Dziennik przywołuje dane z kwartalnego raportu Komisji
Europejskiej "Quarterly Report On European Electricity Markets 2Q 2019",
z którego wynika między innymi, że produkcja energii elektrycznej z
węgla kamiennego i brunatnego w drugim kwartale 2019 r. spadała o 16
proc., czyli o 17 TWh w porównaniu do analogicznego okresu roku
ubiegłego. Natomiast elektrownie gazowe w tym okresie wyprodukowały aż o
34 TWh energii elektrycznej więcej niż w drugim kwartale ubiegłego
roku, co daje wzrost o 39 proc.
Jednocześnie w raporcie zwrócono
uwagę, że w wyniku ograniczonego zużycia, import węgla energetycznego
spoza UE w drugim kwartale 2019 r. spadł o 22 proc. r/r do 20,2 mln ton,
czyli najniżej odnotowanej dotychczas wartości.
Jednak jak
zwrócił uwagę cytowany przez "Rz" prof. Mielczarski, wzrost zużycia gazu
do produkcji energii elektrycznej w Europie Zachodniej ma miejsce w
oparciu o już istniejącą infrastrukturę wytwórczą i nie jest związany z
nowymi inwestycjami w źródła gazowe.
Natomiast prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie
Jacek Szymczak w skazuje w dzienniku, że tendencja odchodzenia od węgla
na rzecz gazu ziemnego powinna być mocna widoczna w polskim
ciepłownictwie systemowych w najbliższych latach. Jak przyznaje, udział
błękitnego paliwa w strukturze paliw ciepłownictwa na przestrzeni lat
2002 -2018 wrósł niewiele, bo z 3,7 proc do 8,6 proc., ale kolejne lata
mogą przynieść nawet 20-procentowy spadek udziału węgla (w 2018 było to
72,5 proc.) na rzecz gazu ziemnego.
"Rz" zwraca jednak uwagę, że
choć spadek życia węgla na rzecz gazu w polskim miksie energetycznym
będzie podążał za trendami europejskimi, to zmiany te nie będą tak
głębokie, na co wskazuje choćby projekt PEP2040. Warto zwrócić uwagę, że
w projekcie wskazano, iż stopnień wykorzystania mocy gazowych będzie
zależny od konieczności bilansowania krajowego systemu
elektroenergetycznego, w szczególności niesterowalnych OZE oraz cen tego
paliwa.
cire.pl