"Polacy chcą czystego powietrza. A jeżeli chcą czystego
powietrza, to znaczy, że musimy założyć, że będzie pewna forma
kompromisu między energetyką węglową a energetyką odnawialną" -
powiedział Tchórzewski w piątek w radiu Wnet.
Jak mówił, żeby w
Polsce energia elektryczna nie była zbyt droga, nie można zbyt
gwałtownie likwidować energetyki węglowej. "Musi to być ewolucyjny
proces, rozłożony na dziesiątki lat. (...) Ten proces odbywa się na
całym świecie odchodzenia od tego, co zanieczyszcza powietrze. (...)
Idziemy w takim kierunku, że energetyka węglowa jest już na tyle czysta,
że budujemy nowe elektrownie węglowe, w niektórych przypadkach w
odległości niewiele większych niż km od osiedli mieszkaniowych" -
stwierdził minister energii.
Jak dodał, "jeżeli chcemy
funkcjonować w ramach UE, to pewnych zasad musimy przestrzegać". "Z tego
tytułu właśnie ten kierunek na nasze dostosowanie się i negocjacje na
to, żeby w Polsce był jak najdłuższy okres przejściowy" - wskazał.
Pytany, czy energia byłaby tańsza, gdyby Polska nie należała do UE,
Tchórzewski stwierdził, że "i tak, i tak znaczna część społeczeństwa
żądałaby czystego powietrza".
Minister energii powiedział też, że w Polsce trwa boom
inwestycyjny w energetyce, a dodatkowo trwają przygotowania do budowy
elektrowni jądrowej. "Szukamy takiego rozwiązania, żeby ta energia z
elektrowni jądrowej była w kosztach porównywalna do energetyki obecnie
wykorzystywanej, energetyki węglowej. Jeśli droższa, to nie tyle ile
jest droższa energia odnawialna" - powiedział.
Jak powiedział,
zakłada się, że sam proces inwestycyjny będzie trwał ok. 10 lat. "Musimy
przestrzegać przepisów, jeśli chodzi o przepisy zamówień publicznych i w
tej dziedzinie system dochodzenia do wykonawcy jest w systemie
przetargowym. Muszą być najnowsze zasady bezpieczeństwa. Musi być
uzyskany największy efekt ekonomiczny, jeśli chodzi o koszt budowy, a z
drugiej strony musi to być najnowocześniejsza elektrownia" - mówił.
Zdaniem
Tchórzewskiego "powinniśmy mieć do roku 2030 wybudowany pierwszy blok
energetyczny". "Potem jeszcze dwa. Czyli, żeby wyjść w granicach 4-4,5
GW mocy, które nam zapewnia zmniejszenie średniej emisji w Polsce. Ale
chcę podkreślić, że nie zakładamy odejścia od węgla w energetyce do roku
2040 czy 2045, nawet 2050" - wskazał.
www.cire.pl