Wskaźniki charakteryzujące polskie górnictwo w ciągu ośmiu
miesięcy tego roku przedstawił w środę dyrektor katowickiego oddziału
Agencji Henryk Paszcza, uczestniczący w posiedzeniu parlamentarnego
zespołu górnictwa i energetyki.
Z danych Agencji wynika, że w
sierpniu średnia cena węgla (uwzględniająca zarówno węgiel koksowy jak i
dominujący w polskiej produkcji energetyczny) wyniosła 245,43 zł za
tonę, a średni koszt produkcji tony węgla - 244,43 zł (rok temu koszty
sięgały 315 zł na tonę). Do sierpnia w każdym miesiącu osiągane ceny
były niższe od średniego kosztu produkcji. W ciągu ośmiu miesięcy br.
strata górnictwa na sprzedaży węgla sięgnęła 1,3 mld zł. Zobowiązania
branży to ok. 13,5 mld zł.
Dyr. Paszcza zaznaczył, że uśrednione
dane nie są do końca miarodajne dla sytuacji całego górnictwa, ponieważ
zauważalny wzrost cen dotyczy przede wszystkim węgla koksowego (jego
producentem jest głównie Jastrzębska Spółka Węglowa - PAP), natomiast w
segmencie węgla energetycznego, choć jego międzynarodowe ceny również
rosną, nie ma to bezpośredniego przełożenia na sytuację i wyniki
producentów.
Z danych ARP wynika, że w ciągu ośmiu miesięcy tego
roku średnia cena tony węgla (łącznie energetycznego i koksowego)
wyniosła 231 zł. Średnia cena węgla energetycznego to 213 zł, co oznacza
spadek o 21 zł wobec tego samego okresu zeszłego roku. Natomiast
średnia cena węgla koksowego w tym okresie wyniosła 310 zł, co oznacza
spadek o 78 zł wobec ceny sprzed roku.
Zmianę spadkowej tendencji
przyniosły dopiero ostatnie miesiące. Ceny węgla koksowego na świecie
zaczęły rosnąć, dzięki czemu również w Polsce średnia cena zbytu wzrosła
do ok. 340 zł za tonę, co ma korzystny wpływ na sytuację JSW. Natomiast
średnia cena węgla energetycznego (jego główni producenci to Polska
Grupa Górnicza i katowicki Holding Węglowy) wzrosła w sierpniu do 219 zł
za tonę (wobec 213 zł średniej ceny za osiem miesięcy).
Szef
katowickiego oddziału ARP zastrzegł, że o ile wzrost światowych cen
węgla koksowego szybko, w perspektywie trzech miesięcy, przekłada się na
ceny polskiego producenta, o tyle węgiel energetyczny trafia z kopalń
do energetyki w ramach dłuższych kontraktów, gdzie ruchy cen na świecie
nie mają podstawowego znaczenia.
Jeszcze kilka miesięcy temu
średnie ceny węgla w zachodnioeuropejskich portach nie przekraczały 50
USD za tonę; w sierpniu było to już ok. 60 USD za tonę, a w połowie
września cena przekroczyła 70 dol. We wtorek w portach ARA węgiel
kosztował już ok. 79 dol. za tonę.
Natomiast w relacjach
polskiego górnictwa z energetyką stosowane są ceny, w których liczy się
wartość energetyczna węgla - za węgiel do wyprodukowania 1 GJ energii
elektrownie płacą kopalniom ok. 8,50-8,90 zł, wobec 12 zł za GJ przed
kryzysem cenowym.
Dyr. Paszcza zaznaczył, że choć Polska pozostaje eksporterem
netto węgla (po ośmiu miesiącach eksport wyniósł 6 mln ton, import 5,2
mln ton), jest jednak importerem netto energii elektrycznej - przy
imporcie ok. 2,5 terawatogodzin energii oznacza to ok. 1,2 mln ton węgla
mniej dla polskiej energetyki.
W ciągu ośmiu miesięcy tego roku
polskie kopalnie wydobyły ponad 45,8 mln ton węgla (wobec 46,1 mln ton w
tym samym czasie 2015), z czego 81 proc. stanowił węgiel energetyczny.
Sprzedaż wyniosła ok. 45 mln ton (wobec ok. 46 mln ton rok wcześniej), z
czego 39 mln ton w kraju i 6 mln ton na eksport. Niemal połowa
wydobycia - 22 mln ton - trafiła do energetyki. Stan zapasów na zwałach w
końcu sierpnia przekroczył 5,7 mln ton, z czego 4,7 mln ton to węgiel
do zbycia; pozostała cześć to m.in. zastawy i zabezpieczenia.
Przychody
górnictwa po ośmiu miesiącach roku sięgnęły niespełna 11,6 mld zł, z
czego ok. 10,5 mld zł to przychody ze sprzedaży węgla. Strata na
sprzedaży tego surowca wyniosła 1,3 mld zł, wobec ok. 2 mld zł straty na
sprzedaży w całym ubiegłym roku. Strata operacyjna przekroczyła 800 mln
zł (przed rokiem było to prawie 4,5 mld zł w związku z przeszacowaniem
wartości majątku spółek węglowych). Wskaźnik EBITDA po ośmiu miesiącach
osiągnął w górnictwie wartość 622 mln zł.
Z danych ARP wynika, iż
podstawowym problemem górnictwa są jego wysokie zobowiązania i brak
płynności finansowej. W końcu sierpnia zadłużenie sięgało 13,5 mld zł,
przy należnościach rzędu 1,8 mld zł. "Brak płynności finansowej to na
dziś główny problem polskiego sektora wydobywczego" - podkreślił dyr.
Paszcza.
W ciągu ośmiu miesięcy tego roku górnictwo odprowadziło
do budżetu i związanych z nim instytucji ok. 3,5 mld zł, wobec 6,3 mld
zł w całym ubiegłym roku.
W kopalniach w końcu sierpnia pracowało
ok. 87 tys. osób, z których 66 tys. to górnicy dołowi. Z finansowanych
przez budżet państwa osłon socjalnych skorzystało dotąd ponad 4,4 tys.
osób, z których 2,9 tys. przeszło na urlopy górnicze, niespełna 300 na
urlopy dla pracowników zakładów przeróbki węgla, a prawie 1,3 tys.
wzięło jednorazowe odprawy pieniężne.
Obecnie polskie geologiczne
zasoby węgla kamiennego to prawie 70 mld ton, z czego 52 mld ton to
tzw. zasoby bilansowe. W zasięgu działania 28 polskich kopalń jest 21
mld ton węgla, z czego 5,8 mld ton to tzw. zasoby przemysłowe. Z tego do
wydobycia możliwe jest ok. 72 proc.
www.cire.pl