Jak czytamy w dzienniku, uczestnicy debaty w KIG
zaproponowali miedzy innymi wyznaczenie granicy uzależnienia gospodarki
od paliw zewnętrznych. Wskaźnik ten proponują ustalić na poziomie 50
proc.
Jednocześnie pojawiły się postulaty przedefiniowania roli
wielkiej energetyki, o czym mówił prof. Jan Popczyk. Zwrócił on uwagę,
że nie można patrzeć na suwerenność energetyczną przez pryzmat
bezpieczeństwa działających na tym rynku koncernów, do czego ostatnio
sprowadza się dyskusja. Jak podkreślił cytowany przez "Rz" prof.
Popczyk, dziś technologia pozwala na budowanie niezależności
energetycznej w wymiarze lokalnym. Postulował on między innymi
wydzielenie operatorów sieci średnich i niskich napięć, a także
modernizację bloków klasy 200 MW.
Inni uczestnicy debaty zwracali
uwagę na potencjał kogeneracji. Sygnalizowali , że jest miejsce na
budowę około 10 GW takich mocy, które mogłyby wykorzystywać jako paliwo
węgiel, co biorąc pod uwagę sprawność tego typu źródeł będzie
akceptowane przez UE.
W debacie brał udział również wiceminister energii Michał
Kurtyka. Odnosząc się wniosków i propozycji jej uczestników zwrócił
uwagę, że w procesie transformacji energetyki wyzwaniem jest zachowanie
ciągłości. Jak tłumaczył, trzeba uniknąć sytuacji w jakiej znalazły się
np. E.ON czy RWE, które jak ocenia Kurtyka, stały się cieniami siebie
sprzed lat. Jednocześnie wiceszef resortu gospodarki przyznał, że ważną
rolę w transformacji może odegrać kogeneracja. Zwrócił też uwagę na
możliwość rozwoju małych systemów w ramach klastrów.
- Dziś nie
mamy szklanej kuli, która pokaże, jak będzie wyglądać energetyka za 50
lat. Ważna jest więc dywersyfikacja i otwarcie na różne technologie i
scenariusze wydarzeń - stwierdził cytowany przez "Rz" wiceminister
Kurtyka.
www.cire.pl