Państwowe koncerny słabo współpracują w ramach poszukiwań ropy i gazu (28 Jul 2015)
Współpraca polskich, kontrolowanych przez skarb państwa firm w zakresie poszukiwaniach ropy i gazu pozostawia wiele do życzenia - ocenia "Rzeczpospolita".
Dziennik zwraca uwagę, że mimo wielu umów o wspólnych poszukiwaniach ropy i gazu pomiędzy PGNiG, PKN Orlen i Lotosem, specjaliści nie są zadowoleni ze współpracy państwowych spółek w tym zakresie.

Cytowany przez "Rz" Wojciech Kozłowski, analityk Ipopema Securities negatywnie ocenia współpracę Lotosu i PGNiG w Norwegii. Jak mówi, niezrozumiałym jest, że spółki te, należące do jednego właściciela, nie mogą się porozumieć w sprawie wymiany aktywów w Norwegii. Jak tłumaczy, gdyby Lotos sprzedał PGNiG, który wydobywa w Norwegii sporo ropy i gazu, swoje aktywa podatkowe związane z zainwestowanymi pieniędzmi w złoże Yme, to byłoby to korzystne dla obu stron, bo umożliwiłoby szybsze rozliczenie straty związanej z tym projektem.
Natomiast Tomasz Kasowicz, analityk DM BZ WBK, zwraca uwagę, że w związku z dużym ryzykiem, współpraca kilku podmiotów jest szczególnie istotna w przypadku poszukiwaniu gazu w łupkach. Podaje on ostatni przykład odpisu (0,4 mld zł), którego musiał dokonać Orlen w związku utratą wartości aktywów związanych z łupkowymi koncesjami w pobliżu Lublina.

- Gdyby koncern podjął współpracę z innymi i podzielił się swoim ryzykiem, mógłby ponieść dużo mniejsze straty – mówi cytowany przez "Rzeczpospolitą Kasowicz.

www.cire.pl