"Z jednej strony, w marcu Komisja otrzyma艂a raporty stwierdzaj膮ce, 偶e
odpady j膮drowe nie stanowi膮 istotnego zagro偶enia dla 艣rodowiska. Z
drugiej, jest coraz mocniej konfrontowana z ewidentnymi wadami podej艣cia
zak艂adaj膮cego przej艣cie na 100 proc. odnawialnych 藕r贸de艂 energii bez
atomu" - m贸wi O'Donnell, analityk rynku energetycznego i wyk艂adowca
prywatnego berli艅skiego uniwersytetu Hertie School of Governance.
"Organy ds. energii j膮drowej, zdrowia publicznego, oceny ryzyka i inne
grona eksperckie m贸wi膮 takie rzeczy od lat. Powstaje zatem pytanie,
dlaczego ten naukowy konsensus dopiero teraz staje si臋 mo偶liwy do
zastosowania przez Komisj臋? Mo偶e unijna biurokracja w ko艅cu czuje si臋
zmuszona do pokazania rzeczywistych rezultat贸w swoich dzia艂a艅, co wymaga
zmierzenia si臋 z realiami naukowo-technicznymi, a nie trwania w 艣wiecie
ideologicznych frazes贸w" - analizuje ekspert.
Przypomina, 偶e Niemcy, kt贸rych model transformacji energetycznej
(Energiewende) zak艂ada docelowo przej艣cie na 100 proc. odnawialnych
藕r贸de艂 energii s膮 koronnym przyk艂adem fiaska takiego podej艣cia. W 2020
r. nie tylko kolejny rok z rz臋du nie osi膮gn臋艂y cel贸w programu, ale maj膮
te偶 jedne z najwy偶szych cen pr膮du w Europie, a w臋giel zn贸w jest u nich
g艂贸wnym 藕r贸d艂em energii.
"W 2021 r. Niemcy zosta艂y zmuszone do zwi臋kszenia zu偶ycia w臋gla o 35
proc. w stosunku do 2020 r. ze wzgl臋du na ponad 25-proc. spadek si艂y
wiatru na pocz膮tku tego roku w por贸wnaniu z poprzednim. W zwi膮zku z tym
27 proc. energii elektrycznej w tym kraju pozyskuje si臋 obecnie z w臋gla.
Je艣li sytuacja powt贸rzy si臋 w przysz艂ym roku, po znikni臋ciu ostatnich
elektrowni j膮drowych, to trzeba b臋dzie w Niemczech zwi臋kszy膰 zu偶ycie
w臋gla do produkcji energii elektrycznej o kolejne 11 proc. w por贸wnaniu z
2020 r." - przewiduje O'Donnell.
"Najistotniejsze jest jednak to, 偶e oficjalny niezale偶ny raport na temat
realizacji Energiewende w 2020 r. wskazuje, 偶e w przysz艂o艣ci nie b臋dzie
mo偶liwe wytwarzanie wystarczaj膮cej ilo艣ci energii elektrycznej w kraju
ze 藕r贸de艂 odnawialnych, aby zaspokoi膰 nawet popyt wewn臋trzny. Pojawiaj膮
si臋 zatem propozycje niemieckich inwestycji w odnawialne 藕r贸d艂a energii
za granic膮. Mia艂yby one jednak by膰 traktowane, jako element wype艂nienia
obowi膮zk贸w w zakresie dekarbonizacji na艂o偶onych na RFN przez UE. Czy nie
jest to czasem rodzaj kolonializmu?" - pyta ekspert.
Zwraca on uwag臋, 偶e oficjalne komunikaty wyg艂aszane dotychczas przez
Bruksel臋 nt. transformacji energetycznej brzmia艂y mniej wi臋cej tak:
"ca艂a niezb臋dna technologia ju偶 istnieje", "ceny instalacji wiatrowych i
s艂onecznych spadaj膮", a wi臋c "potrzebna jest tylko wola polityczna", po
prostu "wi臋cej ambicji". Jest to jednak zdaniem Thomasa O'Donnella
kolejny przyk艂ad "oficjalnego optymizmu", kt贸ry jest w du偶ym stopniu
pozbawiony korelacji z rzeczywisto艣ci膮.
