Teraz odnalezione ciała zostaną zbadane przez specjalistów w dziedzinie
medycyny sądowej, którzy wypowiedzą się na temat przyczyn zgonu –
tłumaczy Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy prezesa Wyższego Urzędu
Górniczego w Katowicach.
- Sekcja
zwłok pomoże nam określić przede wszystkim czas zgonu i przyczyny tych
obrażeń, które doprowadziły do śmierci poszkodowanych. Jest to
elementarne postępowanie przy tego typu zdarzeniach, czyli przy
śmiertelnych wypadkach, ponieważ ma to znaczenie również dla
przyszłości, czyli dla tego, co będzie się działo z innymi górnikami w
podobnych sytuacjach. Musimy podejmować określone działania i
przedsiębiorca też chce wiedzieć, jeśli byłyby jakieś możliwości
zastosowania dodatkowych zabezpieczeń. To będzie można zrobić, ale
musimy wiedzieć, jakie obrażenia obnieśli. To też jest istotne dla
postępowania prokuratorskiego, bo to jest odrębne postępowanie,
niezależne od tego, które prowadzi Nadzór Górniczy – wyjaśnia Jolanta Talarczyk.
Ratownicy odnaleźli ciała górników 15
czerwca. Ze względu na złe warunki musieli wydrążyć specjalny chodnik
ratunkowy. To jednak nie koniec akcji. Teraz górnicy muszą wycofać
sprzęt oraz otamować rejon wypadku.
www.radiomaryja.pl