"Do odnawianych źródeł energii dopłacamy, do energetyki
gazowej dopłacamy, jedynie energetyka węglowa jest w tej chwili
najtańsza. Dla zobrazowania: 1 MWh energii elektrycznej z węgla kosztuje
160-180 zł, z wiatraków - ok. 450 zł, np. z biogazowni - ok. 350 zł.
Żeby przejść całkowicie na tego typu system, to musielibyśmy wszystkim
nam zwiększyć rachunki o 100 proc. Nas na to w Polsce nie stać, stąd ja
negocjuję z UE dużo większe okresy przejściowe, niż do tej pory były
założone" - powiedział Tchórzewski w wywiadzie dla TVP Info.
Podkreślił
przy tym, że "jesteśmy w UE, więc cele unijne będziemy wypełniać".
Przypomniał, że unijny cel to 15 proc. udziału energii odnawialnej w
bilansie energii w 2020 r.
"Po roku 2015 mieliśmy mieć 10 proc., a
mamy 12 proc. udziału energii odnawialnej. Co to znaczy? To znaczy, że
obywatele dołożyli w 2015 roku do energii odnawialnej ok. 4,7 mld zł" -
wskazał minister.
"To przekroczenie nas kosztowało w 2014 roku
300 mln zł, w 2015 roku - już 700 mln zł. A więc czy stać nas na to,
żeby tak się spieszyć?"- dodał, stwierdzając jednocześnie, że "jeżeli
już musimy wdrażać tę bardzo drogą energię, to już racjonalnie".
Tłumaczył,
że elektrownie węglowe muszą utrzymywać dodatkowe moce i rozpalone
kotły na wypadek braku paliwa w jednostkach energii odnawialnej.
"Dopóki
w sprawach energii odnawialnej nie rozwiążemy problemu magazynowania
energii, to tego typu energia nie jest pewna" - podsumował.
Tchórzewski odniósł się także do podpisanego w tym tygodniu
porozumienia w sprawie rozpoczęcia działalności Polskiej Grupy Górniczej
(PGG), która została utworzona z 11 kopalń, 4 zakładów oraz części
centrali wydzielonych z Kompanii Węglowej. Porozumienie poza inwestorami
podpisały również banki-obligatariusze Kompanii Węglowej: Alior Bank,
BGK, BGŻ BNP Paribas, PKO BP, Bank Zachodni WBK oraz 13 organizacji
związkowych Kompanii Węglowej.
"To jest olbrzymia szansa dla
polskiej energetyki, bo rozsypanie się górnictwa w sytuacji 80%
produkcji energii elektrycznej z węgla oddałoby ten rynek Rosjanom. I
bylibyśmy nie tylko w gazie uzależnieni, ale i w węglu" - skomentował
minister.
Podkreślił, że PGG to nie jest dosypywanie pieniędzy, ale dobrze zorganizowane biznesowe przedsięwzięcie.
Wczoraj
PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, PGNiG Termika i Energa
Kogeneracja podpisały umowy określające warunki dot. inwestycji
finansowej w PGG. Docelowo spółki te obejmą po 17,1 proc. udziałów PGG.
Inwestorzy
docelowo dokapitalizują PGG na łączną kwotę 2,417 mld zł, z czego 1,800
mld zł będzie wkładem gotówkowym, a pozostała kwota - 617 mln zł -
pochodzić będzie z konwersji wierzytelności TFS i Węglokoksu.
www.cire.pl