Węgiel wraca do łask. Władimir Putin szantażuje Europę i wykorzystuje
gaz, by straszyć Niemcy przed nadchodzącą zimą. Niewielu jest jednak
takich, którzy głośno będą mówić o zamykaniu kopalń.
– Polska stoi węglem. Mamy ogromne zasoby węgla kamiennego i węgla brunatnego – powiedział Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny.
Do węgla chce wracać Solidarna Polska. Wszystko po to, by Polacy
mogli spać spokojnie. Węgiel to surowiec gwarantujący nam bezpieczeństwo
energetyczne i tani prąd – wyjaśniał minister Zbigniew Ziobro, który w
poniedziałek przebywał w Gliwicach.
– Węgiel to surowiec gwarantujący, że prąd nie
będzie czynnikiem proinflacyjnym i nie będzie powodował wszystkich
fatalnych skutków inflacji, które dzisiaj Polacy odczuwają – podkreślał.
Jeśli energia drożeje, to drożeje wszystko inne. Przypominał o tym
premier, a także ministrowie rządu. Wydaje się, że w obozie władzy nie
ma już dyskusji wokół tego, że do węgla trzeba wrócić. Pokazują to
działania podejmowane w resorcie klimatu. Przed nadchodzącym sezonem
grzewczym zapadają decyzje o odejściu od stosowania norm jakościowych
węgla.
– W sytuacji, gdy się wybiera pomiędzy
bezpieczeństwem a pewnymi wcześniej obowiązującymi przepisami, to należy
je skorygować. Temu to służy, aby przez okres próbny zabezpieczyć
elementarne potrzeby Polaków – zaznaczał Piotr Müller, rzecznik rządu,
Rzecznik rządu podkreślił, że decyzji w tej sprawie mogą nie rozumieć
osoby, które korzystają z centralnego systemu ogrzewania, czyli
mieszkańcy większych miast. W tych mniejszych i na wsiach – jak dodał –
istnieje problem z pozyskaniem surowca. Do zadań rządu należy to, aby
zapewnić Polakom ciepłą zimę. Według premiera Mateusza Morawieckiego
wobec szantażu Władimira Putina i wojny przeciwko Ukrainie odłożenie
ambicji klimatycznych wydaje się konieczne, m.in. dla utrzymania silnej
wspólnoty europejskiej. Europa musi dziś odzyskać stabilność – wyjaśnił
szef rządu. Przestrzegł, by polityka energetyczna prowadzona przez
Brukselę nie stała się polityką kompromitacji.
„Zielona transformacja nie może odbywać się
kosztem podstawowego bezpieczeństwa. Jeśli sytuacja nas do tego zmusi,
to nie możemy się wahać przed tymczasowym powrotem do tradycyjnych
źródeł energii” – oznajmił Mateusz Morawiecki.
Polski premier zaproponował drastyczne obniżenie kosztów uprawnień do
emisji dwutlenku węgla. Podkreślił, że system ETS w obecnym kształcie
zamiast prowadzić do rozwoju zielonej energii, napędza inflację i
zagraża milionom obywateli ubóstwem paliwowym. Prezes Solidarnej Polski,
Zbigniew Ziobro, dostrzegł to samo. Wśród winnych niestabilnej
sytuacji, także w Polsce, wymienił rząd, którego jest częścią.
Przekonywał, że PiS uległ presji z Brukseli.
– Presji, przy sprzeciwie Solidarnej Polski w tym zakresie, przy odmiennych głosowaniach Solidarnej Polski – zauważał.
Solidarna Polska przygotowała projekt ustawy, poprzez który chce wrócić do węgla i przyspieszyć inwestycje.
– Nie znam takiego projektu – podsumował Piotr Müller, rzecznik rządu.
Na razie jest projekt o dopłatach do węgla, który niebawem wejdzie w
życie. Surowiec ma kosztować poniżej tysiąca złotych za tonę.
radiomaryja.pl