Sejm uchwalił ustawę w lutym, a Senat nie wniósł do niej poprawek.
Ustawa
wprowadza m.in. uproszczenia w uzyskiwaniu niezbędnych zgód
administracyjnych; ma ułatwić przygotowanie, a w efekcie także
realizację strategicznych dla bezpieczeństwa energetycznego Polski
przedsięwzięć, jak budowa oraz modernizacja rurociągów naftowych i
paliwowych.
W załączniku do ustawy wśród strategicznych
inwestycji w sektorze naftowym zapisano: budowę rurociągu ropy naftowej
Gdańsk - Płock, budowę rurociągu produktów naftowych Boronów - Trzebinia
oraz budowę rurociągu produktów naftowych Podziemny Magazyn Ropy i
Paliw Góra - Wielowieś, budowę rurociągów ropy naftowej lub produktów
naftowych w celu zmiany przebiegu trasy albo ich odbudowę, rozbudowę,
przebudowę, remont, rozbiórkę lub zmianę sposobu użytkowania wraz z
infrastrukturą niezbędną do ich obsługi.
Budowę ropociągu Gdańsk - Płock oraz budowę rurociągu
paliwowego Boronów - Trzebinia ma realizować PERN, strategiczny podmiot
dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Odpowiada on za tłoczenie
rurociągami ropy naftowej, w tym do rafinerii krajowych: PKN Orlen w
Płocku i Grupy Lotos w Gdańsku, a także do dwóch rafinerii w Niemczech, a
także za magazynowanie zarówno surowca, jak i paliw płynnych.
Podczas
prac legislacyjnych w parlamencie pełnomocnik rządu ds. strategicznej
infrastruktury energetycznej Piotr Naimski podkreślał, że ustawa wpisuje
się w realizację przyjętej w listopadzie 2017 r. polityki rządu dla
infrastruktury logistycznej w sektorze naftowym. Dodał, że ustawa ta nie
jest pierwszym rozwiązaniem tego rodzaju w przypadku inwestycji
liniowych. "Inwestycje prowadzone przez PERN na mocy tej ustawy będą w
sensie przygotowawczym podobne do tego, co już jest prowadzone od dawna,
zarówno w energetyce, jak i w sektorze gazowym" - wyjaśnił.
Przypomniał, że w systemie rurociągów naftowych na terenie Polski, od
granicy wschodniej naszego kraju do Płocka, gdzie znajduje się rafineria
PKN Orlen, biegną trzy nitki magistrali - dwie z Płocka na zachód, a
tylko jedna na północ - do Gdańska.
"Ta druga nitka, którą
zbudujemy, po pierwsze będzie oznaczała, że jesteśmy bezpieczni, dlatego
że możliwość awarii na tej jednej istniejącej nitce Gdańsk-Płock byłaby
dużym kłopotem. W związku z tym zbudowanie tej drugiej nitki chociażby
już z tego powodu jest w stu procentach uzasadnione. A dodatkowo
polepszy warunki ekonomiczne dla rafinerii w Płocku" - mówił.
www.cire.pl