|
Szanse na to, że nagle odkryjemy w Polsce duży, nieznany pokład gazu,
są niewielkie, ale istnieje wyjątek, chodzi o teren na południe od
złoża Przemyśl – powiedział prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i
Gazownictwa Piotr Woźniak w rozmowie ze środowym „Naszym Dziennikiem”.
Na pytanie gazety, czy mamy
szansę na odkrycie w Polsce nowych, dużych złóż gazu, odpowiedział:
„Obszar Polski jest bardzo dobrze zbadany pod kątem złóż gazu, więc
szanse na to, że nagle odkryjemy duży, nieznany nam pokład tego surowca,
są niewielkie”. Jak jednak podkreślił, istnieje wyjątek.
„Chodzi o teren na
południe od złoża Przemyśl, w pasie geologicznym zapadliska
przedkarpackiego, które powstało w okresie miocenu. Wcześniej wykonywano
tam tylko pojedyncze wiercenia, na ogół ze słabym skutkiem. Nikt nie
przeprowadził dobrego rozpoznania geofizycznego, od którego powinno
zaczynać się wszystkie poszukiwania. Dopiero teraz takie badanie
wykonano na zlecenie PGNiG na dwóch obszarach, które od południa i
zachodu przylegają do złoża +Przemyśl+” – dodał Piotr Woźniak.
Jak poinformował w rozmowie z
dziennikiem, „kilka dni temu otrzymaliśmy zdjęcie jednego z tych
obszarów Rybotycze-Fredropol, który obejmuje 250 km kw.”.
„To, co zobaczyliśmy, jest
bardzo obiecujące. Układ struktur geologicznych ma wszelkie cechy tzw.
pułapki złożowej, w więc klasycznej struktury występowania zbóż
konwencjonalnych ropy lub gazu. Oczywiście, nie wiemy jeszcze, co się
tam znajduje. Jednak powierzchnia potencjalnego złoża wynosi ok. 100 km
kw. Liczymy, że natrafimy na paliwo. Optymizm jest tym większy, że na
przedłużeniu naszego obszaru geologicznego na terenie Ukrainy już od
dawna wydobywa się ropę i gaz” – tłumaczył prezes PGNiG. www.radiomaryja.pl
|