Głównym winowajcą większości wypadków górniczych jest metan. Jego dopuszczalne stężenie to jeden procent, przy pięciu proc. dochodzi do wybuchu.
– Temperatura powietrza sięga wtedy ok 1000 st.
Celsjusza. Jeżeli stężenie metanu jest przekroczone do ok. 9/10 proc.,
wtedy mamy dodatkowo pożar. Zapala się gaz. W kopalni węgla zapala się
pył węglowy. Temperatura dochodzi do 1200/1300 st. Celsjusza. To jest po
prostu jedno wielkie piekło – podkreśla prof. dr hab. Marek Cała, dziekan wydziału górnictwa i geoinżynierii Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie.
Z pewnością żaden z górników, nie myśli o tym, że jego
dzisiejszy dzień pracy, jego aktualny zjazd pod ziemię, będzie tym
ostatnim.
– Proszę zawsze o tym pamiętać. Zawsze będziemy to
powtarzali, że ta walka z matką naturą do łatwych nie należy i nie jest
równa – wskazuje Robert Wnorowski rzecznik Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu i akcentuje, że często są to zdarzenia losowe.
Ważne jest także podejście włodarzy każdej kopalni. Od niego zależy nie tylko zdrowie, ale i życie górników.
– Pełne zabezpieczenie, procedury dotyczące bezpieczeństwa, dotyczące ewakuacji, to wszystko jest po stronie przedsiębiorcy – zauważa Robert Wnorowski.
A te mają kontrolować odpowiednie organy. Dziś ta kontrola, choćby Wyższego Urzędu Górniczego, jest niezwykle istotna.
– Są przypadki, gdzie po prostu są błędy ludzkie. Z
tego zawsze, po takich wypadkach wyciągamy pewne wnioski, ale wnioski
trzeba później wprowadzać w życie – mówi dr inż. Piotr Buchwald, prezes zarządu Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. w Bytomiu.
A te wnioski są jasne, na pierwszy miejscu musi być człowiek – dodaje rzecznik NSZZ „Solidarność” Marek Lewandowski.
– Pamiętajmy, że jeżeli przedkłada się zysk nad bezpieczeństwo, to prędzej czy później natura upomni się o swoje – akcentuje.
Gdy już to zrobi ważny jest przebieg akcji ratowniczej.
Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego w Bytomiu jest zaopatrzona w
najnowocześniejszy sprzęt.
– Zaopatrujemy się w najnowocześniejszy dostępny na
rynku światowej klasy sprzęt. Jest on oczywiście dedykowany pod
konkretne akcje ratownicze, bo rozróżniamy akcje np.: zawałowe,
przeciwpożarowe czy zagrożone wybuchem metanu – wskazuje Robert Wnorowski rzecznik Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu
Dziś sektor wydobywczy to kluczowa gałąź polskiej
gospodarki, to także miejsce pacy tysięcy górników. Trudno wyobrazić
sobie polską energetykę bez węgla, dlatego tym bardziej należy dbać o
warunki pacy górników.
www.radiomaryja.pl