Dopuszczalne wartości emisji zostały już nieformalnie
uzgodnione przez posłów i ministrów. Jednak państwa członkowskie UE będą
musiały zdecydować, czy wprowadzą bardziej rygorystyczne ograniczenia
na obszarach, gdzie poziom emisji narusza unijne normy jakości
powietrza.
- Te przepisy wypełnią lukę legislacyjną między
dyrektywą w sprawie ekoprojektu (który określa standardy dla instalacji
spalania poniżej 1 MW) oraz dyrektywą o emisjach przemysłowych (dla
instalacji powyżej 50 MW). Limity emisji zostały ustalone na ambitnym
poziomie, z zamiarem stopniowej poprawy jakości powietrza, z zachowaniem
właściwej ochrony dla funkcjonowania istniejących instalacji, w
szczególności małych obiektów, poniżej 5MW obsługiwanych głównie przez
MŚP i przedsiębiorstw użyteczności publicznej, ważnych dla ogrzewania
szkół, szpitali czy uniwersytetów." - powiedział Andrzej Grzyb (EPL),
poseł sprawozdawca z Polski odpowiedzialny za ten projekt legislacyjny.
Porozumienie wynegocjowane z Radą poparło 623 posłów, 70 było przeciw, 12 wstrzymało się od głosu.
Zgodnie
z propozycją Komisji Europejskiej nowe instalacje zostaną objęte
limitami za trzy lata. Już istniejące obiekty spalania (o mocy cieplnej
powyżej 5MW) powinny uwzględniać maksymalne wartości emisji dwutlenku
siarki (SO2), tlenków azotu (NOx) oraz pyłów od 2025 roku. Dla
mniejszych instalacji (o mocy cieplnej od 1 do 5 MW), stosowanych
najczęściej przez małe i średnie przedsiębiorstwa, wartościami graniczne
emisji miałyby być obowiązkowe od 2030 r.
Przepisy nie
ograniczają prawa państw członkowskich do egzekwowania na swoim
terytorium surowszych standardów niż te wymagane przez dyrektywę. W
negocjacjach z Radą posłowie przeforsowali zapis zobowiązujący władze
krajowe do ocenienia, czy należy wprowadzić bardziej rygorystyczne
ograniczenia na obszarach, gdzie poziom emisji narusza unijne normy
jakości powietrza.
W UE funkcjonuje około 143 tysięcy "średnich obiektów
energetycznego spalania" (o nominalnej mocy cieplnej od 1 do 50 MW). Są
one szeroko stosowane do wytwarzania energii elektrycznej, ogrzewania i
chłodzenia dużych budynków mieszkalnych czy dostarczania ciepła lub pary
w procesach przemysłowych.
Instalacje te są ważnym źródłem
emisji SO2, NOx i pyłów, które szkodzą jakości powietrza. Małe obiekty
energetycznego spalania są w większości objęte przepisami dotyczącymi
ekoprojektu, a duże obiekty spalinowe dyrektywą o emisjach
przemysłowych. Nie było natomiast jak dotąd unijnych przepisów mających
na celu ograniczenie emisji zanieczyszczeń powietrza, których źródłem są
średnie obiekty energetycznego spalania.
Choć Polska reguluje
zanieczyszczenia w tego typu obiektach (rozporządzenie w sprawie
standardów emisyjnych z 2011 r.), normy zaproponowane przez KE są
kilkakrotnie surowsze, jeśli wziąć pod uwagę najpopularniejsze źródło
spalania, jakim jest w polskim ciepłownictwie węgiel kamienny.
Mimo
że w przepisach nie ma odrębnych wymogów dla terenów najbardziej
zanieczyszczonych (często są to najbiedniejsze regiony Unii), państwa
członkowskie będą zobowiązane do przeanalizowania, czy należy wprowadzić
bardziej rygorystyczne ograniczenia na obszarach, gdzie poziom emisji
narusza unijne normy jakości powietrza.
www.cire.pl