Tchórzewski przypomniał w rozmowie z "DGP", że przez
najbliższe 10 lat udział węgla w energetyce będzie znacznie przekraczał
50 proc.
Minister zwrócił jednak uwagę na różną sytuację w
poszczególnych spółkach węglowych, co uniemożliwia stworzenie jednego
pakietu dla całej branży. Jego zdaniem inna sytuacja jest w JSW, która
jest spółką giełdową, a inna w Kompanii Węglowej - czytamy w gazecie.
Zamierza
on prowadzić politykę firm energetycznych w taki sposób w jaki ma to
miejsce w Niemczech, gdzie np. RWE jest kontrolowane przez państwo, a
wręcz można powiedzieć, że to państwo tą firmą współrządzi.
- Mamy przykłady państwowych spółek, jak Vatenfall, który
może w porozumieniu z rządem ze względów społecznych zrezygnować z
części zysku, by obniżyć lub zahamować wzrost cen energii. Jest więc
wiele dostępnych rozwiązań. Nie sądzę, aby zaangażowanie energetyki w
górnictwo spowodowało spadek wartości spółek. Energetyka na tym zyska, a
nie straci - przekonywał minister Tchórzewski na łamach dziennika.
Jego
zdaniem, mimo że zarówno energetyka jak i górnictwo wymagają
inwestycji, to wkład finansowy konieczny dla górnictwa, oczekiwany ze
strony energetyki nie powinien wstrząsnąć inwestycyjnymi planami
energetyki.
www.cire.pl