W czwartek kolumny rosyjskich wojsk przekroczyły wschodnie, północne
oraz południowe granice Ukrainy. W nocy ze środy na czwartek Rosja
rozpoczęła ostrzał ukraińskich miast. Celem agresji stały się m.in.
Kijów, Charków oraz znajdujące się w obwodzie lwowskim obiekty wojskowe.
Wicepremier, szef Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi pytany w czwartek
w Programie III Polskiego Radia o ewentualne skutki dla Polski sankcji
na Rosję, których wprowadzenie zapowiedziała m.in. przewodnicząca KE
Ursula Von der Leyen, wskazał, że newralgicznym surowcem jest obecnie
gaz.
Jest sprowadzany z Rosji do Polski; w tej chwili te zapasy gazu są wystarczające, żeby spokojnie na okres zimowy wystarczyły - zapewnił. Zwrócił uwagę, że jest już blisko wiosny, więc cele grzewcze będą na pewno spełnione.
Zdaniem
Kowalczyka musimy "bardzo przyspieszyć odtworzenie zapasów w ciągu
lata, ale też jak najszybciej dokończyć budowę gazociągu Baltic Pipe, bo
to daje już wtedy bezpieczeństwo energetyczne".
Wicepremier przypomniał, że ukończenie budowy gazociągu jest planowane
na jesień. Przyznał, w zakresie dostaw gazu jesteśmy "najbardziej
związani - czyli uzależnieni od Rosji". Dodał, że oddanie Baltic Pipie
będzie oznaczać, "że jesteśmy zabezpieczeniu źródłami gazu z innych
kierunków".
Jak zaznaczył, jeśli będziemy mieć inne źródła, "straszenie cenami gazu
ze strony rosyjskiej przestanie być aktualne". Zwrócił uwagę, że gaz
płynący tankowcami z USA jest tańszy niż rosyjski. "W tym momencie
doszliśmy do takiej ceny, która w konkurencji nie jest groźna. Nie
możemy mówić, że korzystamy z taniego rosyjskiego gazu, bo nie
korzystamy od wielu miesięcy" - powiedział. Wskazał, że rosyjski gaz
jest jednym z najdroższych.
Pytany, czy UE powinna zablokować także handel węglem z Rosją, Sasin
ocenił, że "bardzo możliwe, że trzeba będzie zweryfikować politykę
klimatyczną UE - bo w takiej sytuacji nie będziemy mieli bezpieczeństwa
energetycznego".
Jesteśmy w stanie zwiększając wydobycie w swoich kopalniach zapotrzebowanie na węgiel zaspokoić - dodał.
Wiceminister Kowalczyk zapewnił w związku z konfliktem na Ukrainie, że "bezpieczeństwo granic Polski jest bardzo duże".
W poniedziałek wicepremier, minister aktywów Jacek Sasin ocenił, że
polskie zapasy gazu pozwalają nie obawiać się kryzysu w dostawach.
Przypomniał, że z Rosji pochodzi nieco ponad połowa zużywanego w Polsce
gazu. Polskie magazyny gazu są wypełnione w ok. 80 proc., dzięki czemu
możemy przetrzymać kryzys spowodowany "zakręceniem kurka" przez miesiąc,
a nawet do dwóch miesięcy przy założeniu, że żaden gaz do Polski nie
dociera - mówił Sasin.
Baltic Pipe to strategiczny projekt, który ma utworzyć nową drogę dostaw
gazu ziemnego z Norwegii na rynki duński i polski oraz do użytkowników
końcowych w krajach sąsiednich. Gazociąg będzie mógł przesyłać 10 mld m
sześc. gazu ziemnego rocznie do Polski oraz 3 mld m sześc. z Polski do
Danii. Trasa ma być gotowa do przesyłania pierwszych ilości gazu 1
października 2022 r. Inwestorami są operatorzy przesyłowi: duński
Energinet i polski Gaz-System.
cire.pl