Geotermia Podhalańska podsumowała kończący się właśnie program rozbudowy sieci na terenie Zakopanego - Szaflar, Białego Dunajca i Poronina. Największy, jaki zrealizowała w ponad 20-letniej historii swego istnienia. W ramach wartego ponad 9,3 mln zł i dofinansowanego kwotą ponad 4,5 mln zł ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego województwa małopolskiego przedsięwzięcia spółka wybudowała 6,2 km sieci ciepłowniczej i przyłączy, a także zrealizowała budowę nowej i modernizację jednej z już istniejących przepompowni. Efekt? Do sieci podłączonych zostało ponad 120 odbiorców (prawie 2/3 z tej liczby w samym Zakopanem).
- To rekordowa liczba, jaka została podłączona w ciągu 25 lat działalności spółki – podkreśla Robert Wójciak, wiceprezes zarządu PEC Geotermia Podhalańska. Jak wyjaśnił, większość z tych budynków stanowią domy jednorodzinne, resztę obiekty usługowe i użyteczności publicznej.
Dzięki rozbudowie sieci liczba obiektów podłączonych do sieci geotermalnej na Podhalu wzrosła do 1630 (w Zakopanem jest ich 1245, w Białym Dunajcu 173, w Szaflarach 149, zaś w Poroninie 63), z czego ponad 950 stanowią klienci indywidualni. Jak zwracają uwagę przedstawiciele spółki, ma to nie tylko swój wymiar biznesowy, ale też ekologiczny.
- Każde podłączenie do geotermii to eliminacja przestarzałego źródła ogrzewania, mniej spalanego węgla i w efekcie mniejsza emisja zanieczyszczeń do powietrza oraz CO2 do atmosfery – mówi Wójciak. Jak wylicza, w ciągu 25 lat działalności spółki za jej sprawą na Podhale przyjechało (i zostało spalone) o 265 tysięcy ton węgla mniej, czego efektem było np. ograniczenie w 2018 r. emisji CO2 o 44 tys. ton.
Obecnie Geotermia Podhalańska ma trzy odwierty produkcyjne. Spółka wykorzystuje źródła geotermalne do ogrzewania ciepłej wody, jak również centralnego ogrzewania. Jak podaje, w 2018 r. sprzedaż sięgnęła ponad 450 tys. GJ sprzedanej energii cieplnej i ponad 4,6 mln m3 wody geotermalnej. Plany rozwoju zakładają dalszą rozbudowę sieci i podłączanie nowych odbiorców, zwłaszcza w Szaflarach oraz Nowym Targu. W borykającej się z problemem smogu stolicy Podhala wiążą z tym duże nadzieje.
Jeszcze we wrześniu 2019 r. nowotarski ratusz ogłosił przetarg na zaprojektowanie sieci ciepłowniczej, którą w przyszłości miałaby popłynąć do miejskiej kotłowni ciepła woda z instalacji w Szaflarach - Bańskiej Niżnej. Aby tak się jednak stało, Geotermia Podhalańska musi wydrążyć nowy otwór produkcyjny, umożliwiający zwiększenie podaży ciepła. Jak poinformował wiceprezes Wójciak, odwiert ten miałby mieć 7 km głębokości, a przeprowadzone badania wskazują na możliwość wykorzystania dzięki niemu wody o parametrach przynajmniej 130 stopni Celsjusza. Kiedy konkretnie miałaby się rozpocząć ta operacja? Tego na razie nie wiadomo, podobnie jak nie wiadomo, kiedy mieszkańcy Nowego Targu mieliby poczuć w swych mieszkaniach ciepło z geotermii. Wedle kierownictwa GP jest „wielce prawdopodobne”, że nastąpi to w roku 2023.
portalsamorzadowy.pl