"Budowa obu projektów potrwa kilka lat, ale farmy wiatrowe na
morzu można zbudować w 5 lat, czyli dwa razy krócej niż elektrownię
jądrową. Potrzebujemy jednego i drugiego, tak nam wychodzi z różnych
obliczeń i analiz" - powiedział Naimski dziennikarzom w kuluarach
Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
"To się nie
wyklucza a wręcz uzupełnia. Jeśli będziemy mieli istotną część energii z
wiatru na morzu to musimy mieć jakieś źródło stabilizujące ten wiatr" -
dodał.
Pytany czy spółki Skarbu Państwa udźwigną koszty realizacji
dwóch inwestycji Naimski stwierdził, że firmy się tego nie boją.
"Jeśli
popatrzeć przez perspektywę trwania inwestycji to się to rozkłada w
czasie, a wtedy staje się oczywiste, że duże firmy w Polsce będą w
stanie sobie z tym poradzić. Trzeba to porównać z przychodami i
dochodami tych firm, z ich dywidendami" - powiedział pełnomocnik rządu.
www.cire.pl