"Strategiczny i najważniejszy partner w tym regionie powinien
mieć ten status" - zaznaczył. Jednak to strona azerska musi złożyć
wniosek w tej sprawie.
Piechociński wskazał, że
wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz zaprosił do
Brukseli ministrów energetyki regionu Morza Kaspijskiego i być może
wtedy Azerbejdżan zajmie stanowisko w tej sprawie.
Wspólnota
Energetyczna powstała w 2006 r. To inicjatywa skierowana do wschodnich i
południowych sąsiadów UE, którzy mogą wprowadzić unijne regulacje
wolnego rynku energii. Obecnie do Wspólnoty należy osiem państw:
Ukraina, Mołdawia, Serbia, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Albania,
Kosowo i Macedonia. Status obserwatora mają Norwegia, Armenia, Turcja
oraz Gruzja, która jest także w trakcie negocjacji członkowskich.
Przebywający
w Baku z misją gospodarczą Piechociński spotkał się z Alijewem
dwukrotnie - pierwszy raz przy polskim stoisku na otwartych we wtorek
targach Kaspijska Ropa i Gaz, a później na oficjalnym spotkaniu w pałacu
prezydenckim.
Poruszono m.in. tematy współpracy w dziedzinie energetyki, alternatywnych źródeł energii i kształcenia.
Piechociński
w przemówieniu wygłoszonym podczas inauguracji bakijskich targów
powiedział, że najważniejszym projektem z punktu widzenia współpracy UE,
Polski i Azerbejdżanu jest uruchomienie Południowego Korytarza
Gazowego.
W planach UE tzw. korytarz południowy ma dostarczać gaz
ziemny z regionu kaspijskiego do Unii Europejskiej. Piechociński
tłumaczył, że przyczyni się on do dywersyfikacji źródeł i dostaw tego
surowca oraz zwiększy bezpieczeństwo energetyczne państw członkowskich.
Wskazał, że Kaukaz Południowy zajmuje strategiczną pozycję na mapie
świata, a dzięki projektom wydobywczym i energetycznym jego rola będzie
stale rosnąć.
Wicepremier podkreślił też, że współpraca Polski i
Azerbejdżanu w sektorze naftowym i gazowym może przynieść obu krajom
wymierne korzyści. Przypomniał, że Warszawa aktywnie uczestniczy w
opracowywaniu unijnej polityki energetycznej i opowiada się za
rozwijaniem Azerbejdżanu.
"Jesteśmy gotowi udzielić stronie
azerbejdżańskiej wsparcia w zakresie najlepszych praktyk prawodawczych
oraz podzielić się swoimi doświadczeniami, jeśli chodzi o wdrażanie
unijnych przepisów energetycznych" - mówił.
Piechociński później
powiedział PAP, że Europa oczekuje od Polski biegłości w rozumieniu
przestrzeni poradzieckiej, bo istnieje niedostatek wiedzy na temat tego
obszaru na Zachodzie. Polska w Unii Europejskiej jednocześnie staje się
ambasadorem Azerbejdżanu w rozumieniu jego racji, wyborów i pragmatyzmu -
wskazał.
"Okazało się, że na poziomie osobistych, wzajemnych
kontaktów i interesów rozumiemy tę erę globalnej gospodarki" - zauważył.
Zachód - jak dodał - jest zaskoczony polskim pragmatyzmem na poziomie
biznesu i administracji.
Wizyta wicepremiera w stolicy Azerbejdżanu potrwa do środy.
www.cire.pl