Podczas debaty poświęconej transformacji energetycznej i jej
kosztom Naimski mówiąc o przygotowywanej polityce energetycznej państwa,
wymienił offshore obok energetyki atomowej jako coraz ważniejsze w
polskim miksie energetycznym.
"W perspektywie lat 2040-2050 mniej
więcej połowa produkcji energii elektrycznej w Polsce będzie pochodziła
z węgla. Pozostała część to będą źródła odnawialne - głównie offshore, a
także energetyka nuklearna" - podał Naimski.
W trakcie dyskusji
dodał jednak, że choć strategii energetycznej przewidywana jest budowa
farm wiatrowych na morzu, to - jak mówił -"przewidujemy je w takim
kontekście, że koszty budowy tych farm będzie się obniżał, tendencja
jest obiecująca i będzie się obniżał do tego momentu, że nie będzie to
związane ze wsparciem ze strony budżetu" - deklarował.
"Farmy wiatrowe na morzu będą się budowały bez wsparcia i będzie dla nich miejsce" - dodał.
Pełnomocnik podkreślił, że cenowo odnawialne źródła energii będą konkurencyjne do tradycyjnych, w tym węgla.
"Tendencje
są obiecujące. Ale chciałbym powiedzieć prosto i jasno: Polski i
Polaków nie stać na to, by dopłacać do przekształcenia energetycznego,
jak stało się to np. w Niemczech i kilku innych krajach"- zaznaczył.
W
przypadku Niemiec - jak mówił - w perspektywie 10 lat do sektora OZE
wpłynie od tamtejszych konsumentów 25 mld euro. "To obciążenie jest
niemożliwe w sytuacji, gdy wielu Polaków jest na granicy ubóstwa
energetycznego. Musimy szukać innych sposobów" - dodał.
www.cire.pl