Jak powiedział, obecnie trwają analizy uwag strony społecznej
złożone do projektu nowelizacji ustawy o OZE. Nowelizację resort
przedstawił w połowie maja br. Nowe jej zapisy dotyczą tzw. prosumentów -
czyli jednoczesnych konsumentów i wytwórców energii ze źródeł
odnawialnych produkujących prąd w małych, przydomowych źródłach -
panelach fotowoltaicznych czy wiatrakach.
Pilitowski dodał, że
"obszar modyfikacji dotyczy po pierwsze uproszczenia procedur związanych
z monitorowaniem przyrostu mocy zainstalowanych w mikroinstalacjach
OZE, po drugie uproszczenia procedur kontrolnych przewidzianych w
projekcie nowelizacji i zadań prezesa Urzędu Regulacji Energetyki".
"Modyfikacją
być może będą objęte te rozwiązania, które są bezpośrednio związane z
ustaleniem opłaty OZE jako konsekwencji tempa rozwoju i przyrostu tych
mocy" - powiedział Pilitowski.
Jak wyjaśnił, w projekcie ustawy
opłata ta (ponoszona przez wszystkich odbiorców energii; to z niej
finansowane jest wsparcie źródeł odnawialnych - PAP) została
zaproponowana jako konsekwencja założenia, że 800 MW mocy w
mikroinstalacjach powstanie w ciągu dwóch lat. "Być może ze względu na
wielkość środków finansowych w zakresie programów inwestycyjnych i
programów operacyjnych i konsekwencji wpływu opłaty OZE na ceny energii
dla odbiorców końcowych, może trzeba będzie zmodyfikować (to) w kierunku
powolniejszego przyrostu i rozwoju tychże mikroinstalacji" -
powiedział.
Pilitowski nie ma wątpliwości, że dyskusja nt. stawek
gwarantowanych dla prosumentów, zaproponowanych w projekcie
nowelizacji, będzie trudna.
Jak powiedział, wysokość stawek
gwarantowanych wymaga "dodatkowego wyjaśnienia". "Będziemy się też
wsłuchiwali w nieformalne opinie składane przez przedstawicieli Dyrekcji
ds. Konkurencji KE. Musimy patrzeć na to z punku widzenia ich
stanowiska, czy stawki, jakie proponujemy, są dopuszczalne z punktu
widzenia pomocy publicznej" - zaznaczył.
Proponowana nowelizacja
zmienia ustawę o OZE przyjętą przez Sejm w marcu br. Wersja, jaka
została ostatecznie przyjęta, odbiegała od projektu rządowego.
W
lutym, wbrew stanowisku rządu, przy głosowaniu senackich poprawek
posłowie pozostawili w ustawie tzw. zapis prosumencki, wprowadzony
nieoczekiwanie przez Sejm przy uchwalaniu ustawy o OZE w styczniu.
Ustawa wprowadziła obowiązek zakupu energii od mikroproducenta
(prosumenta) po stałej - przez 15 lat - cenie. Dla energii wiatrowej,
słonecznej i hydroenergii o mocy do 3 kW to 75 gr za 1 kWh. O mocy od 3
kW do 10 kW dla energii pochodzącej z biogazu rolniczego - to 70 gr za 1
kWh, biogazu z surowców pochodzących ze składowisk odpadów - 55 gr za 1
kWh, biogazu pozyskanego z oczyszczalni ścieków - 45 gr za 1 kWh oraz
dla hydroenergii, energii z wiatru i słońca - po 65 gr za 1 kWh. Zdaniem
MG, które powołuje się na opinie UOKiK, stawki te mogłyby być niezgodne
z unijnymi zasadami przyznawania pomocy publicznej.
Dlatego jedną z zasadniczych zmian w nowelizacji ustawy o OZE
jest wprowadzenie przedziału taryf gwarantowanych dla niektórych
technologii OZE, szczególnie dla fotowoltaiki. Np. właściciel instalacji
3 kW (dla domu jednorodzinnego) może otrzymać taryfę gwarantowaną w
wysokości od 64 gr/kWh do 75 gr/kWh. W przypadku instalacji większej -
od 3 do 10 kW - stawka gwarantowana wynosi od 0,49 do 0,65 zł za 1 kWh.
Jeśli
właściciel mikroinstalacji chciałby wsparcia wyższego niż minimalne -
bo przy niższej taryfie nie zwróci mu się inwestycja w panel
fotowoltaiczny - musi to uzasadnić, wyliczając na podstawie specjalnego
algorytmu i pod groźbą kary podpisać oświadczenie, że taka stawka jest
konieczna.
Czy jest to zgodne z prawdą, mają sprawdzać pracownicy
Urzędu Regulacji Energetyki. Resort chce, by mieli oni prawo do
kontroli dokumentacji, ale także budynków i pomieszczeń należących do
prosumentów.
Nowe uregulowania wynikające z projektu nowelizacji
mają też pomóc w rejestracji i inwentaryzacji mikroinstalacji na rynku.
Urząd Regulacji Energetyki zostanie zobowiązany do podawania liczby tych
urządzeń, by wiedzieć, kiedy granice przyłączenia (300 MW instalacji do
3 kW i 500 MW instalacji do 10 kW) zostały osiągnięte. Kolejny zapis
wskazuje, ile maksymalnie energii elektrycznej sprzedawca zobowiązany
(operator sieci dystrybucyjnych) odkupi od mikroinstalacji w ciągu roku.
W
projekcie nowelizacji zmieniła się też stawka netto opłaty OZE, którą
ponoszą odbiorcy energii elektrycznej. W 2016 r. opłata ta miała wynieść
2,51 zł za 1 MWh; resort proponuje, by było to 4,01 zł za 1 MWh.
Podczas
konsultacji społecznych środowiska ekologów oraz producentów energii z
OZE skrytykowały proponowane zmiany. W zamieszczonym na stronach
Rządowego Centrum Legislacyjnego stanowisku Koalicja Klimatyczna,
zrzeszająca kilkanaście organizacji ekologicznych przewiduje, że
proponowane przez resort gospodarki przepisy znacząco ograniczą rozwój
energetyki prosumenckiej w Polsce. "Uniemożliwi to osiągnięcie
założonego w ustawie o OZE celu 800 MW mocy z nowych mikroinstalacji,
który ma być zrealizowany za pomocą taryf gwarantowanych" - napisano.
Ich
zdaniem, zmiany są niespójne z wcześniejszymi założeniami
prezentowanymi przez resort gospodarki. "Nowelizacja miała mieć na celu
usunięcie wątpliwości interpretacyjnych (prawnych i redakcyjnych).
Rozwiązania zawarte w projekcie wychodzą daleko poza powyższe założenia,
znacząco utrudniają dostęp do taryf gwarantowanych, a przy tym nie
rozwiązują wszystkich wątpliwości interpretacyjnych. Z tych i poniższych
powodów zaproponowana nowelizacja, w obecnym kształcie, nie powinna być
dalej procedowana" - uważają ekolodzy.
www.cire.pl