Inspekcja pokazała, że prawidłowe zaopatrzenie przyczyniło się do
racjonalnego poziomu kosztów produkcji energii i zapewniło jej ciągłość.
W 2017 roku węgiel od krajowych dostawców zaspokajał 86 proc.
zapotrzebowania na paliwo kontrolowanych producentów energii. Okresowe
braki skutkowały zakupem surowca z importu.
Prezes Najwyższej Izby Kontroli, Marian Banaś, wskazał, że w ubiegłym
roku sytuacja uległa zmianie. Węgiel z zagranicy stał się tańszy od
krajowego, co zwiększyło jego import.
– Rok 2019 wykracza poza ramy czasowe kontroli,
jednak w raporcie nie mogliśmy nie zauważyć szybkiego wzrostu importu
węgla. Spadek cen na rynkach światowych utrwalił trendy spadku produkcji
i sprzedaży węgla krajowego. Pod koniec 2019 r. węgiel importowany był
tańszy o 20-40 proc. od polskiego. Wysoka cena węgla z polskich kopalń w
połączeniu z powiązaniami kapitałowymi sektorów energetyki i górnictwa
oraz zmiany kierunku światowej polityki energetycznej to ryzyko wzrostu
cen energii elektrycznej, a w dalszej perspektywie – pogorszenia
konkurencyjności polskiej gospodarki. Z kolei duże różnice pomiędzy
cenami energii elektrycznej w Polsce i Europie rodzÄ… ryzyko nadmiernego
importu energii – powiedział Marian Banaś.
Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę największe firmy energetyczne w Polce, m.in. Tauron i Polską Grupę Energetyczną.
Izba zwróciła się do resortu aktywów państwowych o analizę modelu zaopatrywania krajowych elektrowni w węgiel
radiomaryja.pl