|
Chiński resort ochrony środowiska odmówił zgody na budowę zapory na
zagrożonej ekologicznie rzece Jinsha, jak w Chinach nazywany jest górny
bieg Jangcy - najdłuższej rzeki w Azji. Może to oznaczać, że projekt
hydroelektrowni Xiaonanhai upadł.
Agencja Reutera zwraca uwagę, że takie stanowisko ministerstwa jest
nietypowe, biorąc pod uwagę ambitny program rozwoju hydroenergetyki w
Chinach, dzięki czemu ograniczone ma zostać zanieczyszczenie powietrza,
powodowane przez elektrownie węglowe.
nach ma się powiększyć o 60 gigawatów, do 350 gigawatów; zdaniem
ekspertów odmowa zgody na hydroelektrownię Xiaonanhai (1000 megawatów)
nie będzie jednak miała istotnego wpływu na realizację tych planów.
Resort
ochrony środowiska wydał dokument, w którym powiadomił firmę Projekt
Trzech Wąwozów, że nie może ona planować kolejnej zapory na Jinsha.
Według agencji Reutera, która widziała ten dokument, powołano się na
wyniki dwóch badań, przeprowadzonych w ciągu ostatnich 10 lat,
podkreślając, że odmowa zgody na hydroelektrownię Xiaonanhai jest
podyktowana troską o strefy ochrony zasobów rybnych na rzece Jinsha.
Stanowisko
resortu z zadowoleniem przyjęli ekolodzy, natomiast przedstawiciele
chińskiej hydroenergetyki wskazują, że rząd zatwierdził w zeszłym roku
plan dla całego basenu Jangcy i planu tego nie da się zrealizować bez
budowy hydroelektrowni Xiaonanhai. Ostateczna decyzja w sprawie budowy
wielkich elektrowni wodnych leży w gestii całego rządu i - jak pisze
Reuters - zwolennicy hydroenergetyki kwestionują podstawy prawne
dokumentu wydanego przez resort ochrony środowiska.
www.wnp.pl
|