"Pojawiły się komentarze, że administracyjnie w Polityce
energetycznej kosztem budowania nowej nogi, czyli offshore, planujemy
wyhamowanie wiatraków na lądzie. To są nieprawidłowe sformułowania.
Budujemy drugą nogę nie po to, by amputować pierwszą. (...) Byłoby
nieracjonalnością amputowanie tego, co nam się dobrze rozwija" -
powiedział Tobiszowski podczas środowej konferencji.
"Budujemy
system, synergię powiązań wytwórczych w polskiej energetyce. Po 2030
roku zacznie działać rynek. Wprowadzanie energii po właściwiej cenie
będzie tym, co zapewni udział w tym rynku. Taki system funkcjonuje w
innych krajach" - dodał.
Powtórzył, że na przyszły rok planowane są aukcje dla lądowych farm wiatrowych.
www.cire.pl