"Jeżeli UE przyjmuje na siebie tak daleko idące zobowiązania
jeżeli chodzi o ograniczanie emisji, to jasnym jest, że w związku z tym
ponosi ogromne koszty. Niestety przy realizacji tych postanowień, które
dziś obowiązują w ramach UE, jedne z największych kosztów poniesie
Polska" - powiedział prezydent podczas posiedzenia Narodowej Rady
Rozwoju nt. polityki klimatyczno-energetycznej. Jego zdaniem te
kosztowne zobowiązania klimatyczne wymagają rewizji.
Duda zwrócił
uwagę, że światowe mocarstwa gospodarcze, jak USA, Rosja, Chiny,
Brazylia, czy Indie w zasadzie nie przyjęły żadnych ograniczeń
dotyczących emisji CO2.
"W perspektywie kilkunastu,
kilkudziesięciu lat, przy realizacji tych zobowiązań, które przyjęła na
siebie UE, a które obciążają wszystkie europejskie gospodarki, ogólnie
pojęta gospodarka europejska będzie z roku na rok traciła swoją
konkurencyjność w stosunku do tamtych gospodarek i to jest wielki
problem UE" - dodał.
Zdaniem prezydenta negocjowane globalne porozumienie
klimatyczne, które ma zostać przyjęte w grudniu w stolicy Francji, musi
dotyczyć też innych państw, nie tylko UE.
"Jeżeli w Paryżu nie
zostaną przyjęte rozwiązania, które spowodują, że ciężar ograniczeń
emisji wezmą na siebie też te pozaeuropejskie wielkie gospodarki, to z
punktu widzenia UE będzie to nawet nie porażka, ale klęska. Mam
nadzieję, że wtedy już nie trzeba będzie wielkiej dyskusji na ten temat,
czy Unia powinna zrewidować swoje postanowienia, czy też nie" - ocenił.
www.cire.pl