Autorzy opracowania
zwracają uwagę, że w kolejnych czternastu latach udział węgla z
eksploatowanych obecnie kopalń w miksie energetycznym Polski spadnie z
ponad 85 proc. do nawet poniżej 30 proc. Nie jest jasne, jak zostanie
wypełniona tzw. luka węglowa.
Eksperci wskazują m.in. na potrzebę
budowy nowych kopalń zarówno głębinowych, jak i odkrywek oraz
uruchomienie perspektywicznych złóż. Ponadto proponują rozwój
odnawialnych źródeł energii, import gazu skroplonego i rozwój energetyki
jądrowej.
Poseł Wojciech Zubowski, wiceszef
sejmowej komisji Gospodarki i Rozwoju podkreśla, że Polski rząd musi
przygotować się na to, że może nastąpić spadek
dostępnej ilości węgla.
– Doskonale
zdajemy sobie z tego sprawę. W tym momencie przygotowywana jest
strategia. Ustawa o funkcjonowaniu górnictwa powinna wejść w życie w
2019 roku. Musimy mieć jednak świadomość, że nawet w sytuacji, gdy ilość
węgla będzie mniejsza, to pojawiły się nowe technologie i sprawność
energetyczna nowych bloków, które są w tym momencie uruchamiane jest o
50 proc. wyższa niż te, które były użytkowane dotychczas. To pozwala nam
spojrzeć z większą nadzieją w przyszłość – zauważa Wojciech Zubowski.
W Polsce z węgla produkowane jest 87
proc. energii elektrycznej. Dla porównania w Bułgarii jest to 40 proc., w
Czechach nieco ponad 50 proc., w Niemczech 45 proc.
www.radiomaryja.pl