Dziennik zwraca uwagę, że mimo wielu umów o wspólnych
poszukiwaniach ropy i gazu pomiędzy PGNiG, PKN Orlen i Lotosem,
specjaliści nie są zadowoleni ze współpracy państwowych spółek w tym
zakresie.
Cytowany przez "Rz" Wojciech Kozłowski, analityk
Ipopema Securities negatywnie ocenia współpracę Lotosu i PGNiG w
Norwegii. Jak mówi, niezrozumiałym jest, że spółki te, należące do
jednego właściciela, nie mogą się porozumieć w sprawie wymiany aktywów w
Norwegii. Jak tłumaczy, gdyby Lotos sprzedał PGNiG, który wydobywa w
Norwegii sporo ropy i gazu, swoje aktywa podatkowe związane z
zainwestowanymi pieniędzmi w złoże Yme, to byłoby to korzystne dla obu
stron, bo umożliwiłoby szybsze rozliczenie straty związanej z tym
projektem.
Natomiast Tomasz Kasowicz, analityk DM BZ WBK, zwraca uwagę,
że w związku z dużym ryzykiem, współpraca kilku podmiotów jest
szczególnie istotna w przypadku poszukiwaniu gazu w łupkach. Podaje on
ostatni przykład odpisu (0,4 mld zł), którego musiał dokonać Orlen w
związku utratą wartości aktywów związanych z łupkowymi koncesjami w
pobliżu Lublina.
- Gdyby koncern podjął współpracę z innymi i
podzielił się swoim ryzykiem, mógłby ponieść dużo mniejsze straty – mówi
cytowany przez "Rzeczpospolitą Kasowicz.
www.cire.pl