Jak podał katowicki oddział ARP indeks węgla dla rynku
wytwarzania energii elektrycznej w drugim wyniósł 238,27 zł za tonę i w
porównaniu do tego samego okresu zeszłego roku wzrost wartości indeksu
wyniósł prawie 16 proc. W czerwcu br. miesięczny indeks węgla dla
energetyki wyniósł 239,42 zł za tonę (10,90 zł za gigadżul), czyli
blisko 1 proc. więcej niż miesiąc wcześniej i prawie 15 proc. więcej niż
w czerwcu ubiegłego roku.
Indeks węgla dla ciepłownictwa wyniósł
natomiast w drugim kwartale 2018 r 298,21 zł za tonę, czyli o ponad 27
proc. więcej niż drugim kwartale 2017 r. W czerwcu cena dla
ciepłownictwa była na poziomie 297,23 zł za tonę, co oznacza wzrost w
porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku aż o jedną trzecią.
Ceny
ARA w czerwcu br. wyniosły 74,29 USD za tonę węgla dla energetyki oraz
83,21 USD za tonę węgla dla ciepłownictwa. To - odpowiednio - o 19,3
proc. i 30,5 proc. więcej niż rok wcześniej.
Jak pisze
"Rzeczpospolita" po tych wzrostach eksperci prognozują utrzymanie się
dotychczasowej tendencji, szczególnie jeśli chodzi o ciepłownictwo i
gospodarstwa domowe, choć w ich ocenie wzrost cen nie ominie też
energetyki.
Cytowany przez dziennik analityk DM BDM Maciej Bobrowski
przewiduje, że na koniec roku ceny dla elektrowni zawodowych będą wyższe
o kilkanaście procent w porównaniu do analogicznego okresu roku
ubiegłego licząc rok do roku. Natomiast Łukasz Prokopiuk z DM BOŚ
podkreśla, że wobec ograniczonych możliwości produkcyjnych polskich
kopalni oraz rosnącego importu Polska Grupa Górnicza utrzyma politykę
wprowadzania wyższych cen węgla w 2019 r.
Jednak jak zwraca uwagę
"Rz" zarząd PGG studzi emocje zwracając uwagę, że realizuje sprzedaż
głównie na podstawie umów długoterminowych z określonymi w nich
ścieżkami kształtowania cen, a takie umowy nie przewidują gwałtownych
zmian cen.
"Rzeczpospolita" zaznacza też, że podwyżki cen węgla
nie ominą gospodarstw domowych, tym bardziej, że w związku wejściem w
życie przepisów zakazujących sprzedaży tej grupie odbiorców węgla
najgorszej jakości, cześć odbiorców indywidualnych będzie musiała
zamienić to paliwo na lepszej jakości, a to oznacza wyższe wydatki.
Dziennik przypomina szacunki, z których wynika, że wycofanie z rynku
najgorszej jakości paliw zwiększy wydatki gospodarstw domowych o 49 mln
zł rocznie. Jak pisze "Rz" nowe przepisy wzmocnią tendencją wzrostu cen
węgla opałowego, obserwowaną już w ubiegłym roku. Sprzedawcy tego
paliwa szacują, że te działania spowodują wzrost węgla o 30-50 proc.
www.cire.pl