Trzeba łączyć sektor energetyczny z górnictwem - powiedziała w Libiążu premier Beata Szydło.
Szefowa
rządu odwiedziła w piątek rano świętujących 4 grudnia Barbórkę górników
z należącego do spółki Tauron Wydobycie Zakładu Górniczego Janina w
Libiążu. Najpierw spotkała się z władzami grupy Tauron i spółki Tauron
Wydobycie. Potem wzięła udział w pochodzie górniczym, który wyruszył
spod cechowni Janiny i dotarł do miejscowego kościoła św. Barbary. Tam
uczestniczyła w barbórkowej mszy, której przewodniczył emerytowany
biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej, pochodzący z Libiąża Jan
Zając.
Zwracając się do górników na zakończenie mszy w Libiążu,
szefowa rządu mówiła, że cieszy się, że w takim radosnym dla gmin Libiąż
czy Brzeszcze dniu może tam być, bo to jest także jej ziemia.
Akcentowała, że 4 grudnia łączy mieszkańców gmin górniczych bez względu
na to, czy pracują na kopalni czy też tylko znają kogoś pracującego w
górnictwie. Zaznaczyła, że to dla nich dzień święta, radości, ale też
refleksji.
Apelując o pamięć miejsca pochodzenia mówiła, że to
nie jest łatwa ziemia - poza tym, że kopalnia daje pracę, wiąże się z
trudnościami, jak wstrząsy czy szkody górnicze.
"Często na to
narzekamy, często myślimy sobie, że może nie jest to wszystko warte tego
naszego trudu. Ale kiedy spojrzymy na to z innej strony i zastanowimy
się, co nam dała kopalnia, co nam daje górnictwo, co dla takich miejsc, w
których żyjemy, to oznacza - to zawsze wracamy myślą, że tak naprawdę
to był początek rozwoju tej ziemi" - zaznaczyła premier.
"Dzisiaj
mówiąc o górnictwie musimy pamiętać też, że niełatwy czas przed polskim
górnictwem, ale ja wierzę w to głęboko, że wspólnie przy działaniach
rządu, państwa, strony społecznej, górników, uda się stworzyć dla
polskiego górnictwa dobrą perspektywę. Bo polska gospodarka potrzebuje
górnictwa, a polskie górnictwo musi się rozwijać, musi być
doinwestowane, musi być nowoczesnym górnictwem, bo taki dzisiaj jest
świat" - podkreśliła Szydło.
"Jeżeli myślimy i mówimy o rozwoju,
musimy też myśleć właśnie o rozwoju tego nowoczesnego górnictwa. I
wierzę w to głęboko, że ten plan uda się zrealizować, bo jest w tej
chwili naprawdę ku temu dobry klimat. Jest ku temu ogromna determinacja
tych ludzi, którzy podjęli się odpowiedzialności za branżę górniczą w
polskim rządzie i jest też ogromna determinacja właśnie was wszystkich,
którzy z górnictwem jesteście państwo związani" - mówiła premier do
zgromadzonych na mszy barbórkowej.
"Potrzebujemy polskiej, szybko
rozwijającej się gospodarki, a ta gospodarka potrzebuje polskiego
górnictwa. To jest dzisiaj najistotniejsze, byśmy umieli się w tej
ważnej sprawie porozumieć, żebyśmy umieli znaleźć drogę, którą powinno
pójść górnictwo razem z energetyką, bo trzeba te branże łączyć" -
powiedziała szefowa rządu.
Podkreśliła przy tym, że Libiąż to akurat miejsce, gdzie
górnictwo łączy się bardzo mocno z energetyką i jest przykładem, że
"takie połączenie jest drogą w dobrym kierunku". Życzyła też
zgromadzonym wiele szczęścia, błogosławieństwa Bożego i opieki św.
Barbary, "mieszkańcom Libiąża, żeby jeszcze długo mogli cieszyć się
wspaniale rozwijającą się kopalnią Janina, (...) górnikom, żeby każdy
zjazd na dół kończył się szczęśliwym wyjazdem".
Bp Jan Zając w
kazaniu w kościele św. Barbary mówił o znaczeniu pozdrowienia Szczęść
Boże. Wyjaśniał, że to pozdrowienie człowieka, który pracuje, a
równocześnie odniesienie pracy człowieka do Boga. "Bóg bowiem,
stwarzając człowieka na swój obraz i podobieństwo, polecił mu czynić
sobie ziemię poddaną. I to biblijne wyrażenie jest szczególnie głębokim
określeniem pracy ludzkiej, jako współpracy z Bogiem Stworzycielem" -
wskazał bp Zając.
"Człowiek jest wezwany do tego, aby przez swoją
pracę łączył się z Chrystusem - odkupicielem świata, który także był
człowiekiem pracy. W imieniu Kościoła życzę wam odkrycia na nowo
głębokiej treści pozdrowienia: Szczęść Boże. Praca bowiem jest
podstawowym powołaniem człowieka na tej ziemi" - podkreślił bp Zając.
"Modlę się z całym Kościołem o godną pracę dla wszystkich, ale i godne
traktowanie ludzi ciężkiej pracy, jako współpracowników Boga" - dodał.
Na zakończenie uroczystości w Libiążu prezes Tauronu Jerzy Kurella ofiarował premier Szydło górniczą szpadę.
Zakład
Górniczy Janina to jedna z dwóch kopalń spółki Tauron Wydobycie z grupy
Tauron. Inna spółka Tauronu - Nowe Brzeszcze Grupa Tauron - finalizuje
właśnie przejęcie części wcześniej należących do Kompanii Węglowej
Brzeszcz od Spółki Restrukturyzacji Kopalń.
Dzięki nabyciu
Brzeszcz zakłady wydobywcze grupy Tauron będą pokrywały zapotrzebowanie
na paliwo jednostek wytwórczych skupionych w holdingu w ponad 50 proc.
Obecnie wskaźnik ten wynosi ok. 40 proc. (w oparciu o pracę Zakładu
Górniczego Janina w Libiążu i Zakładu Górniczego Sobieski w Jaworznie).
Tauronu zapowiedział już, że zainwestuje w Brzeszcze co najmniej 200 mln
zł w ciągu dwóch lat.
Po uroczystościach w Libiążu premier pojechała do Brzeszcz, skąd pochodzi, by także tam wziąć udział w obchodach Barbórki.
www.cire.pl