"Redukcja koszt贸w instalacji turbin wiatrowych i paneli fotowoltaicznych
to fakt. Problemem jest jednak natura: potencjalny brak wiatru i
s艂o艅ca. Nadmierne poleganie na OZE zawsze b臋dzie wymaga艂o kosztownego
przeprojektowania i przebudowy krajowych sieci przesy艂owych i
dystrybucyjnych, a tak偶e kosztowych instalacji magazynowania energii.
Wi臋kszo艣膰 koniecznych technologii nie jest jeszcze odpowiednio
rozwini臋ta" - konstatuje analityk.
"Nawet w wyj膮tkowo bogatych i posiadaj膮cych zaawansowane technologie
Niemczech coroczne raporty pokazuj膮, 偶e post臋py w wymienionych
dziedzinach s膮 +bardzo rozczarowuj膮ce+ i ministrowie zwyczajowo u偶ywaj膮
s艂owa +kryzys+ na opisanie tej sytuacji. Eksperci z Europy Wschodniej,
s艂usznie zadaj膮 zatem pytanie: je艣li Niemcy nadal nie s膮 wstanie
stworzy膰 inteligentnych sieci i magazyn贸w na pr膮d, to jak maj膮 to zrobi膰
kraje mniej rozwini臋te?" - przypomina ekspert.
Thomas O'Donnell przywo艂uje dane z kt贸rych wynika, 偶e inwestycje w OZE
s膮 op艂acalne, je艣li 藕r贸d艂a te stanowi膮 oko艂o 20-24 proc. miksu
energetycznego. Pod warunkiem istnienia nowoczesnej sieci i braku
nadzwyczajnych zak艂贸ce艅 techniczno-spo艂eczno-ekonomicznych - zastrzega.
zobaczzmy r贸wnie偶:
Polska i Niemcy - r贸偶nice w podej艣ciu do energetyki j膮drowej
"Siedem pa艅stw cz艂onkowskich z inicjatywy Francji z艂o偶y艂o niedawno
petycj臋 do Komisji, domagaj膮c si臋 od niej poszanowania opinii jej
w艂asnego 艣rodowiska naukowego i uznania energii j膮drowej za +zielon膮+.
Polska jest szczeg贸lnie zainteresowana t膮 decyzj膮, bo planuje budow臋
sze艣ciu do dziewi臋ciu du偶ych elektrowni j膮drowych, pierwszej do 2033 r.,
i nalega, aby Komisja wspar艂a j膮 finansowo, tak jak ka偶d膮 inn膮
+zielon膮+ energi臋. Dla Warszawy jest to sensowna alternatywa dla jej
du偶ej zale偶no艣ci od w臋gla i irracjonalnej konieczno艣ci
rewolucjonizowania sieci" - uwa偶a O'Donnell.
Problemem wed艂ug O'Donnella jest jednak "ideologiczny op贸r Austrii,
W艂och i - przede wszystkim - Niemiec", kt贸re obecnie aktywnie lobbuj膮 w
Komisji przeciwko uznaniu atomu za +zielone+ 藕r贸d艂o energii.
"Komisja podobno czeka na wynik wybor贸w w RFN, aby og艂osi膰 atom jako
cz臋艣膰 swojej zielonej taksonomii finansowej. Wynika to prawdopodobnie z
tego, 偶e Bruksela nie chce stawia膰 w trudnym po艂o偶eniu 偶adnej z
niemieckich partii, kt贸ra mo偶e wsp贸艂tworzy膰 rz膮d. Wszystkie one bowiem
popieraj膮 wycofanie si臋 z atomu 2022 roku. Je艣li Komisja rzeczywi艣cie
chce sterowa膰 transformacj膮 energetyczn膮 Europy, to powinna zacz膮膰
informowa膰 wyborc贸w w odpowiednim czasie: tak by mogli podejmowa膰
decyzje na podstawie twardych danych" - konkluduje Thomas O'Donnell.
cire.pl