|
Jeśli w porozumieniu już się przyznaliśmy, że naruszyliśmy prawo Unii Europejskiej, to nic, tylko teraz zasypać Czechów workiem pieniędzmi i czekać aż inne państwo wystąpi na takiej samej zasadzie. Uleganie takiemu szantażowi jest syndromem wskazującym, że Unia Europejska, unia suwerennych państw zamienia się w unię państw szantażujących się wzajemnie – mówił prof. Waldemar Gontarski, profesor nauk prawnych, adwokat, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, odnosząc się do zawartego porozumienia Polski i Czech ws. kopalni Turów.
Kopalnia i elektrownia Turów będą pracowały bez przeszkód. Czechy
zgodziły się wycofać wniosek do Trybunału Sprawiedliwości Unii
Europejskiej dotyczący odkrywki. W poniedziałek w tej sprawie rozmawiali
premierzy Polski i Czech.
Należy zwrócić uwagę, że po raz pierwszy
założony w 1952 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej na
wniosek jednego państwa natychmiast zawiesił działalność
przedsiębiorstwa w innym państwie, co daje niespotykany w historii
integracji europejskiej nowy sposób sterowania gospodarką i losem
pracowników oraz całych rejonów państw członkowskich.
Gość Radia Maryja wskazał, że w zawartym
porozumieniu należy zwrócić uwagę na fragment: „konieczność wypełnienia
obowiązków legislacyjnych wynikających z prawa Unii Europejskiej”.
– Polska na
piśmie podpisem wiceministra w rządzie Rzeczpospolitej Polskiej
przyznaje się, że naruszyliśmy prawo Unii Europejskiej. To jest
kompletna kapitulacja, bo ja nie jestem przekonany, że naruszyliśmy
prawo Unii Europejskiej. Owszem prawo Unii stawia wysokie wymagania w
zakresie ochrony przyrody, środowiska naturalnego, ale nie jest tak, że
stawia środowisko naturalne przed człowiekiem. Najpierw jest człowiek,
który czyni sobie przyrodę poddaną i od czasów Biblii nic się nie
zmieniło. Oczywiście człowiek ma w rozważny sposób wykorzystywać
przyrodę, siły przyrody i bogactwa naturalne, ale pytanie: Czy
wykorzystywaliśmy to niezgodnie z prawem Unii? Jak czytamy postanowienie
wydane jednoosobowo, wydane przez panią wiceprezes TSUE, to widać, że
pani prezes stosuje ideologię ekologiczną, polegającą na tym, że kosztem
zniszczenia (nawet państwa) inne państwa mają mieć zapewnioną ekologię.
Nie bierze się pod uwagę, że ktoś nam kiedyś narzucił taki model
państwa (sojusznicy po II wojnie światowej w bloku postkomunistycznym),
że w tym systemie ekologia nie odgrywała większej roli – powiedział prof. Waldemar Gontarski.
olska podjęła bardzo dużo działań związanych z ekologią, a tymczasem Unia Europejska chce nakładać na nasz kraj kolejne sankcje i zamykać kopalnie. [Zielony Ład] zaproponowany przez Unię Europejski miał być sprawiedliwy, a tymczasem okazuje się, że podział na poszczególne państwa środków unijnych nie będzie równy. – Do października 2020 roku mieszkałem w Brukseli i nasłuchałem się komunikatów, konferencji Komisji Europejskiej i innych instytucji, że transformacja energetyczna ma być sprawiedliwa, że Polska nawet nie straci na tym złotówki. A teraz okazuje się, że jest to worek bez dna. Mało tego, bo jeśli nawet Polska zapłaci, to jako strażnik traktatów Komisja Europejska może przejąć tę sprawę. Z punktu widzenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej problem nie polega na tym, że wyrządziliśmy jakąś szkodę Czechom (domniemaną szkodę), tylko że naruszyliśmy prawo Unii Europejskiej. Konsekwencją tego naruszenia w ich rozumieniu ma być szkoda ekologiczna wyrządzona Czechom. Jednak jeśli w porozumieniu już się przyznaliśmy, że naruszyliśmy prawo Unii, to nic tylko teraz zasypać Czechów workiem pieniędzy i czekać, aż inne państwo wystąpi na takiej samej zasadzie. Uleganie takiemu szantażowi jest syndromem wskazującym, że Unia Europejska, unia suwerennych państw zamienia się w unię państw szantażujących się wzajemnie – zaznaczył gość Radia Maryja.
Adwokat wskazał, że jeśli polski rząd pozwala na takie zachowanie ze strony władz unijnych względem naszego kraju, godzi się na warunki czeskie za sprawą zapłaty, to jest to poważny błąd ze strony rządzących. – Lepiej byłoby wydać na adwokatów, niż zasypywać Czechów workiem pieniędzmi. Polska w nocnym porozumieniu przyznała się na piśmie, że naruszyliśmy prawo Unii Europejskiej. A jeśli naruszyliśmy prawo Unii Europejskiej, to konsekwencją tego jest zapłata. Tylko pytanie komu? Czy tylko Czechom? Czy jeśli Komisja Europejska przejmie sprawę, to będziemy płacili karę do unijnego budżetu? – zaznaczył profesor nauk prawnych.
Zdaniem gościa Radia Maryja polski rząd popełnił mnóstwo błędów przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. – Jak można wygrać, jak się poddajemy, jak ustępujemy, jak nie korzystamy z możliwości prawnych, które nam przysługują? Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej mówił, że istnieje domniemanie, że Polska naruszyła prawo, a w porozumieniu nocnym na piśmie polski rząd podpisał, że nie jest to już domniemanie, tylko Polska przyznaje się, że naruszyła prawo – podsumował adwokat.
Całą rozmowę z prof. Waldemarem Gontarskim w audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj]. radiomaryja.pl
|