Błękitny węgiel to odgazowany węgiel, ale nie do tego stopnia
jak koks. Koks jest świetnym, czystym paliwem, ale w domowych warunkach
trudniej go rozpalić, gdyż nie ma w sobie gazów, które, ulatniając
się, powodują łatwiejszy zapłon. Problem ten rozwiązuje się poprzez
mieszanie koksu z innym rodzajem paliwa, w wyniku czego wzrasta jednak
ilość zanieczyszczeń. Wad tych nie ma błękitny węgiel, który jest jednak
drogi – jedna tona w zależności od skali produkcji kosztuje od 1 tys.
do 1,3 tys. zł.
Emisja pyłów z tego węgla jest o 40 proc.
mniejsza w stosunku do najlepszego węgla (orzech), smoły jest o 75 proc.
mniej, a benzo(alfa)pirenu aż o 90 proc. mniej, co potwierdziła
instalacja testowa w Zabrzu - czytamy w pb.pl.
Błękitny węgiel o nazwie handlowej Blue Coal został już opatentowany.
www.cire.pl