Zarząd spółki formalnie poprosił o zgodę akcjonariuszy na
dalsze kroki w tym kierunku, zgodnie z wnioskami złożonymi na giełdzie w
Bukareszcie.
Według doniesień prasowych współpraca między
Nuclearelectrica i CGN stanęła pod znakiem zapytania po tym, jak
prezydent Rumunii Klaus Iohannis i prezydent USA Donald Trump podpisali w
zeszłym roku w Waszyngtonie wspólną deklarację, w której wezwano do
ściślejszej współpracy między USA i Rumunią w dziedzinie energii
jądrowej.
W sierpniu 2019 r. USA umieściły cztery chińskie
podmioty jądrowe na czarnej liście handlowej, oskarżając je o pomoc w
zdobyciu zaawansowanej technologii amerykańskiej do celów wojskowych w
Chinach. Cała czwórka to CGN i jej trzy spółki zależne China General
Nuclear Power Corporation (CGNPC), China Nuclear Power Technology
Research Institute Company i Suzhou Nuclear Power Research Institute
Company.
Doniesienia prasowe w Rumunii odnosiły się do czarnej listy, ale nie mówiły, czy jest to jeden z powodów anulowania umowy.
Nuclearelectrica
stwierdziła także odnośnie przyszłych działań, takich jak analiza i
wszelkie przedsięwzięcia na rzecz kontynuacji projektu Cernavodă, że
będzie o nich "informowała i realizowała je jedynie pod warunkiem zgody
na nie akcjonariuszy, z zachowaniem pełnej przejrzystości zgodnie z
obowiązkami organów zarządzających Nuclearelectrica" . Dokument
sugeruje, że firma przyjrzy się innym opcjom dotyczącym energetyki
jądrowej.
W styczniu premier Ludovic Orban ogłosił, że rząd przestanie być stroną umowy z CGN.
"Jest dla mnie jasne, że partnerstwo z chińską firmą nie
zadziała" - powiedział Orban, dodając, że rząd już zaczął szukać nowego
partnera i finansowania projektu Cernavodă.
Orban nie odniósł się
do kwestii bezpieczeństwa ani obaw dotyczących kosztów. Powiedział
natomiast, że wszystkie nowe projekty w rumuńskim sektorze energetycznym
będą zależeć od tego, czy spełnią wymogi Zielonego Ładu Unii
Europejskiej, inicjatywy mającej na celu zmniejszenie emisji CO2 w całej
Unii.
Elektrownia jądrowa Cernavodă ma dwa komercyjnie
działające ciężkowodne reaktory ciśnieniowe Candu 6 dostarczone przez
Atomic Energy of Canada Ltd i zbudowane pod nadzorem
kanadyjsko-włoskiego konsorcjum AECL i Ansaldo.
Blok 1 rozpoczął
działalność komercyjną w 1996 r., po zawieszeniu prac nad kolejnymi
czterema jednostkami w 1991 r. Blok 2 został ukończony i rozpoczął
działalność komercyjną w 2007 r.
Starania o wznowienie prac nad
Cernavoda-3 rozpoczęły się w 2003 r., a nowa firma projektowa,
EnergoNuclear, została założona w 2009 r. w celu nadzorowania ukończenia
bloków Cernavoda-3 i -4. Początkowi partnerzy projektu GDF Suez, CEZ,
RWE Power, Iberdrola, Enel i ArcelorMittal Romania wycofali się z niego w
latach 2011-2013, a firma EnergoNuclear jest obecnie w 100 proc.
własnością Nuclearelectrica.
W 2017 r. akcjonariusze
Nuclearelectrica zatwierdzili rozpoczęcie pierwszej fazy trzyetapowego
projektu modernizacji Cernavodă-1. Pierwsza faza, w której żywotność
jednostki Candu 6 o mocy 650 MWe (netto) zostanie przedłużona poza
pierwotne 210 tys. równoważników godzin pracy na pełnej mocy, obejmuje
przygotowanie studium wykonalności, które zostanie przedstawione
akcjonariuszom do zatwierdzenia w 2021 r. Faktyczna realizacja projektu
przedłużenia okresu eksploatacji bloku Cernavodă-1 została zaplanowana
na okres grudzień 2026 r. - grudzień 2028 r.
cire.pl