Zgodnie z zadaniem, do którego realizacji zobowiązany jest
polski rząd, w 2020 r. w naszym kraju 15 proc. skonsumowanej energii
powinno pochodzić ze źródeł odnawialnych, przy czym nie chodzi tylko o
energię elektryczną, ale również cieplną oraz udział OZE w transporcie.
Wczoraj minister Tchórzewski po raz kolejny zapewnił w Sejmie, że Polska z wyprzedzeniem realizuje krajowy cel OZE na 2020 r.
Ocenił
przy tym, że w ostatnich latach mieliśmy do czynienia z "błędną
realizacją zasad ustalonych z Komisją Europejską" i "nagłym
przyspieszeniem", jeśli chodzi o ścieżkę realizacji określonej ilości
OZE w polskim miksie energetycznym.
- Na rok 2015 mieliśmy
ustalone z Komisją Europejską, że mamy wykonać 10 proc. odnawialnych
źródeł energii (...) tymczasem za rok 2015 mamy ponad 12 proc. -
komentował
Odnosząc się do wdrożonego w Polsce systemu wsparcia
dla OZE mówił, że "energia odnawialna jest nieopłacalna (...) ale
zgodziliśmy się z tym, że jesteśmy w Unii Europejskiej i wypełniamy
ustalone zadania".
Jego zdaniem przekroczenie ścieżki dojścia do
celu OZE na 2020 r. spowodowało dla kieszeni Polaków dodatkowe koszty
liczone w miliardach zł.
- Z tytułu realizacji 1 proc.
odnawialnych źródeł energii dodatkowy wzrost opłaty doliczanej do
rachunków za energię elektryczną wynosi około 700 mln zł rocznie. Jeśli
wykonaliśmy w 2015 r. 12 proc. energii odnawialnej, a mogliśmy zrobić 10
proc. (...) to spowoduje dodatkowe (...) 2 mld zł z tego tytułu, które
zapłacaą obywatele - szacował minister Tchórzewski.
Szef ME
ocenił przy tym, że pieniądze wydane na OZE w rachunkach za energię
miały "hamulcowy" wpływ na rozwój polskiej gospodarki.
- Inne państwa, które miały zrobić 10 proc., a zrobiły 8,5
proc., tylko napomniano - mówił wczoraj w Sejmie minister Tchórzewski.
-
Jeśli nadal mamy kontynuować to przyspieszenie, to obywatele będą nadal
wyrzucać pieniądze z kieszeni. Nie musimy tego robić. Dzisiaj, w 2017
roku, mamy już 14 proc. odnawialnych źródeł energii. Jeśli ktoś mówi, że
one upadają, to mamy 14 proc., a w 2020 obowiązuje nas 15 proc. Czy w
2020 r. chcemy mieć 20 proc. i spowodować, że obywatele wydadzą z
kieszeni kilka miliardów złotych (...) bez potrzeby? - komentował szef
ME.
Minister Tchórzewski zapewnił przy tym, że ME jest "poważnie
traktowane" przez Komisję Europejską i "realizuje notyfikację wszystkich
procesów".
Dane Eurostatu
Cel, który wyznaczyli
przywódcy unijnych krajów na rok 2020, to osiągnięcie 20-procentowego
udziału zielonej energii w konsumpcji energii w UE, przy czym dla
każdego z krajów wyznaczono indywidualny cel OZE
Unijna agencja
statystyczna Eurostat podała w marcu br., że udział OZE w konsumpcji
energii na terenie UE w 2015 r. wyniósł 16,7 proc., niemal podwajając
się od roku 2004, kiedy wyniósł 8,5 proc. 11 krajów UE już w 2015 r.
osiągnęło cel OZE, który powinny zrealizować w roku 2020.
Według
Eurostatu Polska osiągnęła w 2015 r. udział OZE w krajowej konsumpcji
energii na poziomie 11,8 proc., zwiększając go z 11,5 proc. w roku 2014
oraz 11,4 proc. w roku 2013. Cel wyznaczony dla naszego kraju na rok
2020 wynosi 15 proc.
www.cire.pl