W opublikowanym przez Ministerstwo Energii projekcie
rozporządzenia w sprawie obowiązku OZE na 2018 r., resort proponuje
wzrost obowiązku zakupu świadectw pochodzenia energii z OZE produkowanej
ze wszystkich technologii odnawialnych z wyjątkiem biogazu rolniczego
do 17,5 proc. Natomiast wydzielony w połowie ubiegłego roku obowiązek
zakupu świadectw pochodzenia energii z biogazu rolniczego zostanie
zmniejszony do 0,5 proc. W tym roku obowiązek OZE dla zielonych
certyfikatów wynosi 15,4 proc., a dla świadectw biogazowych 0,6 proc.
Jak
czytamy w "Rz", na rynku ścierają się skrajnie różne opinie na temat
wysokości obowiązku OZE na przyszły rok. Wytwórcy i banki są za jego
zwiększeniem, a np. PGE optuje za utrzymaniem poziomu z 2017 r.
Według PGE utrzymanie obowiązku OZE na poziomie z 2017 r., ma
uchronić konsumentów przed "znacznymi" podwyżkami. Jak twierdzi prezes
IEO Grzegorz Wiśniewski, PGE obawia się, że w wyniku wzrostu cen
certyfikatów mogą wzrosnąć jego koszty w segmencie obrotu.
Jak
czytamy w "Rz", utrzymanie obowiązku na poziomie ustawowym postuluje
Towarzystwo Gospodarcze Elektrownie Polskie. CEZ zabiega o nieobniżanie
rozporządzeniami ustawowej wielkości aż do 2020 r. Natomiast BOŚ Bank
chce wyższego obowiązku i postuluje przeprowadzenia aukcji dla
istniejących farm wiatrowych.
www.cire.pl