnie z PiS walczyć w Brukseli o rezygnację z
zapisów Zielonego Ładu.
– Zielony Ład nie spowoduje obniżenia temperatury
na świecie, a wręcz przeciwnie: spowoduje biedę wśród wielu mieszkańców
Europy – akcentował dr Piotr Gawryszczak, politolog.
Premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że Polska, rezygnując z
rosyjskiego węgla, przestała płacić na rosyjską machinę zbrodni. Szef
rządu zapewnił, iż od początku marca trwa import węgla z innych krajów.
– Będzie zwiększane wydobycie węgla tutaj, w
Polsce, w polskich kopalniach (…). Ma być nadpodaż, ma być nawet
nadprodukcja tam, gdzie ta produkcja jest możliwa – po porostu nadmiar –
mówił premier. [czytaj więcej]
Poseł Solidarnej Polski Mariusz Kałużny zauważył, że zwiększanie krajowego wydobycia jest czasochłonnym procesem.
– Mówi się, że na otwarcie nowej linii w kopalni
potrzeba do półtora roku. Nie wiemy, czy problemy z węglem mają być
tylko podczas najbliższej zimy. Jeśli myśli się o energetyce, to myśli
się o roku, dziesięciu, dwudziestu latach – zaznaczył poseł.
Solidarna Polska od dawna sprzeciwia się likwidacji polskiego
górnictwa. Polska musi otwierać nowe kopalnie, sprzeciwiając się unijnym
zakazom.
– Musimy również wypowiedzieć tzw. ETS – od dziś
nie ma żadnych podatków unijnych na ochronę środowiska, kiedy ludzie nie
mają co włożyć do pieca! – powiedział Mariusz Kałużny.
Część państw UE powraca do energii z węgla. Niemcy sięgają nawet po
bardziej szkodliwy dla środowiska węgiel brunatny, o czym mówił minister
gospodarki Niemiec, Robert Habeck.
– Oprócz węgla kamiennego, którego rezerwy są już wykorzystywane, od 1 października uruchomimy także rezerwę węgla brunatnego – oznajmił niemiecki minister.
Poseł do Parlamentu Europejskiego Zbigniew Kuźmiuk zaznaczył, że
rosyjski szantaż energetyczny pokazuje bezsensowność Zielonego Ładu. To
czas na poważną rozmowę na poziomie Rady Europejskiej, która decyduje o
kształcie miksu energetycznego.
– Można realizować inwestycje związane z
odnawialną energią, cały świat próbuje to robić, ale jeśli będziemy to
robili, to jednocześnie musimy mieć stabilne źródła energii, którym mogą
być: węgiel, gaz i atom – tłumaczył europoseł.
Polityk dodał, że zmiana unijnej polityki może być jednak trudna. Po
stronie Komisji Europejskiej nie widać bowiem chęci rezygnacji z
Zielonego Ładu.
radiomaryja.pl