Zamiast Nowej Kompanii
Węglowej ma powstać Polska Grupa Górnicza – problemem jest jednak brak
kapitału. Proces rejestracji firmy już się rozpoczął.
Jednak Komisja Europejska może
zakwestionować formy finansowania Polskiej Grupy Górniczej. Jeśli tak
się stanie to spółka musiałaby zwrócić inwestorom cały wkład, co w
praktyce oznaczałoby jej bankructwo.
Rząd gra na czas; nie podejmuje decyzji,
żeby winą za ewentualne niepowodzenie obarczyć nowy rząd – mówi
Kazimierz Grajcarek, przewodniczący sekretariatu Górnictwa i Energetyki
NSZZ „Solidarność”.
– Rząd nie
ma pomysłu na górnictwo. Pani premier przyjechała i powiedziała
nieprawdę, albo nie do końca prawdę. Pomysł może mieli, ale wiedzieli o
tym, że to nie będzie zrealizowane. Jest to igranie z ogniem, jeśli
chodzi o gospodarkę Polski. Widać, jak ogromny jest brak kompetencji w
rządzie. Proszę zobaczyć, kiedy były podpisane porozumienia, kiedy pani
premier była na Śląsku, już wszystko było przygotowane. Zobaczmy dziś, w
którym jesteśmy miejscu. To być albo nie być dla dziesiątek tysięcy
pracowników. Proszę zobaczyć, jak ten rząd podchodzi do pracy. Za nic ma
to, co się stanie z pracownikami – podkreśla Kazimierz Grajcarek.
W resorcie skarbu – jak dowiedziała się
gazeta – trwają rozmowy z potencjalnymi inwestorami z branży
energetycznej. Poszukiwane są źródła finansowania. Do końca września PGG
ma otrzymać od inwestorów 1,5 mld zł.
www.radiomaryja.pl