Środki z tzw. opłaty
przejściowej mają być przeznaczone na pokrycie rekompensat po likwidacji
kontraktów długoterminowych. Zabezpieczały one bankowe kredyty na
modernizację energetyki w latach 90. Zostały jednak zlikwidowane po
wejściu Polski do Unii Europejskiej.
Według niektórych ekspertów mechanizm
lokowania środków budzi wątpliwości. Z kolei poseł PiS Bogdan Rzońca
ocenia, że działania jego partii są słuszne.
– Komisja
Europejska być może zgłosi takie uwagi, ale one będą bardziej uciążliwe
dla polskiej gospodarki. My natomiast chcemy polską gospodarkę dźwignąć z
kolan, bo przez ostatnie osiem lat niestety albo sprzedawaliśmy coś,
co było polskie, albo wpuszczaliśmy obcy kapitał na polski rynek, albo
oddawaliśmy innym firmom np. nasz system bankowy został mocno
wyprzedany. Wobec tego powinniśmy ratować polski przemysł. Powinniśmy
dbać o polskich producentów energii elektrycznej i tak na to patrzymy,
żeby być w przyszłości konkurencyjnym dla gospodarek krajów Unii
Europejskiej – mówi poseł Bogdan Rzońca.
Ustawa o OZE zakłada podwyższenie stawki
związanej z rekompensatami po likwidacji kontraktów
długoterminowych. Przeciętne gospodarstwo domowe zapłaci zamiast 3, 87
zł nawet 8 zł brutto na miesiąc. Łącznie wpływy z tzw. opłaty
przejściowej mają sięgnąć nawet 190 mln zł.
www.radiomaryja.pl