Ministerstwo Energii uznaje rozwój klastrów energii jako
priorytet. Ich definicję wpisano do nowelizacji ustawy o OZE, która
weszła w życie z dniem 1 lipca 2016 r., a w tym roku ME chce doprowadzić
do wyłonienia pierwszych takich podmiotów i przeprowadzić ich
certyfikację.
Jak poinformował Andrzej Kaźmierski, dyrektor
departamentu energii odnawialnej w Ministerstwie Energii, w tym roku ME
ma wybrać pilotażowe klastry energii, które spełnią określone kryteria
formalne i przeprowadzić proces ich certyfikacji. Certyfikowane klastry
mają uzyskać dostęp do finansowania z unijnych programów adresowanych
dla klastrów.
Dyrektor departamentu OZE w resorcie energii
poinformował, że klastry, które zgłoszą się do inicjatywy podjętej przez
Ministerstwo Energii, będą podlegać ocenie, w tym formalnej, którą
przeprowadzi powołany przez resort panel ekspertów.
Do końca
lipca br. Ministerstwo Energii ma przedstawić regulamin certyfikacji.
Wnioski o dopuszczenie do procesu certyfikacji będą przyjmowane do końca
września, a po tym terminie ruszy proces oceny. ME chce zakończyć
proces certyfikacji pierwszych klastrów w terminie do końca listopada
br.
Jak zaznaczył dyrektor Kaźmierski, certyfikacja ma służyć
temu, aby klaster mógł otrzymać dofinansowanie dostępne zarówno na
poziomie centralnym jak i regionalnym. W pierwszym przypadku chodzi o
dofinansowanie z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
Pierwszy nabór w konkursie z budżetem 200 mln zł na unijne
dofinansowanie z POIiŚ dla klastrów energii rozpocznie się z końcem tego
miesiąca.
Dyrektor Kaźmierski zaznaczył, że ważne jest, aby
poszczególne klastry energii wpisać w politykę regionalną, w czym rola
marszałków poszczególnych województw, a także w politykę lokalną,
realizowaną na poziomie samorządów.
Ministerstwo Energii już
zebrało wstępne strategie od pierwszych, powołanych już klastrów energii
i na tej podstawie stworzy wymagania dla takich podmiotów.
Kluczowy
w tym zakresie ma być sposób współpracy z lokalnym operatorem systemu
dystrybucyjnego. Jak zaznaczył dyrektor Kaźmierski, są miejsca, w którym
ten element staje się problemem. Poza tym kluczowe ma być określenie
zasad bilansowania energii po stronie podażowej oraz popytowej. Wniosek
składany przez poszczególne klastry ma uzupełniać informacja o
planowanych inwestycjach oraz analiza SWOT.
Nie powtórzyć błędów
Podczas
piątkowej konferencji Ministerstwa Energii szef tego resortu Krzysztof
Tchórzewski poinformował, że pomysł tworzenia klastrów energii spotkał
się z zainteresowaniem Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej, a także
Polskich Sieci Elektroenergetycznych postrzegających klastry jako
przedsięwzięcia mające poprawić bezpieczeństwo dostaw energii.
- Część
energetyki odnawialnej może być traktowana podobnie jak energetyka
konwencjonalna, czyli w sposób całkowicie przewidywalny w zakresie
zabezpieczenia rynku mocy - komentował Krzysztof Tchórzewski,
zaznaczając, że "system klastrowy może zabezpieczyć moce liczone nie w
setkach megawatów, ale nawet w gigawatach"
Ocenił przy tym, że
klastry są "dużą szansą na rozwój energetyki odnawialnej, ale takiej,
która tym razem nie potrzebuje rezerwy, w jakimś zakresie, w rynku
mocy".
Minister Tchórzewski mówił ponadto, że jest już
kilkadziesiąt inicjatyw klastrowych "mimo, że system finansowania nie do
końca został jeszcze wyeksperymentowany". - Jest spora nadzieja, że ci
którzy, jako pasjonaci zgłaszają się z tymi inicjatywami, finansowo
wyjdą na tym nieźle - zapewnił.
Szef Ministerstwa Energii
zapewnił ponadto, że ME nie chce dopuścić do powtórzenia błędów, które
doprowadziły do trudnej sytuacji finansowej inwestorów znajdujących się w
systemie zielonych certyfikatów.
- Mówiąc o klastrach należy
również podkreślić, że dążymy do tego, aby nie dopuścić do żywiołu,
który miał miejsce w zakresie energetyki wiatrowej. Do tych, którzy
wchodzili z inwestycjami wiatrowymi, nie docierała pełna informacja
odnośnie stanu tego, co się dzieje. (...) Jeśli spółki energetyczne
przygotowują na przykład duże moce w zakresie swoich inwestycji, także
związanych z zastosowaniem np. drewna czy dozwolonego przez poprzednie
przepisy uzupełnienia paliwa uznawanego jako paliwo odnawialne, to można
było przypuszczać, że te firmy skupią mniej certyfikatów - powiedział szef ME.
- Naszym
obowiązkiem jest pewna informacja, która będzie powodować, że dla
inwestorów musi być jasna perspektywa, która będzie wynikała z oceny
stanu rynku energetycznego - mówił minister Tchórzewski.
- Jeśli
w tym momencie wychodzimy bardzo mocno z klastrami, chcemy, aby
odbywało się to w ten sposób, że przeprowadzamy dokładne analizy, żeby
informacja o tym, co się dzieje na rynku, była pełna i w miarę
przewidywalna - powiedział minister Tchórzewski. - To
oczywiście działalność gospodarcza, która nigdy nie jest gwarantowana,
ale na tyle, na ile państwo może w jakiś sposób dookreślić, to jednak
powinna dawać jakieś jasno określone perspektywy - zaznaczył, zwracając uwagę na rolę, jaką w tym zakresie powinien odgrywać m.in. Urząd Regulacji Energetyki.
www.cire.pl