Litwa nie chce pomóc PKN Orlen w dostawach na Łotwę (18 Aug 2016)
Litwa nie potrzebuje rozebranego połączenia kolejowego do Renge. Odbudowa linii byłaby dla Polski oraz Łotwy tylko pretekstem do zwiększenia nacisku na Wilno - stwierdzili w rozmowie z Lietuvos Zinios przewodniczący parlamentarnej komisji ds. gospodarczych, która kontroluje działalność Lietuvos gelezinkeliai Remigijus Zemaitaitis. Jego zdanie podziela główny ekonomista banku Nordea na Litwie Zygimantas Mauricas - czytamy w BiznesAlert.pl.
- Ogłaszane obecnie decyzje mogą mieć wpływ zarówno na interesy Polski jak i Łotwy. Litwie nie jest potrzebna ta część ekonomii. Byłaby to strata zbyt dużych pieniędzy - uważa Zemaitaitis.

Ze swojej strony Mauricas twierdzi, że w tej sprawie interesy są jasne.- Spółka Orlen Lietuva stara się uzyskać alternatywę dla swoich dostaw poprzez Lietuvos gelezinkeliai do portu w Kłajpedzie. Jeżeli wynikłaby większa konkurencja to wówczas mogłaby liczyć na znacznie niższe taryfy a to z kolei wpłynęłoby na wyniki spółki. Łotwa ma również swoje interesy. Funkcjonują tam trzy porty: w Rydze, Ventsplis i Lipawie. Ostatni pełni rolę ,,trzeciego brata" . Port stara się ułatwić dostęp do niego a połączenie kolejowe z Litwy na Łotwę uatrakcyjniłoby tranzyt ładunków tą trasą.
Jak przypomina BiznesAlert.pl, na początku sierpnia łotewski operator kolejowy Latvijas Dzelzcels wyraził gotowość do współpracy z Orlen Lietuva. Zaapelował wówczas do Litwinów o umożliwienie rozwoju dostaw produktów ropopochodnych Orlenu na Łotwę.

www.cire.pl