Independent System Operator (ISO), operator systemu
elektroenergetycznego w Kalifornii nakazał przedsiębiorstwom
energetycznym odcięcie zasilania setkom tysięcy klientów w całym stanie
podczas fali upałów.
Ustawodawcy i grupy konsumenckie wyrazili w
poniedziałek oburzenie, że operator kalifornijskiej sieci energetycznej
nie był odpowiednio przygotowany na falę upałów i ucieka się do ciągłych
kontrolowanych wyłączeń energii elektrycznej (tzw. brownoutów).
Wyłączenia,
które rozpoczęły się w ubiegły piątek i miały trwać do poniedziałkowej
nocy, przypominały kryzys energetyczny 20 lat temu, kiedy to nieudana
deregulacja systemu elektroenergetycznego przez państwo pozostawiła
miliony ludzi w ciemności i spowodowała, że hurtowa cena energii
wystrzeliła do nieba.
Gavin Newsom, Gubernator stanu Kalifornia,
zażądał zbadania, dlaczego stanowe organy regulacyjne nie przygotowały
się na wysokie temperatury, które były prognozowane od kilku dni.
"Te
przerwy w dostawie energii, które miały miejsce bez wcześniejszego
ostrzeżenia i czasu na przygotowanie się, są niedopuszczalne i nie
pasują do największego i najbardziej innowacyjnego stanu w kraju" -
powiedział Newsom, w liście do trzech głównych przedsiębiorstw
energetycznych.
Wkrótce po wysłaniu listu stanowy operator sieci
elektroenergetycznej, California Independent System Operator, polecił
przedsiębiorstwom energetycznym Pacific Gas & Electric i Southern
California Edison, wyłączyć dostawy elektryczności aż dla 3,3 miliona
odbiorców, aby zmniejszyć zapotrzebowanie na moc i ratować przeciążony
system.
Steve Berberich, prezes i dyrektor generalny California
I.S.O., powiedział, że późnym popołudniem systemowi może brakować około
4,4 GW. "To będzie bardzo uciążliwe dla ludzi" - stwierdził Berberich.
"Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby zmniejszyć tę lukę".
Fala
upałów dotknęła całe Zachodnie Wybrzeże w ciągu ostatniego tygodnia i
powoduje przeciążenie sieci elektrycznej, która obsługuje około 80
procent Kalifornii. Temperatury w Dolinie Śmierci sięgały 130 st.
Fahrenheita (54,4 st. Celsjusza).
Upał ma trwać do środy
wieczorem. Gubernator, operator sieci i przedsiębiorstwa energetyczne
zwracają się do odbiorców o ograniczenie zużycia energii elektrycznej
między godziną 15 a 22, kiedy zapotrzebowanie na moc zwykle osiąga
szczyt na terenie stanu.
Ludzie, którzy tracą zasilanie, mogą
spodziewać się, że będą musieli się obywać bez dostaw energii
elektrycznej podczas najgorętszych okresów dnia. Przerwy w zasilaniu
mogą również zakłócić naukę wielu uczniów, którzy w poniedziałek
rozpoczęli pierwszy dzień zajęć wirtualnych z powodu pandemii
koronawirusa.
W ubiegłym roku Pacific Gas & Electric,
największy zakład energetyczny w stanie, odciął zasilanie milionom
klientów, niektórym na kilka dni, aby zmniejszyć ryzyko, że jego sprzęt
wywołałby pożary.
Aby zwiększyć dostawę energii elektrycznej,
Gubernator Newsom nakazał PG&E i Southern California Edison użycie
zapasowych generatorów, które instalowali w momencie odcięcia zasilania
dla ochrony przed pożarami. Tego lata pożary spaliły już dziesiątki
tysięcy akrów w tym stanie.
Mark Toney, dyrektor wykonawczy
Utility Reform Network, która reprezentuje konsumentów przed California
Public Utilities Commission, wezwał instytucje reprezentujące prawo do
podjęcia śledztwa, aby ustalić, dlaczego operator California I.S.O. nie
przygotował się odpowiednio na falę upałów.
"Dlaczego nie poradzili sobie lepiej z zarządzaniem siecią, co jest ich zadaniem?" - pyta pan Toney.
Senator
Jerry Hill, który stoi na czele senackiej podkomisji ds. energii,
otrzymał informację, że awarie w piątek miały miejsce częściowo z powodu
nieoczekiwanego wyłączenia elektrowni gazowej.
"Nie udało się
jej uruchomić na żądanie operatora sieci" - powiedział Hill. "Coś jest
nie tak i ustalenie tego należy do władzy ustawodawczej i gubernatora".
Osobno
California I.S.O. stwierdził, że w sobotę wiatr zwolnił w większości
stanu i nastąpił nagły spadek mocy turbin wiatrowych oraz elektrownia
gazownia nie mogła dalej wytwarzać energii elektrycznej, której
oczekiwał operator.
Federalna Komisja Regulacji Energetyki
monitoruje problemy energetyczne Kalifornii. Komisja stwierdziła, że
omówiła z California I.S.O. występujące zapotrzebowanie na energię
elektryczną i jej hurtowe ceny, które wzrosły w Kalifornii w ubiegły
weekend.
W sobotę ceny hurtowe na kalifornijskim rynku energii
elektrycznej gwałtownie wzrosły, do trochę ponad 3800 USD za
megawatogodzinę, czyli około 100 razy więcej niż typowy koszt przesyłu
energii przez wyznaczony odcinek linii przesyłowej.
Ostatni raz
ceny tak gwałtownie wzrosły w 2000 i 2001 roku, kiedy Kalifornia
umożliwiła przedsiębiorstwom energetycznym, bankom z Wall Street i innym
graczom swobodniejszy handel energią elektryczną między sobą. Śledczy
ustalili, że decydenci wykonali kiepską robotę, deregulując system
energetyczny, a handlowcy z firm takich jak Enron manipulowali rynkiem,
aby podnieść ceny i generować znaczne zyski.
Przedsiębiorstwa
takie jak PG&E były zmuszone płacić wysokie ceny hurtowe za energię
lub przerywać dostawy dla klientów. W 2001 roku PG&E ubiegało się o
ochronę przed upadłością częściowo z powodu stanowego kryzysu
energetycznego. Firma niedawno ogłosiła kolejne bankructwo, spowodowane
tym razem zobowiązaniami związanymi z pożarami.
Decydenci
federalni i stanowi wprowadzili zabezpieczenia w celu przywrócenia
porządku w systemie dostaw energii elektrycznej. Jednak niektórzy
eksperci twierdzą, że niedawne awarie i wzrost cen energii sugerują, że
system elektroenergetyczny nadal ma słabości.
"Energia
elektryczna jest usługą podstawową i nie powinna podlegać tego typu
spekulacjom, zwłaszcza podczas pandemii" - stwierdza Toney.
Berberich
powiedział, że operator California I.S.O. bada możliwość wykorzystania
istniejących elektrowni, które w tym momencie nie działają, aby sprostać
dużemu zapotrzebowaniu w nadchodzących dniach i tygodniach.
Kalifornia
stara się zaspokoić zapotrzebowanie na energię elektryczną za pomocą
własnych zasobów, ponieważ inne stany, które zwykle dostarczają około 25
procent energii, którą stan zużywa w ciągu roku, również odnotowują
rekordowe zapotrzebowanie.
"Mamy tu prawdziwą burzę" - powiedział
Berberich. "Mamy do czynienia z sytuacją, w której cały region jest
bardziej niż gorący. Jest niezwykle gorący".
cire.pl