W raporcie Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej
(PSEW) "Stan energetyki wiatrowej w Polsce w 2016 r." znajdziemy
informacje na temat aktualnego stanu prawnego, istotnego dla inwestorów w
sektorze wiatrowym, a także na temat rentowności realizowanych
inwestycji.
W stworzonych na potrzeby tego raportu modelach
finansowania farm wiatrowych pokazano kalkulacje dla projektów
uruchomionych wcześniej, w przypadku których sprzedawana energia jest
rozliczana w systemie zielonych certyfikatów, jak i nowych inwestycji
mogących powstać w systemie aukcyjnym.
Oceniając rentowność
zbudowanych dotąd wiatraków, które działają w systemie zielonych
certyfikatów, PSEW wskazuje, że w przypadku projektów zrealizowanych
przy nakładach inwestycyjnych rzędu od 5,5 do 7,5 mln zł za megawat
zainstalowanej mocy, "w tej chwili prawdopodobnie trudno znaleźć farmy
wiatrowe, które nie podlegałyby odpisom z tytułu trwałej utraty
wartości".
Natomiast odnosząc się do bieżącego otoczenia
regulacyjnego, kształtowanego przede wszystkim przez ustawę o OZE oraz
tzw. ustawę odległościową, oraz do braku politycznego wsparcia dla
energetyki wiatrowej, PSEW ocenia, że "powstanie jakichkolwiek
instalacji produkujących energię z wiatru w systemie aukcyjnym może być
trudne".
- Efektywnie rentowności szacowane dla nowych projektów
są bardzo niskie - zakładamy, że inwestorzy oczekują rentowności na
poziomie projektu co najmniej w granicach 7-9 proc. - w związku z czym
jeśli mają powstawać nowe projekty wiatrowe, to muszą być umiejscawiane w
lokalizacjach o bardzo dobrych warunkach wietrznych, które nawet małe
turbiny będą w stanie odpowiednio wykorzystać - komentują autorzy raportu.
Komentując
ogólną sytuację sektora wiatrowego w naszym kraju Polskie
Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej ocenia, że o ile łączne moce farm
wiatrowych w Polsce wynoszą 5,8 GW, co plasuje nasz kraj na 7. pozycji w
Unii Europejskiej pod względem skumulowanej mocy wiatrowych, to jednak
obecnie branża w Polsce "przeżywa największy kryzys w swojej historii".
- Zarówno
firmy o ugruntowanej pozycji rynkowej, jak i mniejsi inwestorzy mierzą
się z ogromnym problemem wynikającym z nadpodaży zielonych certyfikatów
obniżającej rentowność bardzo wielu projektów OZE, w tym wiatrowych.
Sytuację dodatkowo pogorszyło wejście w życie tzw. ustawy
odległościowej. Z jednej strony całkowicie zablokowała ona możliwość
dalszego rozwoju energetyki wiatrowej opartej przecież o ciche,
nowoczesne i wydajne turbiny wiatrowe, a z drugiej kilkukrotnie
zwiększyła ciężar opodatkowania podatkiem od nieruchomości przez to, że
za budowlę uznano także elementy techniczne wiatraka - informuje PSEW.
www.cire.pl