Zgodnie z planami przedstawionymi przez Ministerstwo Energii,
do końca 2020 roku w 32 wybranych aglomeracjach w Polsce ma być
rozmieszczonych 6 tys. punktów ładowania samochodów elektrycznych o
normalnej mocy, 400 punktów ładowania o dużej mocy, a także 70 punktów
tankowania gazu ziemnego CNG.
Ministerstwo wylicza, że na koniec
lipca br. w naszym kraju istniało 971 punktów ładowania o normalnej
mocy, 486 punktów ładowania o dużej mocy, a także 28 stacji tankowania
gazu ziemnego CNG.
W tym czasie w Polsce używanych było 4009
pojazdów elektrycznych, 2321 pojazdów hybrydowych typu plug- in, a także
4900 pojazdów napędzanych gazem ziemnym CNG.
Rozwój
infrastruktury paliw alternatywnych oraz pojazdów zasilanych takimi
paliwami ma być finansowany ze środków Funduszu Niskoemisyjnego
Transportu, powołanego nowelizacją ustawy o biopaliwach i
biokomponentach z 6 czerwca 2018 r.
Ministerstwo Energii
deklaruje, że ze środków Funduszu wspierani będą m.in. przedsiębiorcy
budujący punkty ładowania oraz tankowania pojazdów napędzanych paliwami
alternatywnymi, producenci ekologicznych środków transportu, samorządy
inwestujące w czysty transport publiczny, wytwórcy biokomponentów, jak i
podmioty chcące zakupić nowe pojazdy zero- i niskoemisyjne.
Zarządzanie FNT powierzono Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Trzecim uczestnikiem wspierającym działanie Funduszu jest Bank Gospodarstwa Krajowego, który zapewnia obsługę bankową FNT.
Ministerstwo
Energii chce dofinansować ze środków Funduszu m.in. budowę
infrastruktury ładowania pojazdów energią elektryczną, CNG, LNG lub
wodorem. Beneficjentem takiego wsparcia mają być przedsiębiorcy.
Wysokość
dofinansowania w przypadku stacji ładowania energią elektryczną o mocy
do 22 kW ma wynosić do 50 proc. kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej
niż 25,5 tys. zł na jedną stację. W przypadku stacji ładowania o mocy
powyżej 22 kW przewidziano również dopłatę do 50 proc., ale nie więcej
niż 150 tys. zł na jedną stację.
Przewidziano też dopłaty do
stacji ładowania energią elektryczną pojazdów transportu publicznego.
Maksymalna dopłata wyniesie w tym przypadku 50 proc. kosztów
kwalifikowanych, ale nie więcej niż 240 tys. zł na jedną stację.
W
przypadku stacji ładowania CNG, LNG i wodorem przewidziano również
50-procentowe dopłaty przy zachowaniu maksymalnych kosztów
kwalifikowanych na poziomie odpowiednio 750 tys. zł, 1,2 mln zł oraz 3
mln zł.
Oprócz dopłat do instalacji stacji ładowania w
przekazanym do konsultacji dokumencie Ministerstwo Energii potwierdza
plan wprowadzenia dopłat do zakupu samochodów napędzanych energią
elektryczną, CNG, LNG, lub wodorem.
W przypadku elektrycznych
samochodów osobowych z kategorii M1 (przewóz osób do 8 miejsc, DMC
poniżej 3,5 t ) proponowana jest dopłata do 30 proc. kosztów
kwalifikowanych, ale nie więcej niż 36 tys. zł na jeden pojazd.
Maksymalna cena samochodu ma wynosić 125 tys. zł.
W przypadku elektrycznych pojazdów z kategorii M2 (przewóz
osób powyżej 8 miejsc, DMC od 3,5 do 5 t), a także N1 (przewóz ładunków,
DMC do 3,5 t) proponowana jest dopłata również do 30 proc. kosztów
kwalifikowanych, ale nie więcej niż 70 tys. zł na jeden pojazd.
W
przypadku kategorii N2 (przewóz ładunków, DMC od 3,5 do 12 t)
proponowana jest dopłata również do 30 proc. kosztów kwalifikowanych,
ale nie więcej niż 150 tys. zł na jeden pojazd.
W przypadku
kategorii N3 (przewóz ładunków, DMC powyżej 12 t) proponowana jest
dopłata również do 30 proc. kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż
200 tys. zł na jeden pojazd.
Natomiast w przypadku elektrycznych
pojazdów z kategorii L (pojazdy dwu- lub trójkołowe, niektóre pojazdy
czterokołowe; motorowery, motocykle) zaproponowano dopłatę do 30 proc.
kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż 5 tys. zł na pojazd.
Również
30-procentowe dopłaty, ale przy niższych maksymalnych kosztach
kwalifikowanych zaproponowano w przypadku pojazdów zasilanych CNG/LNG. W
przypadku pojazdów z grupy M1 zaproponowano 30-procentową dopłatę, ale
przy maksymalnym koszcie kwalifikowanym 20 tys. zł na pojazd i przy
maksymalnej cenie pojazdu 125 tys. zł.
Z kolei w grupie pojazdów
M1 zasilanych wodorem Ministerstwo Energii proponuje wsparcie do 30
proc. kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż 100 tys. zł na jeden
pojazd.
Ministerstwo Energii podkreśla, że oprócz dopłat
przewiduje się dodatkowe zachęty mające przyczynić się do popularyzacji
pojazdów z alternatywnym napędem.
Chodzi o możliwość poruszania
się po buspasach przez pojazdy elektryczne, możliwość wjazdu do strefy
czystego transportu, bezpłatne parkowanie oraz miejsca parkowania
przeznaczone tylko dla pojazdów elektrycznych, brak wymogu uzyskania
pozwolenia na budowę stacji ładowania, zwiększenie informacji o
dostępności infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych, a także
obowiązki nałożone na samorządy w zakresie minimalnej liczby stacji
ładowania.
Jak czytamy w dokumencie opracowanym przez resort
energii, jeśli wyniki monitorowania zakończonego na przełomie 2019/2020
r. wykażą, że liczba ogólnodostępnych stacji ładowania w danej gminie
nie odpowiada minimalnej liczbie określonej w przepisach projektowanej
ustaw dla gminy danej wielkości, władze takiej gminy będą zobowiązane do
przygotowania planu rozwoju infrastruktury. Za budowę punktów ładowania
w tym przypadku będzie odpowiadał operator sieci dystrybucyjnej
elektroenergetycznej.
Dodatkowym narzędziem ma być obowiązek wyposażenia urzędowych flot pojazdów w pojazdy elektryczne.
Ustawa
o elektromobilności nałożyła na centralne organy administracji
państwowej obowiązek wyposażenia floty pojazdów w obsługującym je
urzędach w pojazdy elektryczne, których udział od dnia 1 stycznia 2025
r. będzie wynosił co najmniej 50 proc.
W przypadku jednostek
samorządu terytorialnego, których liczba mieszkańców przekracza 50 tys.,
udział procentowego udziału pojazdów elektrycznych we flocie pojazdów
służących do obsługi urzędu od początku 2025 r. ma wynosić co najmniej
30 proc.
cire.pl