Tchórzewski uczestniczył w Warszawie w konferencji
"Promieniujemy na całą gospodarkę - polski przemysł dla elektrowni
jądrowej".
Tchórzewski powiedział, że podobnie jak w
społeczeństwie, tak i w rządzie zdania nt. energetyki jądrowej są
podzielone. Nie mniej jednak - podkreślał - "decyzje (dotyczące dalszych
losów programu energetyki jądrowej w Polsce - PAP) muszą być podjęte
jak najszybciej, bo (...) już zainwestowano spore środki w przygotowanie
programu" .
Choć - jak dodał - filarem naszej energetyki na
najbliższe dziesięciolecia jest energetyka węglowa, to jesteśmy winni
przyszłym pokoleniom podjęcie realnych działań do wdrożenia nowych,
innowacyjnych rozwiązań w energetyce. Dodał, że są to rozstrzygnięcia
"na skalę cywilizacyjną".
Tchórzewski wyraził nadzieję, że w
pierwszym półroczu 2017 zostanie przedstawiony program finansowania
energetyki jądrowej. Przypomniał, że w ubiegłym roku rząd zobowiązał ME
do przedstawienia w pierwszym kwartale 2017 r. nowego modelu
finansowania polskiej elektrowni jądrowej, a aktualizacji samego
programu polskiej energetyki jądrowej do końca 2017 r.
W ubiegłym
roku minister, odnosząc się do planów budowy polskiej elektrowni
jądrowej stwierdził, że choć powinniśmy być przygotowani do rozpoczęcia
projektu w każdej chwili, to jednak finansowanie takiej inwestycji musi
być "optymalne" i energia z elektrowni atomowej "z punktu widzenia
odbiorcy nie będzie za droga".
W Programie Polskiej Energetyki
Jądrowej (PPEJ) ze stycznia 2014 r. założono, że uruchomienie pierwszego
bloku jądrowego w naszym kraju nastąpi w roku 2024. W 2015 roku PGE,
której spółka - córka PGE EJ1 odpowiedzialna jest za przygotowanie i
realizację procesu inwestycyjnego budowy pierwszej polskiej elektrowni
jądrowej, w korespondencji technicznej z Polskimi Sieciami
Elektroenergetycznymi (PSE) zapowiedziała, że pierwszy blok jądrowy
ruszy w roku 2029.
Niedawno resort energii informował, że podjęte przez
poprzedni rząd działania przygotowawcze dotyczące energetyki jądrowej są
kontynuowane, gdyż mogą być wykorzystane do budowy każdego typu bloku
energetycznego.
W połowie stycznia szef Komitetu Stałego Rady
Ministrów Henryk Kowalczyk powiedział PAP, że w uzgodnionej przez
Komitet Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju nie ma
jednoznacznego zapisu o budowie elektrowni atomowej. "W Strategii na
rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR) jest zapis otwarty, że rozwój
technologii jądrowej i fizyki jądrowej nas interesuje. Nie ma tam
natomiast jednoznacznego zapisu o budowie elektrowni atomowej" - mówił
wówczas Kowalczyk.
W czerwcu ub. roku Tchórzewski powiedział, że
choć powinniśmy być przygotowani do rozpoczęcia projektu w każdej
chwili, to jednak finansowanie takiej inwestycji musi być "optymalne" i
energia z elektrowni atomowej "z punktu widzenia odbiorcy nie będzie za
droga".
Jego zdaniem mechanizm tzw. kontraktu różnicowego, który
był rozważany w przypadku pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, jest
"nie do przyjęcia", bo jest zbyt kosztowny. Zdaniem Tchórzewskiego
alternatywny sposób finansowania takiej inwestycji to taki, w którym
również inwestor podejmie ryzyko inwestycyjne.
Kontrakty
różnicowe (ang. Contract for Difference, CFD) wprowadzone zostały do
brytyjskiego systemu regulacyjnego na mocy reformy sektora
energetycznego, która weszła w życie z początkiem 2014 roku. Jest to
jeden z mechanizmów wsparcia dla OZE, ale też technologii wychwytywania i
składowanie dwutlenku węgla (CCS) i nowych projektów jądrowych.
www.cire.pl